Prostytucja nieletnich – wyzwaniem dla pedagoga

Miejsce prostytucji wśród zjawisk patologicznych – próba systematyzacji

Patologia rozumiana jako odstępstwo od norm społecznie uznawanych jest zjawiskiem występującym w różnych grupach ludzkich, wpisanym w proces rozwoju społeczeństw (Świętochowska 1999). Termin „patologia społeczna” bywa używany zamiennie z innymi, takimi jak np.: „dezorganizacja społeczna”, czy też „dewiacja (negatywna)” (Podgórecki 1969).

Etiologia zachowań, czy zjawisk patologicznych jest bardzo różnie charakteryzowana. Niektórzy, na przykład Ogburn wiąże ten problem z koncepcją „przedziału kulturowego”, gdy zmiany techniczne przebiegają szybciej niż zmiany kulturowe, powoduje to stały dystans kulturowy pomiędzy warunkami powstałymi na drodze zmian technicznych i organizacyjnych a nie nadążającą za tymi zmianami przestarzałą strukturą układu uprzedniego (tamże, s. 17). Z kolei „Robert Merton próbuje wyjaśnić patologię społeczną w oparciu o koncepcję <<anomii>>, która nie oznacza braku norm, ani nawet braku jasności w ich rozumieniu, lecz znaczy, że podmioty działania znając normy, które mają je jakoby obowiązywać są – wobec tych norm – ambiwalentne.(…) mianowicie nawet przy wyraźnym zdawaniu sobie sprawy z celów, do których powinno się dążyć, brak w tym systemie w przypadku anomii – uznanych przez prawo sposobów osiągania tych celów” (tamże, s. 19).


Definicja patologii życia społecznego w ujęciu Adama Podgóreckiego brzmi następująco: „jest to ten rodzaj zachowania, ten typ instytucji, ten typ funkcjonowania jakiegoś systemu społecznego, który pozostaje w zasadniczej, nie dającej się pogodzić sprzeczności ze światopoglądowymi wartościami, które w danej społeczności są akceptowane”. Zaznacza ponadto, że „ przy takim rozumieniu patologii życia społecznego i w oparciu o znajomość elementów takich, jak: podstawowe wartości światopoglądowe oraz społeczne treści rozmaitych instytucji, zwyczajów, sposobów zachowania się itd. można stwierdzić, czy w tym systemie społecznym zjawiska patologiczne zachodzą czy też nie, lecz zawsze należy to stwierdzenie relatywizować w stosunku do wartości, które w tym systemie i tylko w tym systemie, który jest oceniany, są akceptowane” (tamże, s. 24).

Według Jerzego Bafii patologia życia społecznego „jest socjologią (także) tych czynów społecznie niebezpiecznych, które nie zostały sklasyfikowane jako przestępstwa z uwagi na mniejszy stopień ich społecznego niebezpieczeństwa. Takimi są w szczególności zachowania ludzi rozpoznawane przez sądy społeczne oraz zachowania ludzi prowadzących pasożytniczy tryb życia” (Sołtysiak 1993).

Mówiąc o zjawiskach patologii społecznej, należy zwrócić uwagę na to, że wiele z nich obecnie może mieć już charakter reliktowy i zanikający, inne zaś odmiennie – wzrostowy oraz trwały. Inne jeszcze przybierają nowe formy jako efekt zmieniających się uwarunkowań społecznych i ekonomicznych. Niektóre, wreszcie z tzw. nienormalnych przechodzą do kategorii „normalnych” i „wychodzi” z kręgu patologii społecznej (Świętochowska, s. 15).

Badacze problemu umieszczają prostytucję w rzędzie zjawisk patologicznych, gdzie obok: samobójstwa, zabójstwa, alkoholizmu i hazardu określona jest jako patologia indywidualna (Podgórecki). Leszek Lernell wyjaśnia takie ujęcie nie tyle groźbą dezorganizacji więzi społecznych, ile towarzyszącymi temu zjawisku ujemnymi ocenami natury obyczajowej i moralnej (Lernell 1984). Brunon Hołyst, natomiast tłumaczy tą sytuację w sposób następujący: „Prostytucja burzy układ wzajemnych stosunków w społeczeństwie, w którym panuje szeroko zakorzeniony pogląd, że współżycie seksualne obojga partnerów powinno być połączone z przeżyciem emocjonalnym i nie może być przedmiotem transakcji handlowej.” – ale także – „Oddziaływanie prostytucji jako negatywnego zjawiska społecznego jest sprzeczne z prawidłowym funkcjonowaniem społeczeństwa w zakresie porządku publicznego, zdrowia i wychowania.” (Hołyst 2000).

Zagrożenia wynikające z faktu rozprzestrzeniania się prostytucji mają wymiar indywidualny, ale także społeczny. Chodzi tutaj o to, że kobiety żyjące z nierządu narażone są na upośledzenie fizyczne i psychiczne, choroby weneryczne i AIDS, ponadto uzależnienia i niejako dobrowolnie (to wynika także ze specyfiki zajęcia) sytuują siebie w szczególnej sytuacji wiktymologicznej. Kolejna kwestia to kryminogenność prostytucyjnego środowiska, wymienić tu można rozwijające się w związku z nierządem przestępstwa eksploatacji tego procederu, handlu żywym towarem (Antoniszyn, Marek 1985; Jasińska 1976; Lernell 1978). I wreszcie konsekwencje prostytucji matek i sióstr odczuwają szczególnie mocno dzieci, ale także inni członkowie rodziny. Krąg ten zwiększa zakres sieroctwa społecznego. Zupełnie realne jest niebezpieczeństwo przyswojenia sobie przez potomstwo stylu życia reprezentowanego przez rodziców (matki) i jego dziedziczenia (Kawula 1999).

Zakres semantyczny i etiologia prostytucji

Pomimo szeregu rozbieżności w poglądach na istotę i przyczyny prostytucji, można wyodrębnić pewne wspólne, tworzące to zjawisko elementy. Mianowicie chodzi tutaj o; motyw działania, którym jest dążenie do osiągania korzyści materialnych; częstą zmianę partnerów (odbiorców usług seksualnych); uczuciową obojętność (Hołyst 2000). Zwraca się także uwagę na „element świadomości prostytutki, że zajmuje się ona odpłatnym świadczeniem usług seksualnych. Element ten odróżnia prostytucję od rozwiązłości seksualnej” (tamże).

Uogólniając, prostytucję określa się jako „zjawisko o skali społecznej polegające na tym, że większa lub mniejsza liczba osób, będących członkami danej społeczności, uprawia proceder polegający na świadczeniu usług seksualnych w zamian za korzyści materialne” (tamże).

Liczne badania w przeszłości, a także obecnie dowodzą tego, że prostytucja powodowana jest splotem czynników o charakterze: społecznym, psychologicznym, ekonomicznym i kulturowym. Zaznacza się jednocześnie, że żaden z nich nie powinien być uznawany za wyłączną determinantę zjawiska, ani też odrzucany jako nieistotny dopóki nie dokona się dokładnej analizy przypadku. Najczęściej działa wiele czynników jednocześnie (Kowalczyk-Jamnicka 1994). Wskazane jest, aby każdy przypadek prostytuującej się osoby rozpatrywać indywidualnie, analizując historię jej życia, cechy osobowości, środowisko wychowawcze (Moczydłowska 1997) „Wydaje się, że przeprowadzona przez McCaghy (1976) analiza etiologii prostytucji jest niezwykle trafna. Wymienia się tutaj trzy czynniki, które sprzyjają rozwojowi prostytucji, a są to:

1. wczesne podjęcie współżycia, pierwszy stosunek w wieku 10-13 lat;

2. przyswojenie werbalnych motywów korzystnych dla prostytucji, tj. kontakt z prostytutkami i trybem ich życia;

3. zauważenie wysokich korzyści finansowych” (Pastwa-Wojciechowska 1998).

Należy równocześnie zaznaczyć, że poglądy na temat czynników etiologicznych nierządu są zróżnicowane ze względu na rozwarstwienie prostytutek. Choć należy także podkreślić, że osoby podejmujące aktywność prostytucyjną reprezentują wszystkie środowiska społeczne i ekologiczne.

Brunon Hołyst zwraca uwagę na to, że w grupie przyczyn wymienić należy: brak możliwości społecznego awansu, gdy kobiety decydują się na znacznie większe zarobki jako prostytutki, niemniejszą rolę odgrywają alkohol i narkotyki (Hołyst 2000). Dla blisko jednej-trzeciej nieletnich narkomanek nierząd jest sposobem na życie, gdyż za świadczone usługi seksualne otrzymują zazwyczaj działki amfetaminy. Uzależnienie prostytutek ułatwia sutenerom kontrolę nad nimi i finansowy wyzysk, dlatego często są one celowo uzależniane od narkotyków (Pastwa-Wocjiechowska 1998). Pewna grupa (31,7%) prostytutek w trakcie tego typu aktywności zarobkowej zaspokaja własne preferencje seksualne (Kowalczyk-Jamnicka 1997). Inne to, brak więzi emocjonalnych w rodzinie, dezorganizacja i dezintegracja rodziny, wzrost patologii w rodzinie, dysfunkcjonalność rodziny, częsta zmiana środowiska wychowawczego, wczesna inicjacja seksualne (gwałt nawet w okresie dzieciństwa).

Cytowani wcześniej Antoniszyn i Marek na podstawie przeprowadzonych badań a także analizy literatury wysuwają wniosek „że w zespole czynników przyczynowych i motywacyjnych prostytucji najsilniejszą rolę odgrywa czynnik ekonomiczny” (Antoniszyn, Marek 1985). Kowalczyk – Jamnicka pisze o 82% prostytutek, które jako główny powód swego zajęcia wskazują czynnik ekonomiczny (Kowalczyk-Jamnicka 1997).  „Oczywiście, musi to się wiązać z oddziaływaniem innych czynników, które powodują, że te a nie inne kobiety ulegają pokusie łatwych(?) zarobków na drodze nierządu” (Antoniszyn, Marek 1985).  W niektórych przypadkach podawane są  także przypadek i chęć przeżycia przygody (Kurzępa 2001).

Znaczenie zjawiska prostytucji w okresie transformacji aksjologicznej

Wspomniany wyżej czynnik ekonomiczny, który stanowi główny motyw podejmowania aktywności prostytucyjnej współcześnie należy rozpatrywać inaczej niż w przeszłości – jako pokusę łatwego życia i osiągania dużego zysku (Kurzępa 2001). Jest to w pewnym sensie wynikiem dążenia do zaspokojenia coraz silniej rozbudzonych w społeczeństwie potrzeb konsumpcyjnych (Pastwa-Wociechowska 1998). Coraz częściej nie bieda, ale niepohamowane dążenie do realizacji akceptowanych społecznie wartości, takich jak wysoki standard materialny osiągany za pomocą metod społecznie nie aprobowanych, leży u podstaw wyboru takiej drogi życia (Hołyst 1991). Coraz liczniej nastoletnie prostytutki oferujące swoje seksualne usługi w dyskotekach, czy centrach handlowych nie podejmują takiej aktywności z powodu biedy, a raczej celem zaznania przygody, czy zdobycia pieniędzy na zaspokojenie próżnej potrzeby posiadania rzeczy modnych, markowych i drogich (Por. Brown 2009, s. 25).

Prostytucja umożliwia współczesnemu człowiekowi zaspokojenie głodu przeżyć. Szybka i wygodna rozkosz ofiarowana przez prostytutkę wychodzi niejako naprzeciw realizacji ogólnej tendencji dążenia do „czystej konsumpcji”. W tej sferze usług podobnie, jak w każdym innym kontakcie o charakterze handlowym, za odpowiednią zapłatę nabyć można pożądany towar: użycie płciowe oferowane przez wciąż pozostające do dyspozycji prostytutki.

W wyniku wzmagania się zapotrzebowania na usługi prostytucyjne, osoby trudniące się tym zajęciem uaktywniają w stopniu maksymalnym swoją dążność do jak największego zysku z posiadanego i oferowanego towaru. „Starają się działać jak przedsiębiorca, ceny za usługi dostosowując do aktualnego stanu <<rynku>>, wznosząc je lub obniżając, zależnie od tego, czy są to czasy prosperity, czy też kryzysu gospodarczego” (Bernsdorf 1996).

W Polsce współcześnie nierząd nabiera znamion różnych od tych, które charakteryzowały go w przeszłości. A mianowicie, jak pisze Krzysztof Wszeborowski: zmienia się pochodzenie społeczne, środowisko życia, wzrasta poziom wykształcenia prostytutek (1997). Zjawisko generalnie nasila się, a właściciele coraz liczniejszych agencji towarzyskich nie narzekają na brak chętnych do pracy, mogą wybierać wśród: „uczennic, studentek, żon, matek, czy panienek z importu. Polki wyjeżdżają za granicę do pracy w seks-biznesie, zaś zacni ojcowie rodzin są klientami „tirówek” (Wilczak 1999). Jest to typowy przejaw postawy, w której dominuje kategoria „mieć” nad „być” (Śledzianowski 1999).

Powszechnie funkcjonujący niechętny stosunek do prostytucji posiada swoje uzasadnienie w ogólnie przyjętym systemie norm obyczajowych i moralnych. Ale należy równocześnie zaznaczyć, iż za wyjątkiem sytuacji, w których dochodzi do wyzyskiwania trudnego położenia jakiejkolwiek osoby, bądź przymusu, jednostka ludzka jako posiadająca prawo do wolnego wyboru może dokonywać tej alternatywy w zakresie organizowania własnego życia. Współwystępować tu jednak muszą: świadomość odpowiedzialności za własny wybór, gdy zostanie on dokonany, a także możliwość ponoszenia takiej odpowiedzialności. Przejawem tego będzie racjonalny tj. wyważony z punktu widzenia zysków i ewentualnych konsekwencji (które nie powinny być negatywnie dolegliwe – autodestrukcyjne, bądź destrukcyjne) a także środków, które dla urzeczywistnienia wyboru muszą być uruchomione  (Mariański 1998). Nie możemy, wszakże pozbawiać człowieka atrybutu jego człowieczeństwa tj. jego wolności i uniemożliwiać bycie źródłem swoich decyzji i sprawcą swoich działań (Nowak 1999). Ale każda, nawet ta najbardziej indywidualna wolność jednostki ma swój kontekst społeczny, który powinien być brany w rachubę (Lernell 1980). Pominięcie społecznego wymiaru wolności w subiektywnym decydowaniu nie oznacza w żadnym razie wzniesienia jego oddziaływania. Człowiek jako istota będąca częścią pewnego społeczeństwa, żyjąc w określonym otoczeniu, wchodząc w pewne relacje, musi normy uznawane za warunkujące trwanie tegoż zbioru ludzi respektować. Kontrola, normy ogólnospołeczne przeważą zazwyczaj subiektywne katalogi wartości   poszczególnych ludzi. Posłuch w tym zakresie gwarantuje sankcja w postaci stygmatyzacji, zepchnięcia na margines osobników podejmujących działania szkodzące im samym, a także otoczeniu.

Magdalena Środa zwraca uwagę na to, że społeczeństwo polskie znalazło się w sytuacji, w której nie potrafi należycie ocenić, co jest dla niego ważniejsze – wolność wyboru, czy też jakość tego, co jest wybierane. Zwraca uwagę także na to, że potępienie zjawiska prostytucji nie stanowi rozwiązania, a wyjścia z problemu należy szukać w rozmowie o tym, co jest w niej złe i dlaczego, a także jakie są jej przyczyny. Zaleca nauczyć się rozmawiać o ludzkich potrzebach (seksualnych także), o granicach dopuszczalności pewnych zachowań, bo złem jest to przede wszystkim, co krzywdzi i przyczynia się do instrumentalizacji drugiego człowieka (Wilczak 1999).

Na tle całokształtu zjawiska prostytucji, szczególną uwagę należy zwrócić na fakt angażowania się w tego typu działania jednostek nieletnich. „Polska jest coraz częściej uznawana za atrakcyjne miejsce dla pedofilów z Zachodu. W Jeleniej Górze i Łodzi organy policji zanotowały występowanie prostytucji dziecięcej” (Jesionka 1997). „Brak jest danych statystycznych na temat rozmiarów tego zjawiska, jednakże z relacji osób pracujących z młodzieżą wynika, że nie jest to bynajmniej problem marginalny (…) około 60% dzieci i młodzieży uciekających z domów rodzinnych czy placówek czerpie korzyści z nierządu” (Moczydłowska 1995).

Wobec tych jednostek, które w swym dochodzeniu do dojrzałości potrzebują pomocy, wsparcia otaczających ich dorosłych (rodziców, wychowawców) nie możemy pozostać obojętni. Lekceważenie problemu czyni nas współwinnymi za popadnięcie każdego kolejnego młodego człowieka w machinę seksualnego biznesu, pozostawienie samemu sobie kolejnej ofiary dążenia do „sukcesu życiowego”. Wina tkwi także w nieumiejętności nazwania czym jest ów sukces w pełnym wymiarze człowieczeństwa i prezentowania dróg dochodzenia do niego.

Wyniki badań

Pragnę podkreślić, iż poza kwalifikacjami których dokonano w niniejszym artykule mieści się kategoria nierządu uprawianego przez osoby dorosłe, które zdolne są  (przynajmniej z założenia) do wyrażania swej woli i ponoszenia wynikających z tego konsekwencji. Nie oznacza to aprobaty dla samego zjawiska, a jedynie pozostawia zagadnienie te odrębnym polemikom toczonym na gruncie interdyscyplinarnym.

Zaprezentowane wyniki pochodzą z badań ankietowych, które przeprowadzone zostały w Młodzieżowych Ośrodkach Wychowawczych w grupie 30 dziewcząt w wieku 13-17 lat,  mających pewne doświadczenia w uprawianiu prostytucji.

W czasie badań osoby te od pewnego już czasu znajdowały się w ośrodku i objęte były oddziaływaniami pedagogicznymi i psychologicznymi, a zatem ich zaangażowanie w nierząd musiało nastąpić co najmniej kilka miesięcy wcześniej.

Połowa badanych (50%) zamieszkuje i uprawiała swój proceder na terenie wielkich miast. Chodzi tutaj przede wszystkim o (wielokrotnie wskazywane w literaturze – Hołyst 2010; Kurzępa 2001.) duże ośrodki handlowe, kulturalne i turystyczne, ale także treny przygraniczne i dotknięte bezrobociem. Duży (43,3%) jest udział dziewcząt pochodzących z miast „satelit” skupionych wokół owych wcześniej wskazywanych wielkich aglomeracji miejskich. Stosunkowo najmniej badanych zamieszkiwało tereny wiejskie (6,7%). Podkreślić jednak należy, że o ile osoby angażujące się w prostytucję reprezentują wszystkie środowiska ekologiczne, o tyle usługi swoje świadczą na terenie dużych ośrodków miejskich, ze względu na większą anonimowość czy liberalizm obyczajowy tego środowiska, jak również znaczniejszy popyt, a on przecież czyni podaż.

Charakteryzując badaną grupę należy podkreślić, że osoby te wykazują szereg, sprzężonych ze sobą zachowań niedostosowanych. Na fakt spożywania alkoholu wskazują prawie wszystkie dziewczęta (29 osób). Sytuacje takie miały miejsce zarówno często – regularnie (12 osób) jak i  „okazyjnie” (17 osób). Wiele spośród nich, bo aż 26 dziewcząt pali papierosy.  Nie dostrzegając w tym niczego nadzwyczajnego. Środki narkotyczne stale lub „od czasu do czasu” zażywa 2/3 grupy. Najczęściej są to:  „trawka”, amfetamina ale także znacznie tańsze i nieporównywalnie bardziej dostępne kleje i rozpuszczalniki.

Generalnie trudno jest wskazać jakieś specyficzne środowisko rodzinne, z którego rekrutują się nieletnie prostytutki. Jak wskazuje Kurzępa badane przez niego osoby (zarówno dziewczęta jak i chłopcy) reprezentują bardzo zróżnicowane środowiska socjoekonomiczno. Brakuje tutaj jakiejkolwiek prawidłowości. Wykształcenie rodziców, przypadki rozbicia rodziny czy bezrobocia w rodzinie przedstawiają się tutaj tak samo jak we wszystkich innych rodzinach zamieszkujących dany obszar i nie borykających się z problemem nierządu dzieci. Liczebność potomstwa – wydaje się, że również pozostaje bez istotnego wpływu – choć wśród członków grupy badanej przez przywołanego autora, najwięcej było jedynaków i osób posiadających liczne rodzeństwo (Kurzępa 2005). Środowisko rodzinne – wychowanek ośrodków wychowawczych – jest mocno zaburzone, generalnie uznane może być za patologiczne, zaś  przejawy tego prezentują się następująco:

Dziewczęta wskazują na liczne interwencje policji w ich domach, u których podłoża znajdują się nie tylko zachowania samych badanych lecz także członków ich rodzin. W rodzinach tych najpowszechniej występującym problemem jest alkoholizm, co najmniej jednego z rodziców ale dotyczyć to może również obojga rodziców, jak i rodzeństwa. Problem bardzo częstego spożywania alkoholu w ich domach dodatkowo zaostrzają mające wówczas miejsce awantury i bójki. Taki scenariusz często powtarzających się zdarzeń kreśli ponad połowa badanych. Obraz tych zajść nierzadko bywa drastyczny, liczne są pobicia dziewcząt przez zamroczonych alkoholem rodziców. Zresztą kary cielesne w rodzinach tych osób są bardzo popularne. Wśród powodów dla, których stosuje się taką formę dyscyplinowania córek znajdują się: ucieczki z domu, wagary, złe wyniki w nauce. Można rzec, że bicie jest swoistą „metodą wychowawczą”. Karę taką wymierzano, ponadto za picie alkoholu i palenie papierosów – paradoksalnie ci sami rodzice, którzy nadużywając alkoholu stanowią tym samym doskonały wzór dla tego typu „zainteresowań” swoich dzieci, jako przejaw „złego wychowania” biciem zamierzają tego typu skłonności wyeliminować. Kary cielesne równie często spotykają rodzeństwo badanych dziewcząt.

Konflikty w tych rodzinach są bardzo częste, zwykle dotyczą braku pieniędzy, zazdrości małżeńskiej oraz nadmiernego picia.

Warunki materialne i bytowe w ich domach przedstawiają się bardzo skromnie. Źródłem utrzymania są zazwyczaj zasiłki dla bezrobotnych (w ponad połowie rodzin) i inne formy pomocy społecznej. Jest to wynikiem sytuacji, w której oboje albo co najmniej jedno z rodziców pozostaje bez pracy (patrz: Moczydłowska1997). Stan taki może być spowodowany istnieniem rzeczywistych barier w podejmowaniu zatrudnienia tkwiących m.in. w niskim poziomie wykształcenia, braku kwalifikacji poszukiwanych na rynku pracy albo skłonnościami do nadużywania alkoholu, co utrudnia utrzymanie zatrudnienia i wywiązywanie się z pracowniczych obowiązków, jak również wyborem pasożytniczego stylu życia. Warto wobec tego nakreślić jaka jest struktura wykształcenia rodziców badanych dziewcząt. Otóż najliczniejsza grupa rodziców posiada wykształcenie zawodowe: 70% ojców, 63,3% matek; następnie po 20% ojców i matek posiada wykształcenie na poziomie szkoły podstawowej. Pozostałe osoby ukończyły szkoły średnie, zazwyczaj techniczne, brak jest natomiast osób z wykształceniem wyższym. Należy zaznaczyć, że bierność rodziców, ich postawa wobec aktywności zawodowej stanowi negatywny wzór w organizowaniu życia przez ich córki, oczekiwania tychże w tym zakresie. Tylko w 20% przypadków budżet rodzinny zasilają zarobki obojga rodziców, w tylu samo przypadkach ma miejsce regularne i stałe zaangażowanie starszego rodzeństwa w utrzymanie materialne rodziny i wreszcie w części rodzin, ich członkowie zarabiają pieniądze uczestnicząc w pracach sezonowych.

Wśród przyczyn destabilizacji sytuacji rodzinnej wymienić można, ponadto zupełnie częste przypadki łamania prawa przez członków tych rodzin, polegają one m.in. na: zakłócaniu porządku publicznego, dokonywaniu pobicia i kradzieży, włamań, oszustw i gwałtów. Karalność jest tutaj wszakże stosunkowo niska, zaledwie 3,3% badanych dziewczyn wskazuje na pobyt, któregoś z członków rodziny w więzieniu.

Jeżeli chodzi o stosunek rodziców wobec ich córek, zainteresowanie ich aktywnością, sposobami spędzania czasu wolnego i ewentualną kontrolę – należy zaznaczyć, iż mają one bardzo szerokie pole dowolności w tym zakresie. Ten swoisty liberalizm bardziej przypomina zaniedbanie, pozostawienie dziewczyn samym sobie. Natomiast, jeżeli nawet zdarza się, że rodzice organizują czas swoim córkom, to zazwyczaj oznacza to zaangażowanie ich do opieki nad młodszym rodzeństwem, czy w wykonywanie prac gospodarskich w domu. Jak się jednak okazuje kwestie te pozostają jedynie w werbalnej sferze nakazów i zakazów, zaś dziewczyny przez nikogo nie kontrolowane nagminnie je przekraczają. Daremnie doszukiwać się tutaj wspólnych (odbywanych przez rodziców i dzieci) przedsięwzięć o charakterze uczestnictwa w kulturze czy rekreacji.

Wśród form spędzania swojego czasu dziewczyny preferują odwiedziny w domach kolegów i koleżanek, równie popularne jest wspólnie „z towarzystwem” „ włóczenie się” po ulicach miasta – zwykle nocą, częste są wyjścia do klubów nocnych, restauracji i dyskotek. Zastanawiające jest jednak skąd osoby w tak młodym wieku, pochodzące z rodzin o złej kondycji finansowej mają środki na częsty pobyt w tego typu miejscach? Niepokojąca jest również owa częsta obecność w takich miejscach. Tutaj przecież nierzadko dochodzi do zawiązywania umów o charakterze „handlowym”.

Warto zaznaczyć, że badane stosunkowo często przebywały „na ucieczkach”. Udawały się wówczas do dalszej rodziny, częściej do koleżanek albo zwyczajnie bez celu wyjeżdżały do innego miasta, gdzie spędzały czas błąkając się po ulicach lub przesiadując na dworcach.

Kolejną kwestią, bardzo istotną z punktu widzenia oddziaływań o charakterze terapeutycznym, ale także profilaktycznym  są wartości uznawane przez badane osoby, a także ich cele życiowe.

W katalogu tym znajdują się m.in.: „szczęście rodzinne”- 73,3%, które wiążą z pragnieniem posiadania dzieci (20%), ograniczenia własnej samotności i strachu (16,6%), (13,3%), bycia potrzebną i kochaną (po 10%). Obraz i pragnienia w tym zakresie wyrastają w kontraście do dotychczasowych doświadczeń. Może to być wynikiem tego, że wiele dziewczyn pochodzących z rodzin o zaburzonych relacjach, posiadając tej jakości oczekiwania wobec własnej przyszłości pragnie wyrównać, zrekompensować sobie aktualnie doznawane braki. Generalnie kwestię szczęśliwej przyszłości małżeńskiej i rodzicielskiej postrzegają z dużą nadzieją.

Ponad połowa zaznacza potrzebę posiadania takiej wiedzy i umiejętności, które zapewniają jej zdobycie upragnionego, akceptowanego społecznie zawodu a wcześniej skończenie szkoły.  Upatrują w tym szansę na uporządkowanie własnego życia.

Także połowa badanych dziewczyn chce, aby ich życie upłynęło spokojnie – dla porównania tylko 3,3% podkreśla chęć przeżywania przygód i niepewności. Jednak porównywalnie mało popularną (6,7%) jest potrzeba społecznej użyteczności, wynika z tego, że plany życiowe badane ograniczają do swego najbliższego otoczenia. Trudno jest poddawać to wyalienowanie z problemów społecznych jakiejś ocenie. Należy mieć na uwadze, że owe typy wartości i celów życiowych formułowane są przez osoby, które w toku swego zaledwie kilkunastoletniego życia doznały licznych niepowodzeń. Zresztą takie ograniczenie planów życiowych do najbliższego otoczenia cechuje postawy społeczno–moralne większości polskiego społeczeństwa, zarówno młodzieży jak i ich rodziców (A. Małyska, C. Kurkowski, M. Warmiński, Olsztyn 2010, s. 7).

Zamiast zakończenia

Można mnożyć postulaty dotyczące pracy pedagogicznej ze środowiskami zagrożonymi patologią, rodzinami niewydolnymi wychowawczo, młodymi ludźmi przejawiającymi postawy niedostosowane, jednakże prawdziwie skuteczne oddziaływania dotyczą zupełnie innej płaszczyzny. Chodzi o to, że tak długo jak w grupie rówieśniczej istnieć będzie przyzwolenie dla tego typu aktywności, tak długo jak „miraże” łatwego i szybkiego życia będą pociągać-przyciągać młodych ludzi, którzy w sposób bezkrytyczny ufać będą szczęśliwości chwili, i wreszcie jak długo będą istnieć, ci którzy są skłonni odbyć stosunek seksualny z nastolatką(tkiem) i za niego zapłacić, tak długo wszelkie próby przeciwdziałania zjawisku skazane są na niepowodzenie. Wydaje się, zatem, że budzenie świadomości powinno dotyczyć znacznie szerszego kręgu społecznego i uruchamiać żywe reakcje, inne niż dezaprobata dla łamanych norm moralnych. Nie o normy przecież tutaj chodzi, lecz o ludzi, którzy krzywdzą i krzywdy doznają.

Jeśli chcesz wykorzystać ten tekst > skontaktuj się ze mną
adres e-mail: aldona@crealdi.pl


BIBLIOGRAFIA:

ANTONISZYN M., MAREK A., Prostytucja w świetle badań kryminologicznych. Warszawa 1985.

Bernsdorf W., Socjologia prostytucji. (W:) Seksuologia. (red.) H. Giese, Warszawa 1976.

HOŁYST B., Prostytucja. (W:) Kryminologia. Warszawa 2000.

Jasińska M., Problematyka prostytucji w Polsce. (W:) Zagadnienia patologii społecznej. (red.) A. Podgórecki, Warszawa 1976.

JUNDZIŁŁ I., Dziecko ofiara przemocy. Warszawa 1993.

KAWULA S., Człowiek w relacjach socjopedagogicznych. Toruń 1999.

KOBYLIŃSKA-SZKATUŁA J., Patologia rodziny a wykolejenie nieletnich. „Problemy Alkoholizmu” 2000/3.

KOWALCZYK-JAMNICKA M., Wczesna aktywność seksualna a uprawianie nierządu. „Problemy Rodziny” 1997/5-6.

Kurzępa J., Młodzież pogranicza -„świnki”, czyli o prostytucji nieletnich. Kraków 2001.

LERNELL L., Zarys kryminologii ogólnej. Warszawa 1978.

Lernell L., Przestępczość seksualna. (W:) Seksuologia społeczna. (red.) K. Imieliński, Warszawa 1984.

ŁUCZAK M., Dzieci na seksport „Wprost” 1996/31.

Małyska A., Kurkowski C., Warmiński M., Młodzież gimnazjalna i jej rodzina w perspektywie aspiracji edukacyjno-zawodowych. Olsztyn 2010.

Mariański J., Wprowadzenie do socjologii moralności, Lublin 1989.

MOCZYDŁOWSKA J., Prostytucja nieletnich dziewcząt. „Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze” 1994/10.

MOCZYDŁOWSKA J., Szkoła w percepcji nieletnich dziewcząt trudniących się prostytucją. „Nowa Szkoła” 1995/9.

MOCZYDŁOWSKA J., Warunki materialne rodziny a prostytuowanie się nieletnich dziewcząt. „Problemy Alkoholizmu” 1997/6.

Nowak J., Podstawy pedagogiki otwartej, Lublin 1999.

Śledzianowski J., Prostytucja – społeczny problem w Rzeczypospolitej, Auxilium Sociale 1998, nr 7-8.

ŚWIĘTOCHOWSKA U., Patologie cywilizacji współczesnej. Toruń 1999.

Wszeborowski K., Społeczne uwarunkowania prostytucji. (W:) Młodzież a współczesne dewiacje i patologie społeczne. Diagnoza- profilaktyka- resocjalizacja,. (red.) S. Kawula, K. Machel, Toruń 1997.

Wilczak J., Bezpruderyjne całodobowo, Polityka, 1999, nr 34.

Zagadnienia patologii społecznej. (red.) A. Podgórecki, Warszawa 1976

.

Podziel się:
  • email
  • Facebook
  • Gadu-Gadu Live
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Wykop
  • Poleć
Opublikowano w Artykuły, Prostytucja nieletnich Tagi: , , , , , , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>