Kategorie
Aktualności książki

Zagubione człowieczeństwo. Wybrane patologie społeczne XXI wieku

„Zagubione człowieczeństwo – Wybrane patologie społeczne XXI wieku” stanowi bogatą paletę myśli rejestrujących najbardziej aktualne problemy pedagogiczne różnych aspektów dewiacji społecznych. Czytelnik dostrzeże w niej zarówno wartość poznawczą, jak i inspirującą do podejmowania badań, analiz i poszukiwania użytecznych w praktyce rozwiązań.

Zagubione człowieczeństwo. Wybrane patologie społeczne XXI wieku. (red.) Aldona Małyska, Elżbieta Mudrak
Zagubione człowieczeństwo. Wybrane patologie społeczne XXI wieku. (red.) Aldona Małyska, Elżbieta Mudrak

Książka ta skierowana jest do szerokiego grona potencjalnych odbiorców zainteresowanych problematyką patologii społecznych: pedagogów praktyków, nauczycieli, rodziców oraz studentów. Jej celem jest ukazanie obrazu wybranych przypadków dewiacji, ich złożoności, niejednoznaczności, przeobrażeń, które dokonują się z postępem cywilizacji i coraz silniejszym wpływem kultury popularnej na codzienne życie. Dla niektórych odbiorców pozycja ta stanie się inspiracją do dalszych rozważań i badawczych poszukiwań”.

 

Zagubione człowieczeństwo. Wybrane patologie społeczne XXI wieku.
Redakcja naukowa: Aldona Małyska, Elżbieta Mudrak

Zapraszam do lektury.

 

 

 

[divider style=”thin” title=”spis treści” text_align=”text-center”]

ETIOLOGIA WSPÓŁCZESNYCH PATOLOGII I ZABURZEŃ
Między normą a patologią w zachowaniu ludzkim

Wybrane koncepcje dewiacji społecznych
Czy płeć ma znaczenie? Patologie społeczne a społeczno-kulturowa tożsamość płci

CZŁOWIEK POSZUKUJĄCY
W świecie uzależnień – wprowadzenie w problematykę

Indywidualny i społeczny wymiar uzależnienia od alkoholu
Współuzależnienie – geneza i symptomy
Cyberuzależnienie, jako przejaw współczesnej patologii społecznej
W kręgu przemocy
Zagrożenia obyczajowości seksualnej – zjawisko prostytucji
Pedofilia w ujęciu społeczno-prawnym
W świecie sekt i kultów
Samobójstwa i zachowania presuicydalne

PROFILAKTYKA I WYZWANIA
Nowe wyzwania–w kierunku pedagogiki miłości

Wybrane koncepcje teoretyczne w obszarze profilaktyki
Posłowie – Wielkie poszukiwania współczesnego człowieka i ich rozliczne konsekwencje

 

 

 

Kategorie
Aktualności Artykuły Twórczość i innowacje pedagogiczne

Czy seniorzy są (mogą być) kreatywni? Are Senior Citizens Creative or Can They Be Creative?

Rytm rozwoju, podobny do rytmu pór roku, jest koniecznością. Nie można starości i śmierci uniknąć. Podobnie jak jesień może być najpiękniejszą porą roku, tak i starość może być najlepszym okresem życia, w którym osiąga się życiową mądrość i czuje prawdziwy smak życia, a to, co się w ciągu życia przeżyło, daje poczucie rzetelnego dzieła. Bywają jednak jesienie słotne i bezowocne i starość też jałowa, bolesna, a nawet tragiczna być może.

(A. Kępiński, Rytm życia, Warszawa 1992, s. 278.)

 

Streszczenie

Rozwój potencjału twórczego tkwiącego zgodnie z założeniami psychologii humanistycznej w każdym człowieku jest wartością samą w sobie, jest także sposobem na zdobycie, czy realizację innych istotnych celów. W niniejszym artykule przyjęto założenie, że kreatywne nastawienie do życia i jego realizacja stanowić może istotny czynnik emancypacyjny, znajdujący się w rękach seniorów tak często doświadczających wielu ograniczeń w funkcjonowaniu społecznym. Stąd postawiono pytanie, czy seniorzy są twórczy oraz na ile w obliczu funkcjonujących stereotypów na temat starości mogą być twórczy. Próbując udzielić odpowiedzi na to pytanie zreferowano funkcjonujące w literaturze charakterystyki okresu „siwienia”, specjalnych potrzeb ujawnianych przez człowieka starszego, specyfiki działania twórczego oraz istniejących instytucjonalnych form stwarzających pole dla samorealizacji seniorów.

 

The development of creative potential which sticks in each of us, according to the assumptions of humanistic psychology, is the value in itself. It is also the way to achieve or accomplish other important goals. In the following article we have made an assumption, that the creative attitude towards life and its accomplishment could be an essential emancipation factor, which is in  hands of  seniors, who so often experience many restrictions in social functioning. That is why we put a question: If the seniors are creative and to what extent they can  be creative? facing the stereotypes on the subject of  the old age. Trying to answer the questions we reported characteristics of the old age period, functioning in literature. We also presented special needs revealed by an old man; the specificity of creative activities and, existing in our society, institutional forms creating the field for seniors` self-accomplishment.

Wprowadzenie

seniorzyStarość – jak pisze Antoni Kępiński – należy do tych pojęć, które pomimo tego, że dla każdego są oczywiste, to jednak trudne do naukowego zdefiniowania. Jest to konsekwencją braku naukowego wyjaśnienia terminu życie, którego przecież fazą jest starość (A. Kępiński, 1992, s. 267). Starość jako etap w życiu człowieka charakteryzujący się dynamicznymi zmianami, zmierzającymi wszakże w kierunku nieuchronnego końca, dla zbyt wielu wydaje się być czasem wyłączenia. Przekonania takie i rodzące się na ich podstawie postawy sprzyjają wykluczeniu (A. J. Brzezińska, S. Hejmanowski, 2005, s. 659), bądź samowykluczeniu się tej grupy ludzi. Jedną z dróg przełamania tego stanu jest uczestnictwo emerytów w aktywności o charakterze edukacyjnym, społecznym czy politycznym. „Stary człowiek” w zbyt wielu przypadkach traktowany jest z przymrużeniem oka, z pobłażliwością, jako nie zagrażający dobrostanowi młodości, która ubrana w piękne i silne ciało, ku sobie ściąga całość zainteresowania. Zgoda. Trudno jest zaprzeczyć tezie, że wymiana pokoleniowa zakłada stwarzanie wszelkich warunków dla rozwoju następców. Zatem do stwarzania odpowiednich warunków dla wzrostu i rozwoju młodych jesteśmy zobowiązani. Do otwartości na dialog międzypokoleniowy, również. Zastanawia mnie jednak dlaczego wektor naszych zobowiązań, a w związku z tym także zainteresowań kierujemy przede wszystkim w stronę młodości.

W koncepcji Erika Eriksona okres starości odnosi się do najwyższego poziomu rozwoju potencjałów witalności człowieka. Jest to czas zwieńczenia i bilansowania wysiłków życiowych jednostki. Bilans ten dokonywany jest w sytuacji, gdy pewne zasoby człowieka (chodzi tutaj o żywotność fizyczną, psychiczną, czy społeczną) wygasają. Jednakże pojawiają się tutaj także nowe zadania. Pojawiają się one tym pewniej, w im większym stopniu jednostka uwalnia się od dotychczas realizowanych zadań. Człowiek egzystuje pomiędzy dwoma biegunami, pierwszy z nich to poczucie integralności życiowej, zaś drugi tworzą bodźce prowadzące do poczucia niespełnienia i rozpaczy (L. Witkowski, 2003, s. 147). Integralność życiowa rozumiana może być jako pewna synteza wewnętrzna, akceptacja życia dotychczas przeżytego, poczucie spójności i pełni (Tamże, s. 148-149). Osiągnięciu tego stanu mogą zagrażać nieodwracalne zmiany w sferze fizycznej, psychicznej i społecznej. W tej sytuacji człowiekowi potrzebne jest zachowanie jakiejś ważnej funkcji życiodajnej, ponieważ bez tego zagraża mu utrata takiego życiowego uczestnictwa, które pozwala mu czuć się naprawdę żywym (Tamże, s. 150). Poczucie integralności przynosi jednostce przeżywanie siebie i otaczającego świata w sposób spójny i całościowy, wiąże w całość teraźniejszość i przeszłość, pozwala odnajdywać się w szybko zmieniającym się świecie (A.J. Brzezińska, S. Hejmanowski, 2005, s. 630). Przejawami integralności są: poczucie wewnętrznej spójności i ładu, życzliwe i pełne troski oraz akceptacji odnoszenie się do innych, wysokie poczucie własnej wartości, zadowolenie z każdego przeżytego dnia, pozytywny bilans przeżytego dotąd życia, pogodzenie się z nieuchronnością śmierci, postawa kreatywna, dla której charakterystyczne są: otwartość na innowacje, ciekawość świata, zainteresowanie nowinkami i otwarcie się na nie, pragnienie dialogu z innymi pokoleniami i dążenie do niego (Tamże, s. 633).  Rozpaczy opisującej drugi z biegunów, sprzyja powracające i przedłużone poczucie stagnacji, życiowej martwoty (L. Witkowski, s. 151). Rozpacz wiąże się z niemożnością pogodzenia się z faktem, że na tym jednym, w znacznej części przeżytym już życiu, kończy się cała ludzka egzystencja (A.J. Brzezińska, S. Hejmanowski, 2005, s. 630). Człowiek stary ma poczucie żalu za straconymi i niewykorzystanymi szansami, które wcześniej stwarzało mu życie. Towarzyszy mu poczucie, że zostało zbyt mało czasu i nie ma sensu wprowadzać w życie jakichkolwiek zmian. Przejawami rozpaczy w codziennym funkcjonowaniu są poczucie goryczy, pogarda dla innych, złośliwość i zrzędliwość, koncentracja na negatywnej stronie codzienności, uporczywe trzymanie się rutynowych rozwiązań i opór przed wszelką zmianą (Tamże, s. 632).

Podstawową cnotą owego okresu życia jest mądrość. Przyrost tożsamości charakteryzujący tę fazę cyklu życia zamyka się w haśle: „jestem tym, co przetrwa ze mnie”, czyli zachowuje integralną więź ze mną (L. Witkowski, 2003, s. 153). Zatem naturalne dla tego etapu doświadczanie kruchości własnego życia może stanowić bodziec do doświadczania i utrwalania nowego, dojrzalszego stylu adaptacji (A.J. Brzezińska, S. Hejmanowski, 2005, s. 631). Na mądrość osób w starszym wieku składają się również: intuicyjność, doświadczenie, introspekcja, zrozumienie, empatia, cierpliwość, czy refleksyjność (na którą mają wiele czasu) oraz pewien dystans do życia (A. Nowicka, 2006, s. 22).

Starość jako biologiczny i społeczny proces przemijania nie jest kwestią wyboru, lecz naturalną, nieuniknioną koleją rzeczy. Stosunek społeczeństwa wobec starości zmieniał się na przestrzeni lat (E. Przybylska, 2010, s. 1-2). Miejsce i prestiż w strukturach społecznych zależały od takich czynników, jak: organizacja i struktura społeczeństwa, wartości kulturowe, model rodziny i jej funkcje, typ dominującego w społeczności przekazu oraz miejsce w hierarchii społecznej wypracowywane przez całe życie (J. Nowicki, 2006, s. 43). W najdawniejszych czasach starcy postrzegani byli jako ciężar dla rodziny. Najstarsze pokolenie, które spełniło już swoją rolę w zachowaniu gatunku było eliminowane (Tamże, s. 45). W okresie przejścia z epoki zbieractwa i myślistwa, do epoki rolnictwa starszym przypisywano znaczniejszą rolę. W wielu sytuacjach pełnili oni funkcje przewodników, zaś ich wiedza i doświadczenie ułatwiały wspólnocie przetrwanie. Proces cywilizacji przyniósł wzrost rangi starości. W społeczeństwach starożytnych człowieka dojrzałego traktowano jako mędrca i otaczano go szczególnym szacunkiem (Tamże, s. 46). Również na gruncie religii starszym przypisywano duże znaczenie, zaś opieka nad osobami starymi i niedołężnymi postrzegana była jako powinność. Współcześnie również dostrzegalny jest dualizm postaw wobec osób starszych. Wciąż obecne są stereotypy, określające starość jako czas, w którym gasnące siły fizyczne i psychiczne, ograniczają „przydatność” zawodową i społeczną. Warto jednak zaznaczyć, że coraz bardziej konkurencyjne okazują się takie postawy społeczne, które uwzględniają potencjał tkwiący w okresie starości. Dostrzega się tutaj możliwości na realizację talentów, czy marzeń, szeroko pojmowaną samorealizację (E. Przybylska, 2010, s. 1-2). Warto dodać jeszcze zyski społeczne, wynikające z otwarcia się na potencjał późnej dorosłości. Ludzie starości są nośnikiem wielu wartości rodzinnych, religijnych, patriotycznych, czy obywatelskich (A. Nowicka, s. 21).  Należy wszakże zaznaczyć, że wiele zależy tutaj od oddziaływań środowiska fizycznego i socjolukturowego, w którym jednostka funkcjonuje. Wpływy te, podobnie jak na każdym innym etapie życia, mogą sprzyjać rozwojowi jednostki bądź hamować go.

Niezależnie od ustosunkowania jakie wobec osób starszych przyjmuje społeczeństwo, nie można zaprzeczyć, że starość jest tym etapem w życiu człowieka, w którym na poważną próbę wystawione zostaje jego poczucie pewności, bezpieczeństwa, sprawstwa. Obszarem poważnych cierpień związanych z jesienią życia jest zakończenie czy poważne ograniczenie aktywności zawodowej, które czasami owocuje również zawężeniem kontaktów społecznych. I następny obszar strat: nawet jeśli sami dożyjemy późnych lat, odejdzie wielu naszych bliskich – przyjaciele z dzieciństwa i studiów, znajomi z pracy, czasami partner. W ten sposób zawęża się krąg bliskich nam i rozumiejących nas ludzi. A zatem jesteśmy narażeni na utratę praktycznie wszystkiego, z czego i dzięki czemu w dzieciństwie i młodości budowaliśmy poczucie tożsamości” (J. Janiszewska-Rain, 2005, s. 592-593). Wśród zagrożeń szczególnie dotkliwych z punktu widzenia osób starszych, oraz ich źródeł wymienić można następujące:

  • Transformacja, której treścią jest zmiana reguł ekonomiczno-prawnych, nacisk na osobistą inicjatywę, zaradność, czy skłonność do ponoszenia ryzyka.
  • Rozwój cywilizacyjny, coraz szybszy postęp naukowy i technologiczny. Nasilająca się technokracja i pragmatyzacja  prowadzą do dehumanizacji życia.
  • Prefiguratywność kultury, gdzie starsze pokolenie może doświadczać poczucia, że jego własna tożsamość, styl życia i osobiste doświadczenia nie są wartościowe, czy pożyteczne dla innych pokoleń.
  • Kryzys wartości rodzinnych, co powoduje brak wsparcia i opieki ze strony bliskich, skutkować może poczuciem osamotnienia.
  • Zagubienie, które pojawia się w obliczu problemów ze zrozumieniem złożonych zjawisk współczesnego świata (A.J. Brzezińska, S. Hejmanowski, 2005, s. 658).

Kolejną kwestią, na którą należy zwrócić uwagę jest zbiór powszechnie występujących przekonań, traktujących starość jako „poczekalnię do śmierci”. Taką postawę często przyjmują sami seniorzy w odniesieniu do własnego życia, wcześniej zaś myśleli w ten sposób o starości, która była im jeszcze odległa. Powoduje to utrwalanie się społecznej tendencji do wykluczania ludzi starych (Tamże, s. 629).

Należy jednak zaznaczyć, że czas późnej dorosłości nie zawsze musi rysować się ponuro. Wielu seniorów pomimo nieuchronności starzenia się organizmu, utrzymuje dobrą kondycję psychofizyczną, także ich funkcjonowanie społeczne jest żywe, a wręcz angażują się oni w nowe formy aktywności. Wielu odkrywa, a niektórzy dopiero teraz zyskują czas, czy środki na realizacją swoich talentów i zainteresowań.

Jak pisze Paweł Kubicki zgodnie z prognozą demograficzną dla Polski na lata 2008-2035 (GUS 2009) liczba Polaków zmniejszy się o dwa miliony (z 38.107.000 do 35.993.000). W tym samym czasie gwałtownie wzrośnie (z 5.137.000 do 8.358.000) liczba osób starszych, powyżej 65 roku życia. Oznacza to, że w przeciągu niecałych trzydziestu lat, czyli jednego pokolenia Polaków odsetek osób starszych w populacji wzrośnie z 13,9% do 23,2%.

Ten gwałtowny wzrost jest wynikiem dwóch nakładających się na siebie procesów: wydłużania się przeciętnego trwania życia jak i tzw. drugiego przejścia demograficznego charakteryzującego się spadkiem liczby urodzeń i małżeństw, przesuwaniem średniego wieku tworzenia związków i rodzenia dzieci, wzrostem liczby rozwodów i związków nieformalnych.

„Siwienie” polskiego społeczeństwa spowoduje zmiany w funkcjonowaniu całego państwa, jak i poszczególnych jednostek i rodzin. W przypadku osób starszych zmniejszy się między innymi rola rodziny, jako podstawowej instytucji wspierającej oraz świadczącej usługi opiekuńcze. Zwiększy się natomiast liczba samotnych osób starszych, coraz większą rolę będą odgrywać także relacje nieformalne z osobami niespokrewnionymi, a główny ciężar opieki przejmą placówki publiczne.

Coraz większym wyzwaniem dla polityki społecznej będzie, jak najbardziej efektywne wykorzystanie kapitału ludzkiego i społecznego osób starszych, a dla seniorów spędzenie w satysfakcjonujący sposób ostatnich lat życia, przy zmniejszającym się udziale własnej rodziny, jak i coraz słabiej zdefiniowanej kategorii „starości” (P. Kubicki, 2011).

Krótka charakterystyka okresu „siwienia”

W okresie starości dochodzi do wielu zmian, które w istotny sposób wpływają na zachowanie człowieka. Joanna Janiszewska-Rain (s. 599) wskazuje najważniejsze obszary zmian i towarzyszące im konsekwencje. A mianowicie dotyczą one funkcjonowania mózgu i układu nerwowego, co pociąga za sobą spowolnienie reakcji, coraz powolniejsze wykonywanie codziennych czynności i odpowiadanie na pytania. Inne obszary to układy: wzrokowy, słuchowy, mięśniowy i kostny, a także węch i smak, zmysł równowagi oraz aktywność dobowa. Kłopoty dotyczą, zatem gorszego widzenia, słyszenia, trudności z utrzymywaniem równowagi i spowolnieniem ruchu. Owe zmiany biologiczne wymuszają na człowieku stopniową (czasami nagłą) zmianę trybu życia. Stopniowemu zniedołężnieniu towarzyszą zmiany w obrazie własnej osoby, ograniczenia dostępnych dotąd możliwości spędzania czasu. W młodszej grupie seniorów zmiany nie muszą być bardzo dotkliwe, ale w starszej niemal pewne jest wystąpienie wielu chorób i dolegliwości (Tamże, s. 601).

Funkcjonowanie poznawcze, na które składają się pamięć i myślenie wśród młodszych starszych pozostaje na tym samym poziomie, co w okresie średniej dorosłości. Widoczne zmiany pojawiają się, natomiast wśród starszych i najstarszych starszych (H. Bee, 2004). Wśród czynników, które wspierają poznawcze funkcjonowanie w okresie późnej dorosłości wymieniane są: nabyte wcześniej zasoby, czyli wiedza, umiejętności i osobiste doświadczenie życiowe; trening umysłowy, czyli tryb życia, zainteresowania i dotychczasowa praca; środowisko bogate w nowe bodźce i wyzwania intelektualne (J. Janiszewska-Rain, s. 603). Osoby ćwiczące i rozwijające odpowiednie umiejętności (fizyczne, psychiczne) mają duże szanse utrzymania dotychczasowego poziomu swojego funkcjonowania (Tamże, s. 604).

Istotnym źródłem dobrego samopoczucia osób starszych są relacje, kontakty społeczne. Stąd tak bardzo dotkliwie odczuwają oni samotność. Ważne jest również, aby kontakty te nie ograniczały się tylko do członków najbliższej rodziny, lecz dotyczyły także rówieśników. Kwestia ta zróżnicowana jest ze względu na płeć. A mianowicie kobiety częściej do późnych lat utrzymują rozległe kontakty społeczne, zaś wobec śmierci współmałżonka rzadko ponownie zawierają związki małżeńskie. Mężczyźni odmiennie, owdowiali częściej żenią się ponownie, zaś ich kontakty społeczne ograniczają się głównie do małżonki i rodziny (H. Bee, s. 594). W miarę starzenia się coraz bardziej potrzebna okazuje się pomoc innych, a więc wzrasta zależność osób starszych.

Kategoria późnej dorosłości, czy wręcz starości jest dosyć pojemna i wewnętrznie mocno zróżnicowana. Wyróżnia się tutaj trzy etapy życia seniorów (A. Nowicka, 2006, s. 18), z których każdy ma odmienną specyfikę. Umownie przyjętym początkiem starości jest wiek 60 lub 65 lat. Jest to tzw. próg starości (Tamże, s. 17). Najmłodszą grupę stanowią tzw. młodsi starsi są to osoby pomiędzy 60 a 75 rokiem życia. Kolejne grupy to: starsi starsi (75-85 lat) i najstarsi starsi (po 85 roku życia) (H. Bee, 2004).

Najmłodsi seniorzy po przejściu na emeryturę są zazwyczaj sprawni i często doświadczają ożywienia towarzyskiego. Lata po zakończeniu aktywności zawodowej, gdy zdrowie jeszcze dopisuje, pozwalają cieszyć się wolnym czasem i wykorzystywać wcześniej wypracowane umiejętności. Jest to czas, w którym „młody emeryt” może wreszcie zająć się sobą. Kobiety, które wcześniej przez wiele lat poświęcały się opiece nad dziećmi i domem, po usamodzielnieniu się potomstwa często zaczynają rozwijać własną aktywność. Może ona przybierać postać działalności społecznej, czy edukacyjnej ale także wsparcia udzielanego usamodzielniającym się dzieciom (wnukom) (J. Janiszewska-Rain, s. 610-611).

Kolejna grupa seniorów – starsi starsi, w coraz większym stopniu stają się zależni od osób sprawujących opiekę, ograniczeniu ulegają również ich kontakty społeczne (Tamże, s. 612).

Istotną kwestią oddziałującą na funkcjonowanie seniorów oraz podejmowanie przez nich różnego typu aktywności jest obraz samego siebie, wytworzony i podtrzymywany przez człowieka starszego w interakcji z otoczeniem społecznym. Na jego kształtowanie wyjątkowo niekorzystnie wpływa społeczny stereotyp człowieka starego, w którym występuje przewaga  ograniczeń. Wśród istotnych elementów obrazu samego siebie wymieniane są: samoocena, integralność tożsamości oraz tożsamość pokoleniowa. Pierwsza z nich z powodu wielu podsumowań i przemyśleń na temat całości życia może w okresie późnej dorosłości ulegać destabilizacji. Podobna sytuacja ma miejsce w odniesieniu do tożsamości, która w późnych latach życia zazwyczaj podlega rewizji. Niektórzy badacze porównują ten okres z czasem dorastania i rodzącymi się wówczas dylematami. Grupy te (adolescenci i seniorzy) są do siebie podobne również w zakresie dynamiki wielu zmian, dotyczących sfery fizycznej. Zmianom tym w obu grupach nierzadko towarzyszą bardzo podobne odczucia wstydu, niepokoju, czy drażliwości. Kolejną kwestią jest sfera odniesień społecznych. Obie grupy muszą na nowo ustanowić swoje relacje rodzinne. Nastolatki poszukują autonomii w ramach odniesień wobec osób bliskich i znaczących. Podobnie działają starsi, w których przypadku pogarszający się stan zdrowia wymusza zależność od rodziny. Wreszcie obie grupy muszą zmierzyć się z negatywnymi stereotypami społecznymi. Młodzi nie są jeszcze traktowani jako pełni członkowie społeczeństwa, starzy przestają być tak traktowani. Podobne odniesienia występują w zakresie życia erotycznego, choć w przypadku każdej z grup stosuje się odmienne uzasadnienia. Wszystko to dowodzi, że w okresie późnej dorosłości raz jeszcze powraca problem statusu tożsamości oraz związanych z nim procesów poznawczych i zobowiązania (J. Janiszewska-Rain, s. 612-615). W zakresie tożsamości pokoleniowej seniorów należy podkreślić dużą wagę relacji podejmowanych i podtrzymywanych na linii dziadkowie-wnuki. Otóż układ taki stwarza szansę na to, by ludzie starsi dostarczali młodym pewnych uniwersalnych wartości, uczyli sposobu ich realizacji a z drugiej strony, by przyjmowali od swych wnuków wiele wcześniej nie znanych rozwiązań, np. w zakresie ułatwień technologicznych (Tamże, s. 617-618). Daje to obu grupom szansę na zupełnie inną jakość funkcjonowania w wymiarze tak indywidualnym, jak i społecznym.

W literaturze wymieniane są trzy zasadnicze kryteria na podstawie, których można stwierdzać o starości. Chodzi tutaj o wiek chronologiczny (metrykalny), biologiczny oraz psychologiczny. Tempo i nasilenie procesu starzenia się każdego człowieka jest inne, uwarunkowane cechami biologicznymi, psychicznymi (A. Nowicka, s. 20) ale także społecznymi.

Choć starość posiada pewne cechy charakterystyczne, to jednak trudno jest uznać seniorów za grupę jednorodną. Każdy z nich przecież jest indywidualnością, która całe swoje dotychczasowe życie „pracowała” na to, kim teraz chce lub może być. Wiele zależy tutaj, jak już wcześniej wspomniano od dotychczasowych kontaktów społecznych, posiadanej wiedzy, doświadczeń osobistych i w relacjach społecznych, ujawnianych wcześniej lub dopiero teraz odkrytych talentów i zainteresowań.

Istota kreatywnego funkcjonowania

Twórczość to kolejne pojęcie, którego zdefiniowanie nastręcza sporo trudności. Występowanie w języku polskim terminów twórczość, kreatywność i postawa twórcza pozwala na stosunkowo harmonijne zestawienie ze sobą wytworów różnych poziomów twórczości, bez uszczerbku dla twórczości wybitnej ale również bez pomijania przejawów tzw. twórczości codziennej.

Wyróżnienie twórczości obiektywnej (elitarnej, „T”) i subiektywnej (egalitarnej, „t”) ma na celu udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy twórczość jest cechą wyjątkową i rzadką, czy raczej powszechnie występującą. Pierwsza z nich jest odkrywaniem i generowaniem rzeczy i idei nowych i niepowtarzalnych. Jest to tworzenie zupełnie nowych konfiguracji, rozwiązań oryginalnych i jednocześnie rzadkich. Zjawisko to będące działalnością wyższego rzędu ma miejsce stosunkowo rzadko. Drugie natomiast, nazywane także twórczością wtórną, występuje (w porównaniu z twórczością wybitną) stosunkowo często. Polega ona na odkrywaniu, tworzeniu rzeczy i prawd, które już wcześniej istniały lecz, o których twórca nie był poinformowany, i które przez to mają dla niego samego charakter nowy i oryginalny (S. Popek, 2001, s. 19). To egalitarne ujęcie twórczości jest przydatne w przypadku analizy i opisu przejawianych przez człowieka wielu zachowań oryginalnych, nietypowych ale sensownych i dostosowanych do okoliczności. Twórczość w takim ujęciu jest cechą taką samą jak każda inna (E. Nęcka, 2001, s. 19-20). Poszczególne jednostki mają specyficzny układ możliwości, na które składają się zdolności i uzdolnienia, których rozwój zależy także od wpływów zewnętrznych. Określony poziom inteligencji, uzdolnień kreatywnych i specjalnych, w dogodnych warunkach środowiskowych przeważnie ujawnia się i rozwija (K. Bieluga, 2003, s. 14). Zależne jest to, jednak także od wewnętrznego przyzwolenia jednostki (Tamże, s. 43).

Duże znaczenie dla rozwoju idei kreatywności ma dwudziestowieczny pankreacjonizm, z jego założeniem, że każdy człowiek może być twórczy. Źródło tej koncepcji stanowią teorie traktujące twórczość jako pierwotną potrzebę rozwoju człowieka. Pojęcie twórczości zastąpione zostaje tu terminem kreatywność. Najważniejszą zaś cechą kreatywności, w odróżnieniu od twórczości, jest samoświadomość jednostki (W. Limont, 2003, s. 17-18). W ostatnich latach uzasadnieniem dla podmiotowej funkcji kreatywności oraz jej powszechności stała się teoria twórczości codziennej. Zdaniem Ruth Richards, czołowej propagatorki tej teorii, łączy się ona z motywacją wzrostu i rozwoju oraz zdolnością człowieka do przetrwania w trudnych warunkach. Jest ona właściwością niemal wszystkich ludzi, którzy poszukują zadań rozwojowych i sensu życia. To twórczość codzienna pomaga osiągnąć dobrostan psychiczny, służy zdrowiu psychicznemu, dzięki niej twórca może rozwijać stałą tendencję do samorealizacji. A także dzięki temu może wnieść określony wkład do tworzącego się świata (E. Nęcka, 2001). Zdaniem Michała Stasiakiewicza przejawianie się twórczości codziennej jest wyrazem zmian dokonujących się w obrębie kulturowego uniwersum twórczości. Dominujący paradygmat regulacji zostaje zastąpiony paradygmatem kreatywności. Kreatywność przestaje być domeną artystów i naukowców, zaś staje się najbardziej pożądanym elementem samoświadomości jednostki. Podstawą dla tej koncepcji twórczości codziennej może być zaakcentowanie w pojęciu twórczości, znaczenia wewnętrznej aktywności podmiotu przy jednoczesnym osłabieniu dyktatu wytworu (1999).

Pochodzenie terminu „postawa twórcza” badacze zjawiska twórczości zwykli wiązać z pracami Abrahama H. Maslowa (K. Szmidt, 2002, s. 19) Traktuje on twórczość w kategoriach działania człowieka jako całości (D. Turska, 1994, s. 26). Twórcza postawa jest konsekwencją i wyrazem wewnętrznego scalenia wynikającego z zaakceptowania siebie. Wiąże on twórczość z samorealizacją i uznaje ją za niemal identyczną z istotą człowieczeństwa, którego wydaje się ona być niezbywalnym aspektem (A.H. Maslow, 1989, s. 239-240). Podkreśla także, że „postawa twórcza wymaga zarówno odwagi, jak i siły. Wyniki większości badań nad twórczymi ludźmi uwzględniają taką czy inną wersję odwagi, upór, niezależność, samowystarczalność, pewnego rodzaju arogancję, siłę charakteru, siłę ego itd., przy czym zdobywanie dzięki nim na przykład popularności rzadko wchodzi w grę” (A.H. Maslow, 1982, s. 193). W ujęciu E. Fromma postawa twórcza jest umiejętnością widzenia, rozumienia i reagowania, dziwienia się, stawiania sobie pytań i angażowania się w działanie. Stwierdza on także, że warunkiem postawy twórczej jest „umiejętność przeżywania siebie jako podmiotu kreatywności, który potrafi przekroczyć granice własnej osobowości w swoich relacjach do innych ludzi i do rzeczy” (S. Popek, 1987, s. 21). Wyróżnia on dwa możliwe znaczenia twórczości, z których pierwsze oznacza kreowania czegoś nowego, co inni mogą zobaczyć bądź usłyszeć. Drugie ze znaczeń odnosi się do postawy, która jest warunkiem jakiejkolwiek twórczości w pierwszym znaczeniu, jednak może ona istnieć nawet wówczas, gdy nie zostaje stworzone nic nowego w świecie rzeczy. Postawę twórczą traktuje jako charakterystyczną cechę osoby (E. Fromm, 1989, s. 59). Współcześnie żyjący człowiek traci coraz bardziej zdolność zadziwiania się i zaciekawienia się światem. Nie potrafi prowadzić refleksyjnej obserwacji, natomiast robią to za niego inni. Wszystkie pytania wydają się już być postawione, a odpowiedzi na nie udzielone. Możliwe jest wszakże przełamanie tego stanu pewności i wyizolowania. Wystarczy tylko świadomie patrzeć, pytać i słuchać. Chodzi tutaj także o wrażliwość na problemy, umiejętność ich dostrzegania (K. Szmidt, 1994, s. 8-10). Kolejne  przesłanki postawy twórczej wynikają ze zdolności koncentrowania się, poczucia „ja” to znaczy doświadczania siebie jako centrum całego świata, jako prawdziwego źródła swych działań (E. Fromm, 1989, s. 65). Duże znaczenie dla tworzenia się postawy twórczej ma wewnętrzna akceptacja sprzeczności i konfliktów, niosących przeciwstawne wartości i zdarzenia (S. Popek, 1987, s. 21). Stanowisko prezentowane przez psychologów humanistycznych zawiera w sobie niewątpliwy walor inspirujący. Mianowicie skłania psychologów do rewizji poglądu, który wytwór jako kryterium twórczości pojmuje w sposób mechanistyczny. Twórcze dzieło to nie tylko wytwór materialny ale również nowe idee, rozwiązania problemów czy kierowanie własnym rozwojem. Wreszcie przekonanie, że twórczość człowieka jest treścią osobowości, pociąga za sobą założenie o istnieniu cech, które choć jeszcze nie doprowadziły do wytworu twórczego, to taki potencjał w sobie zawierają (D. Turska, 1994, s. 26).

Pewne próby zarysu postawy twórczej, nawiązujące do tradycji zapoczątkowanych przez psychologów humanistycznych spotykamy również u innych autorów. Wśród polskich badaczy wymienić można Irenę Wojnar (1997, s. 10-29), Marię Gołaszewską (1989), Marię Grzywak – Kaczyńską (1988, s. 64), Zbigniewa Pietrasińskiego (1977), Małgorzatę Malicką (1989), Stanisława Popka (2000), Romana Schulza (1990), Krzysztofa Szmidta (2002), Jerzego Kujawińskiego (1990). Syntetyzując stanowiska przywołanych badaczy należy wymienić najistotniejsze wskazywane przez nich walory postawy twórczej. Przede wszystkim podkreślane są: otwartość wobec świata (ludziom i rzeczom), mobilność myśli, uczuć i wyobraźni, potrzeba działania (I. Wojnar, 1997, s. 10-29) (mającego wartość samo w sobie i nie służącego jako środek dla osiągnięcia innych celów (Z. Pietrasiński, 1977, s. 105); wysokiego poziomu mobilizacji emocjonalnej i dużej dynamiki procesów psychicznych (M. Malicka, 1989, s. 34-37).

Postawa twórcza – twórczy styl życia, pozwala pogodzić zróżnicowaną naturę człowieka – zachowania konsumpcyjne i zabawowe z kreatywnymi, pracę i bunt z twórczością. Życie twórcze jest kategorią życia trudnego, zaś warunki ułatwione często powodują jej wygaszenie (K. Szmidt, 2002, s. 25).

Podsumowując zreferowane stanowiska przyjąć można, że postawa twórcza to ukształtowana genetycznie i w wyniku doświadczenia osobistego, cecha charakteru i właściwość poznawcza człowieka. Charakterystyczny dla niej jest aktywny stosunek do świata, oparty na potrzebie jego poznawania i otwartości na nowe doświadczenia, konstruowania czegoś nowego (przynajmniej subiektywnie) i wartościowego. Rodzi się ona na gruncie ciekawości poznawczej, rozwijanej umiejętności dostrzegania i pozytywnego reagowania na nowe problemy. Przejawia się w tendencji do działania albo w samym działaniu, poprzez koncentrację na zadaniu, stawianie pytań oraz upór i odwagę w poszukiwaniu rozwiązań wykraczających poza poziom przeciętny. Dokonuje się to w atmosferze samoakceptacji, której towarzyszy emocjonalny proces przeżywania wysokiego poziomu mobilizacji i zaangażowania.

Twórczości sprzyjają w szczególności pozytywne emocje czyli takie, które pozbawione są elementów dezaprobaty, lęku oraz napięcia. Najkorzystniejsza dla rozwoju kreacji jest taka motywacja, której głównym źródłem jest satysfakcja odczuwana z dokonywanej aktywności i jej bezpośrednie skutki poznawcze (na przykład poczucie przyrostu kompetencji (T. Kocowski, A. Tokarz, 1991, s. 81). Wśród emocji filokreatywnych Tomasz Kocowski i Aleksandra Tokarz wymieniają zaciekawienie, radość, fascynację poznawczą, sympatię interpersonalną i inne, o pozytywnym znaku. Wśród motywów ważnych dla twórczości wymienić można także potrzebę naprawiania i ulepszania rzeczywistości (M. Partyka, 1999, s. 41). Hipoteza o falicytującym wpływie emocji pozytywnych w procesie wytwarzania pomysłów posiada potwierdzenie w badaniach eksperymentalnych. Chociaż z drugiej strony nie można wykluczyć również takiego wpływu w przypadku emocji negatywnych (E. Nęcka, 2001, s. 77-79). Aczkolwiek emocje takie, jak niepokój, lęk czy strach stanowią najbardziej destrukcyjne czynniki procesu twórczego. Badania dowodzą, że zwłaszcza lęk jest tym czynnikiem, który choć zwiększa liczbę rozwiązań to jednak znacznie ogranicza ich różnorodność. Sytuacje stresowe, podczas rozwiązywania problemów sprzyjają sztywności nastawień (T. Kocowski, A. Tokarz, 1991, s. 90-91). Ewentualny motywacyjny wpływ emocji niepokoju, czy lęku zaznacza się u tych osób, które charakteryzują się niską aktywnością i słabą motywacją. Granica, do której lęk może mieć wpływ pozytywny i po przekroczeniu, której zaczyna działać negatywnie jest trudna do precyzyjnego określenia. Kwestia ta jest raczej uzasadniona charakterystykami i różnicami osobniczymi (Tamże, s. 92). Aktywność postrzegana przez jednostkę jako ważna i atrakcyjna dla niej, jest z reguły bardziej płodna, niż ta traktowana jako zło konieczne. Znalezienie oryginalnego rozwiązania często jest poprzedzone pozytywną emocją (wstępnym „rozwiązaniem” w sferze emocjonalnej). Wartościująca funkcja emocji w rozwiązywaniu problemów intelektualnych napotyka, jednak pewne trudności, a mianowicie niesie ze sobą niebezpieczeństwo usankcjonowania tak zwanej radosnej twórczości (W. Dobrołowicz, 1995, s. 99). Poza wcześniej wymienionymi, wskazać można również emocje tła. Należą do nich emocje uruchamiane w odniesieniu do innych dziedzin życia i tych aktywności, w których twórca uczestniczy, nieraz z oporami. Chodzi tu o inne klasy sytuacji oraz o innych ludzi (A. Tokarz, 1991, s. 101). Mogą one wpływać na twórczość inspirująco, gdy są pozytywne, lub dezorganizować ją, gdy są negatywne. Zależy to jednak od kontekstu osobowościowego i motywacyjnego podmiotu (Tamże, s. 106). Jednakże osoby twórcze są w stanie zainteresować się czymkolwiek, bez zasadniczej szkody dla własnej twórczości (E. Nęcka, 1987, s. 222).

Rolę motywacyjną twórczości przypisywać można także zainteresowaniom (A. Gurycka, 1989, s. 23), aczkolwiek mogą one w równym stopniu uruchamiać także aktywność nietwórczą. Wynika z tego, że treść zainteresowania nie stanowi kryterium twórczości, a co najwyżej konkretyzuje zadanie twórcze, które podmiot sobie stawia. Twórców może wyróżniać siła zainteresowań, wcześniejsze osiągnięcie ich dojrzałej fazy, a także uwrażliwienie na nowe problemy, pokrewne treści dotychczasowych zainteresowań, i wreszcie mechanizm autostymulacji – gdy satysfakcja pojawia się w chwili i dzięki rozwiązaniu postawionego zadania (T. Żuk, 1986, s. 42-43).

Seniorzy o aktywności (twórczej) – aktywność (twórcza) seniorów

Analiza dotycząca jakości życia Polaków, przeprowadzona w oparciu o wskaźnik, który składa się z ośmiu wymiarów, tzn. kapitału społecznego, dobrostanu psychicznego, fizycznego i społecznego, poziomu cywilizacyjnego, dobrobytu materialnego, stresu życiowego, patologii (J. Czapiński, T. Panek, 2009, s. 347), które z kolei mogą być pogrupowane na trzy sfery: zdrowie, styl życia oraz relacje społeczne, ujawniła że wśród 147 grup społeczno-demograficznych i zawodowych w Polsce w 2009 roku, osoby w wieku 60-64 lata zajmują 131 miejsce, emeryci – 135, zaś seniorzy powyżej 65 roku życia – 143 na 147 możliwych  miejsc (P. Kubicki, 2011, s. 9).

Tym samym szeroko pojęta jakość życia osób starszych należy do najniższych w Polsce.  Ocena ta wszakże w znacznym stopniu zależy od przyjmowanej perspektywy. Jeżeli jedynym uwzględnianym miernikiem będzie wysokość uzyskiwanych dochodów, to – pisze Paweł Kubicki – skala tego zjawiska wśród osób starszych jest relatywnie niewielka. Jednak jeśli wziąć pod uwagę fakt, że znaczna część osób starszych to ludzie z ograniczoną sprawnością, często osamotnieni, niespełnieni życiowo i z objawami depresji, z całą pewnością wykluczeni cyfrowo i finansowo a tym samym żyjący na marginesie życia społecznego odsetek osób wymagających wsparcia wzrasta kilkukrotnie. Skala ubóstwa nie przystaje więc do skali wykluczenia społecznego i jakości życia osób starszych. Wobec tego potencjalny zakres działań na rzecz seniorów odnosić się powinien do działania na rzecz szeroko rozumianej integracji społecznej (Tamże, s. 9).

Wśród czynników wpływających na poczucie jakości życia osób starszych Anna Brzezińska i Szymon Hejmanowski wymieniają:

  • Zasoby i kompetencje, stosunek do siebie i świata wnoszone w ostatni okres życia. Pochodzą one z całego życia (dzieciństwa, dorastania i dorosłości).
  • Przebieg procesu starzenia i utraty sił, samopoczucie, umiejętność radzenia sobie z codziennymi zadaniami. Są to aktualne zasoby wewnętrzne.
  • Środowisko dotychczasowego życia, z jego oddziaływaniami stymulującymi bądź hamującymi rozwój i realizację potencjału jednostki. Są one sumą dotychczasowych zasobów zewnętrznych jednostki.
  • Aktualna postawa innych ludzi wobec seniorów. Chodzi tutaj zarówno o osoby bliskie, jak i te, z których pomocy, informacji i opieki korzysta osoba starsza przebywając w różnych instytucjach np. sklepie, szpitalu, przychodni itp. Stanowią one aktualne zasoby zewnętrzne seniora (A. Brzezińska, S. Hejmanowski, 2005, s. 624-625).

Między innymi od tych czynników zależy, czy jednostka bliższa będzie – korzystając z nomenklatury Eriksona – integralności, czy też rozpaczy. Korzyści wynikające z osiągnięcia pierwszej z nich oraz straty wywołane przyjęciem postawy rozpaczy, zostały już wcześniej syntetycznie przedstawione. Teraz warto podkreślić – jak pisze Anna Brzezińska – że „starzy ludzie stają przed szansą, by po przejściu na emeryturę otworzyć się na nowe obszary życia, znaleźć sobie nowe, interesujące zajęcia i pociągające zadania, osiągnąć cele i urzeczywistniać marzenia, które wcześniej ze względu na zaabsorbowanie pracą zawodową i opieką nad dziećmi były pozostawione na boku” (Tamże, s. 634). Takie nowe zaangażowanie przyniesie zyski zarówno samemu seniorowi, jak i innym ludziom. Wiele jednak zależy tutaj od tego w jaki sposób zostanie zorganizowana przestrzeń społeczna i jak wiele miejsca w tej przestrzeni uda się zagospodarować ludziom starszym.

W odpowiedzi na zapotrzebowanie społeczne we wszystkich krajach Europy od pewnego już czasu powstają instytucje edukacji seniorów, upowszechniające inicjatywy oświatowe celem aktywizacji intelektualnej, psychicznej, fizycznej i społecznej osób starszych. Ich oferta pozwala seniorom rozwijać swoje możliwości, co przynosi korzyści zarówno im jak i całemu społeczeństwu. Obecnie najbardziej rozpowszechnionymi instytucjami, które kształcą seniorów są Uniwersytety Trzeciego Wieku. Działają one w strukturach i pod patronatem wyższych uczelni, lub są powoływane przez stowarzyszenia, czy instytucje prowadzące działalność popularnonaukową oraz przy domach kultury, bibliotekach, domach dziennego pobytu, ośrodkach pomocy społecznej. Do ich podstawowych celów należą: aktywizacja osób starszych (intelektualna, psychiczna, fizyczna, społeczna), poszerzanie wiedzy i umiejętności seniorów, ułatwianie kontaktów ze służbą zdrowia, czy ośrodkami kultury, angażowanie seniorów do aktywności na rzecz środowiska lokalnego, podtrzymywanie komunikacji i więzi międzyludzkich (E. Przybylska, s. 3-4). Uczestnictwo w życiu społecznym w znacznym stopniu oddziałuje na poczucie zadowolenia z życia. Choć jak zaznacza Maria Susułowska w kontekście zadowolenia seniora z życia, idzie nie o ilość, a raczej o jakość tych kontaktów społecznych (1989, s. 305). Wśród czynników poprawiających ocenę własnego życia, zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn znajdują się zachowane na starość zainteresowania i kontakty społeczne podtrzymujące tę aktywność (Tamże, s. 325).

Słuchacze przystępując do Uniwersytetów Trzeciego Wieku kierują się bardzo różnymi motywami. Wśród nich wymieniane są m.in. potrzeby zachowania zdrowia i aktywności umysłowej, uczestniczenia w kulturze i pogłębiania wiedzy (także służenia swoją wiedzą innym), kontynuowania rozwoju osobowego (A. Fabiś, 2007, s. 216).

Uniwersytety Trzeciego Wieku organizują konferencje krajowe i międzynarodowe, podczas których podejmują i dyskutują wiele kwestii istotnych nie tylko z punktu widzenia seniorów ale również całego społeczeństwa, realizują swoje pasje twórcze, udzielają sobie wsparcia. Wśród organizowanych w ramach Uniwersytetu zajęć wymienić można: wykłady oraz zajęcia językowe, warsztaty artystyczne i komputerowe, gimnastykę, zajęcia relaksacyjne i sportowe oraz wiele innych. Rozwijaniu i podtrzymywaniu relacji międzyludzkich służą także wycieczki, imprezy rekreacyjne i sportowe, kulturalne i okolicznościowe. Inicjatywy tego typu dają szansę, jak zauważą Józef Górniewicz, by „otwierać w umyśle „drzwi” do zdolności, których się nigdy wcześniej w życiu nie używało” (e-Gazeta Uniwersytecka, 2011). Naturalnie możliwe jest, że twórczo działający senior w całym swoim życiu wykazywał się postawą twórczą, jednakże osoby takie i ich aktywność wykraczają poza ramy niniejszego opracowania. Uwaga jest tutaj skupiona przede wszystkim na tym okresie w życiu człowieka, gdy po przejściu na emeryturę angażuje się w szereg przedsięwzięć dobrowolnych, zaś sprzyjających jego samorealizacji. Grupa aktywnych seniorów to zapewne osoby, które w ciągu swego życia przejawiały twórcze nastawienie wobec siebie i otoczenia.

Seniorzy charakteryzując na czym polega twórcza postawa do życia podają następujące wyjaśnienia: „Wszystko zależy od tego w jaki sposób podchodzimy do naszych codziennych spraw. Dla mnie to rzetelna praca, edukacja, szacunek dla bliskich i moje zainteresowania poza pracą zawodową” (Pani Krystyna 60 lat), „To jest ciągły rozwój, poszukiwanie i ciekawość życia” (Pani Hania 55 lat), „Jeżeli jest mi coś w życiu naprawdę potrzebne a nie mogę tego dostać w sklepie, to staram się to wykonać sama np. coś uszyć, naprawić, zrobić na drutach, czy nie mam pieniędzy na zakup czegoś, to staram się to zrobić sama np. maluję ściany, albo obrazy na płótnie” (Pani Barbara 55 lat), „Przynosi świadomość, pobudza twórczość, ale potrzebuje wytrwałości i determinacji” (Pan Henryk 73 lata), „Według mnie polega na tym, że staram się wymyślać lub ulepszać już istniejące sytuacje a potem je wdrażać, przekonując innych do swoich pomysłów. Jednak najważniejsze to jest ciągłe poprawianie swoich umiejętności, korzystanie z nowych możliwości” (Pani Iwona 60 lat), „To potrzeba zaoszczędzenia czasu i pieniędzy powoduje, że realizuję swoje pomysły” (Pani Grażyna 60 lat), „Pomysły rodzą się z niechęci do mdłej monotonii” (Pan Czesław 65 lat), „Wydaje mi się, że chodzi tutaj o wykorzystywanie własnych możliwości w celu polepszenia własnego życia i życia innych, realizację marzeń” (Pani Honorata 67 lat). Wydaje się, że warto dodać jedną jeszcze wypowiedź, jakże symptomatyczną w kontekście otwarcia seniorów na zmiany dokonujące się w społeczeństwie: „Twórcza postawa do życia polega na akceptacji zachodzących zmian technicznych, społecznych i obyczajowych i umiejętności dostosowania się do nowych warunków” (Pani Alicja 63 lata).

Stanisława Steuden wskazuje, że z badań przeprowadzonych wśród słuchaczy UTW wynika, że tego typu uczestnictwo: „zaspokaja potrzeby poznawcze osób starszych, daje poczucie przynależności do grupy rówieśniczej, wpływa na dbałość o wygląd zewnętrzny, kompensuje braki w wykształceniu i wiedzy o świecie, sprzyja rozwojowi osobowości przez pobudzanie do refleksji nad życiem, rozbudza nowe zainteresowania, podnosi samoocenę i poczucie własnej wartości” (S. Steuden, 2009, s. 79).

Prowadzone badania – zaznacza A. Brzezińska – wskazują na różnorodne pozytywne skutki uczenia się w późnym okresie życia. Wśród nich wymieniane są: zachowanie dobrego zdrowia, lepsze radzenie sobie z codziennymi wyzwaniami, przejmowanie większej odpowiedzialności za własne życia, większa niezależność od innych ludzi, lepsze wykorzystywanie własnych zasobów, rozwijanie refleksyjności (samoświadomość, wgląd), podążanie za rozwojem nauki i techniki, poszerzanie i pogłębianie wiedzy dotyczącej współczesnego świata, poznawanie własnych praw i docenianie swojej roli w społeczeństwie (A. Brzezińska, S. Hejmanowski, 2005, s. 653).

Inne instytucje, czy organizacje działające na rzecz seniorów to: Kluby Seniorów, Domy Kultury, organizacje kobiece oraz instytucje kulturalno-oświatowe np. muzea, biblioteki, czy teatry (E. Przybylska, s. 4-5).

Osoby starsze, w wielu przypadkach dysponujące dużą ilością wolnego czasu mogą angażować się nie tylko w działania, które pozwalają na realizację siebie, mogą także pomagać innym ludziom. Możliwości jest wiele. Wśród nich angażowanie się w działalność różnorodnych organizacji, fundacji, czy stowarzyszeń, grup samopomocowych oraz podejmowanie nowych ról rodzinnych (babci, dziadka) oraz społecznych (np. ławnika, czy samorządowca) (A. Nowicka, s. 24). Istotne znaczenie w życiu osób starszych ma podejmowanie działań w wolontariacie. Działania takie skierowane są zarówno do członków własnej grupy, jak i innych osób znajdujących się potrzebie. Mają one charakter działań doraźnych, bądź zorganizowanych. Działalność taka daje szansę wykorzystania doświadczenia osób starszych ale także stwarza możliwość dalszego rozwoju oraz poczucia bycia potrzebnym (S. Steuden, s. 81), bycia „w mocy” by pomagać. Wśród motywów podejmowania pracy w wolontariacie wskazywanych przez seniorów znajdują się następujące: „chcą, aby ich życie było pełniejsze, bardziej wartościowe, chcą uciec od samotności, chcą być potrzebni innym i użyteczni” (Tamże). Aktywność tego typu zapobiega poczuciu osamotnienia i izolacji osób starszych. Wskazuje również, że  sami seniorzy są w stanie „zawalczyć” o swoje, należne im  miejsce w społeczeństwie.

Kilka słów tytułem zakończenia

Wydaje się, że kwestią wymagającą szczególnego podkreślenia jest to, iż nasz stosunek do osób starszych wskazuje na poziom naszego rozwoju kulturowego, co więcej stanowi zapowiedź przyszłej relacji dzisiejszych młodych w czasach jesieni ich życia, z kolejną generacją, która bądź dzięki dostarczonym wzorom zachowania zechce otworzyć się na rozmowę i mądrość ówczesnych seniorów, bądź zepchnie starość z areny społecznego funkcjonowania. Olbrzymia rola przypada tutaj mądrym rodzicom, którzy zechcą, czy zdołają przekonać swoje dzieci o znaczącej pozycji w rodzinie ich dziadków. Nie można zapomnieć również o tym, że wiele do zrobienia w tym względzie mają sami seniorzy, prezentując swoje życie jako atrakcyjne. Chodzi o to, że mając do wyboru dwa bieguny życia, z których pierwszy oferuje rozpacz, zaś drugi integrację i spełnienie, warto zadać sobie trud zdobycia tej drugiej. Nie mam wątpliwości, że starość obronić się może sama, ukazując oblicze nowe od tego, do którego przywykliśmy. Aktywny, uśmiechnięty, pewny swej wartości, bogaty w mądrość i rozliczne doświadczenia senior nie pozwoli wmówić sobie, że jest nieważny, że niczego nie warto dla niego robić, że wszystko jest już za nim, i być może „młodszemu przyda się to bardziej” (B. Kaszkur-Niechwiej, 2010, s. 12).

Jednak jak zauważa A. Kępiński „świadomość wypełnienia własnego życia byłaby lżejsza do zniesienia, gdyby to wypełnienie było rzeczywiście realizacją tkwiących w człowieku możliwości. Gdyby starość była prawdziwą jesienią życia. Niestety niewielu ludzi może śmiało wytrzymać test ewangelicznej frazy: „po owocach poznacie ich”. Większość przeżywa boleśnie poczucie frustracji, ich bilans życia jest ujemny. To poczucie ujemnego bilansu jest, jak się zdaje, swoiste dla naszej epoki, w której problem realizacji siebie, mimo na pozór obiektywnie lepszych niż dawniej warunków, jest specjalnie trudny” (A. Kępiński, s. 270). Jak pisze dalej cytowany autor współcześnie trudno jest o postawę twórczą (Tamże, s. 271), a przecież tylko ona może dać człowiekowi poczucie spełnienia siebie. Nie chodzi tutaj wyłącznie o przejawianie się w dziedzinach artystycznych, ale raczej o pewne ustosunkowanie, cechujące się otwartością, odwagą i niezależnością. Któż jeśli nie seniorzy mają ku temu pełen aparat zdolności. Potrzebna jest jeszcze tylko wola, wszakże życie twórcze choć wymagane, jest zawsze aktem wyboru.

BIBLIOGRAFIA:

  1. Bee H., Psychologia rozwoju człowieka, Poznań 2004.
  2. Bieluga K., Nauczycielskie rozpoznawanie cech inteligencji i myślenia twórczego. Kraków 2003.
  3. Brzezińska A.J., Hejmanowski S., Okres późnej dorosłości. Jak rozpoznać ryzyko i jak pomagać? (w:) Portrety psychologiczne człowieka. Praktyczna psychologia rozwojowa. (red.) A.I. Brzezińska, Gdańsk 2005.
  4. Dobrołowicz W., O badaniu zdolności i postaw twórczych uczniów. (w:) Aktywność twórcza dzieci i młodzieży. (red.) S. Popek, Warszawa 1988.
  5. Dobrołowicz W., Psychodydaktyka kreatywności. Warszawa 1995.
  6. Fromm E., Postawa twórcza. (w:) M. Malicka, Twórczość czyli droga w nieznane. Warszawa 1989.
  7. Gołaszewska M., Kultura estetyczna. Warszawa 1989; Kultura estetyczna. (w:) Teoria wychowania estetycznego. (red.) I. Wojnar, Warszawa 1997.
  8. Górniewicz J., Kategorie pedagogiczne. Olsztyn 1997.
  9. Grzywak – Kaczyńska M., Trud rozwoju. Warszawa 1988.
  10. Gurycka A., Rozwój i kształtowanie zainteresowań. Warszawa 1989.
  11. Janiszewska-Rain J., Okres późnej dorosłości. Jak rozpoznać potencjał ludzi w podeszłym wieku. (w:) Portrety psychologiczne człowieka. Praktyczna psychologia rozwojowa. (red.) A.I. Brzezińska, Gdańsk 2005.
  12. Kaszkur – Niechwiej B., Oni są tacy jak my. (w:) Europe for Senior Citizens, Senior Citizens for Europe. Beneficiaries of the Grundtfig Programme describing the Benefits of European Cooperation, 2010,  s. 12, http://grundtvig.org.pl/index.php/ida/49/
  13. Kępiński A., Rytm życia, Warszawa 1992.
  14. Kocowski T., Tokarz A., Prokreatywne i antykreatywne mechanizmy motywacji aktywności twórczej. (w:) Stymulatory i inhibitory aktywności twórczej. Kraków 1991.
  15. Kujawiński J. (red.), Rozwijanie aktywności twórczej uczniów klas początkowych. Warszawa 1990.
  16. Limont W., Twórczość w aspekcie cyklu życia. (w:) Twórczość – wyzwanie XX1 wieku. Oprac. E. Dembowska, A. Niedźwiedzka, Kraków 2003.
  17. Lubryczyńska K., Uniwersytety trzeciego wieku w Polsce. Miejsce uniwersytetów trzeciego wieku w starzejącym się społeczeństwie. (w:) Instytucjonalne wsparcie seniorów – rozwiązania polskie i zagraniczne. (red.) A. Fabiś, Bielsko-Biała 2007.
  18. Malicka M., Twórczość czyli droga w nieznane.  Warszawa 1989.
  19. Malicka M., Uroki i trudy twórczego życia. Warszawa 1982.
  20. Małyska A., Nauczyciel-uczeń. W poszukiwaniu kreatywności w szkole. Olsztyn 2010.
  21. Maslow A.H., O ludziach twórczych. (w:) M. Malicka, Twórczość czyli droga w nieznane. Warszawa 1989. Maslow A.H., Motywacja i osobowość. Warszawa 1990.
  22. Maslow A.H., Postawa twórcza. „Literatura na świecie” 1982, nr 3-4.
  23. Nęcka E., Czego nie wiemy o twórczości. „Przegląd Psychologiczny” 1987, nr 1.
  24. Nęcka E., Psychologia twórczości. Gdańsk 2001.
  25. Nęcka E., Trening twórczości. Olsztyn 1992.
  26. Niezabitowski M., Ludzie starsi w perspektywie socjologicznej. Problemy uczestnictwa społecznego. Katowice 2007.
  27. Nowicka A., Starość jako fazy życia człowieka. (w:) Wybrane problemy osób starszych, Kraków 2006.
  28. Nowicki J., Historyczne uwarunkowania postrzegania roli człowieka starego w społeczeństwie. (w:) Wybrane problemy osób starszych. (red.) A. Nowicka, Kraków 2006.
  29. Partyka M., Zdolni, utalentowani, twórczy. Warszawa 1999.
  30. Pietrasiński Z., Kierowanie własnym rozwojem. Warszawa 1977.
  31. Popek S., Człowiek jako jednostka twórcza. Lublin 2001.
  32. Popek S., Kwestionariusz Twórczego Zachowania KANH. Lublin 2000.
  33. Popek S., Teoretyczne podstawy badań nad zdolnościami i uzdolnieniami. (w:) Z badań nad zdolnościami i uzdolnieniami specjalnymi młodzieży. Lublin 1987.
  34. Przybylska E., Wprowadzenie. (w:) Europe for Senior Citizens, Senior Citizens for Europe. Beneficiaries of the Grundtfig Programme describing the Benefits of European Cooperation, 2010. http://grundtvig.org.pl/index.php/ida/49/
  35. Schulz R., Twórczość. Społeczne aspekty zjawiska. Warszawa 1990.
  36. Starość-obawy, nadzieje, oczekiwania. Wybrane zagadnienia z gerontologii. (red.) B. Zboina, G. Nowak-Stacz, Ostrowiec Świętokrzyski 2009.
  37. Stasiakiewicz M., Twórczość i interakcja. Poznań 1999.
  38. Steuden S., Szczęśliwi po pięćdziesiątce, Warszawa 2009.
  39. Stuart-Hamilton I., Psychologia starzenia się. Poznań 2000.
  40. Susułowska M., Psychologia starzenia się i starości. Warszawa 1989.
  41. Szmidt K.J., Elementarz twórczego życia. Warszawa 1994.
  42. Szmidt K.J., Wcześniej niż Fromm i Maslow: Korniłowicza i Radlińskiej koncepcje postawy twórczej
    na tle współczesnym. (w:) Nowe teorie twórczości. Nowe metody pomocy w tworzeniu. Kraków 2002.
  43. Szmidt K.J., Współczesne koncepcje wychowania do kreatywności i nauczania twórczości. (w:) Dydaktyka twórczości. Kraków 2003.
  44. Tokarz A., Emocje i ich stymulatory w przebiegu procesu twórczego. (w:) Stymulatory i inhibitory aktywności twórczej. Karków 1991.
  45. Trafiałek E., Uniwersytet trzeciego wieku wobec ekskluzji społecznej ludzi starych – stan i perspektywy w ujęciu porównawczym. „Edukacja Dorosłych” 2003, 3/40.
  46. Trzeci wiek-pierwszy do nauki. e-Gazeta Uniwersytecka, http://www.uwm.edu.pl/, 07. kwietnia 2011.
  47. Turska D., Dynamika postawy twórczej a typ kształcenia szkolnego młodzieży. Lublin 1994.
  48. Wall W.D., Twórcze wychowanie w okresie dzieciństwa. Warszawa 1986.
  49. Witkowski L., Rozwój i tożsamość w cyklu życia. Studium koncepcji Erika H. Eriksona. Kraków 2003.
  50. Wojnar I., Możliwości wychowawcze sztuki. (w:) Teoria wychowania estetycznego. Warszawa 1997.
  51. Żuk T., Uzdolnienie twórcze a osobowość. Poznań 1986.

 

 

 

 

Kategorie
Aktualności Studenci zagadnienia egzaminacyjne

Zagadnienia do sprawdzianu z przedmiotu: Metodologia badań społecznych

Szanowni Państwo

Studenci

  1. Pedagogiki opiekuńczej, grupa 1,2,3, rok I, studia stacjonarne, stopień II
  2. Pedagogiki pracy socjalnej, grupa 3, studia stacjonarne, stopień II
  3. Studenci Pedagogiki opiekuńczej, grupa 1,2,3, rok I, studia niestacjonarne, stopień II

poniżej zamieszczone zostały zagadnienia wskazujące problematykę, którą udało nam się zrealizować podczas zajęć. W związku z tym tylko te treści powinniście gruntownie opracować przygotowując się do sprawdzianu.


Metodologia badań społecznych (ćwiczenia)

1.Pojęcie nauki

2.Sposoby zdobywania wiedzy (wiedza potoczna a naukowa)

3.Cechy poznania naukowego

4.Podstawowe założenia przyjmowane w nauce

5.Cele nauk społecznych (wyjaśnianie, przewidywanie, rozumienie)

6. Charakter i rodzaje wyjaśniania naukowego

7. Wyjaśnianie a przewidywanie – podobieństwa i różnice

8.Sposoby rozumienia rzeczywistości społecznej

9.Błędy w badaniach

10.Etyka w badaniach społecznych

11.Zasady poznania naukowego

12.Cechy badacza

13.Rodzaje prawidłowości naukowych

14.Teoria naukowa – cechy i funkcje

15.Cechy badań ilościowych – podstawowe założenia, zalety i wady

16.Cechy badań jakościowych – podstawowe założenia, zalety i wady

17.Łączenie badań ilościowych i jakościowych – pedagogiczne badania ilościowo-jakościowe (uzasadnienia)

18.Nauka normalna a nauka rewolucyjna

19.Pojęcie paradygmatu

20.Kontekst uzasadnienia a kontekst odkrycia

21. Etapy procesu badawczego

22.Podstawy badań jakościowych

23.Badania etnograficzne – charakterystyka, stosowane metody

24.Studium przypadku, badania biograficzne – zasady badań, stosowane metody

25.Badania fenomenograficzne

26.Synomimia i homonimia

27.Badania w działaniu

28.Obserwacja uczestnicząca

29.Wywiad narracyjny, wywiad skoncentrowany na problemie, wywiad recepcyjny

 

Studenci

  1. Pedagogiki pracy socjalnej, grupa 1 rok I, studia niestacjonarne, stopień II

poniżej zamieszczone zostały zagadnienia wskazujące problematykę, którą udało nam się zrealizować podczas zajęć. W związku z tym tylko te treści powinniście gruntownie opracować przygotowując się do sprawdzianu.

1.Pojęcie nauki

2.Sposoby zdobywania wiedzy (wiedza potoczna a naukowa)

3.Cechy poznania naukowego

4.Podstawowe założenia przyjmowane w nauce

5.Cele nauk społecznych (wyjaśnianie, przewidywanie, rozumienie)

6. Charakter i rodzaje wyjaśniania naukowego

7. Wyjaśnianie a przewidywanie – podobieństwa i różnice

8.Sposoby rozumienia rzeczywistości społecznej

9.Błędy w badaniach

10.Etyka w badaniach społecznych

11.Zasady poznania naukowego

12.Cechy badacza

13.Rodzaje prawidłowości naukowych

14.Teoria naukowa – cechy i funkcje

15.Cechy badań ilościowych – podstawowe założenia, zalety i wady

16.Cechy badań jakościowych – podstawowe założenia, zalety i wady

17.Łączenie badań ilościowych i jakościowych – pedagogiczne badania ilościowo-jakościowe (uzasadnienia)

18.Nauka normalna a nauka rewolucyjna

19.Pojęcie paradygmatu

20.Kontekst uzasadnienia a kontekst odkrycia

21. Etapy procesu badawczego

 

Studenci

  1. Pedagogiki pracy socjalnej, grupa 2 rok I, studia niestacjonarne, stopień II

poniżej zamieszczone zostały zagadnienia wskazujące problematykę, którą udało nam się zrealizować podczas zajęć. W związku z tym tylko te treści powinniście gruntownie opracować przygotowując się do sprawdzianu.

1.Pojęcie nauki

2.Sposoby zdobywania wiedzy (wiedza potoczna a naukowa)

3.Cechy poznania naukowego

4.Podstawowe założenia przyjmowane w nauce

5.Cele nauk społecznych (wyjaśnianie, przewidywanie, rozumienie)

6. Charakter i rodzaje wyjaśniania naukowego

7. Wyjaśnianie a przewidywanie – podobieństwa i różnice

8.Sposoby rozumienia rzeczywistości społecznej

9.Błędy w badaniach

10.Etyka w badaniach społecznych

11.Zasady poznania naukowego

12.Cechy badacza

13.Rodzaje prawidłowości naukowych

14.Teoria naukowa – cechy i funkcje

15.Cechy badań ilościowych – podstawowe założenia, zalety i wady

16.Cechy badań jakościowych – podstawowe założenia, zalety i wady

17.Łączenie badań ilościowych i jakościowych – pedagogiczne badania ilościowo-jakościowe (uzasadnienia)

18.Nauka normalna a nauka rewolucyjna

19.Pojęcie paradygmatu

20.Kontekst uzasadnienia a kontekst odkrycia

21. Etapy procesu badawczego

Studenci

  1. Pedagogiki pracy socjalnej, grupa 1,2, rok I, studia stacjonarne, stopień II

poniżej zamieszczone zostały zagadnienia wskazujące problematykę, którą udało nam się zrealizować podczas zajęć. W związku z tym tylko te treści powinniście gruntownie opracować przygotowując się do sprawdzianu.

  1. Organizacja i etapy badań naukowych
  2. Planowanie procesu badawczego i jego podstawowe elementy: przedmiot i cel badań, problemy i hipotezy badawcze, zmienne i wskaźniki badawcze – ich rodzaje i zasady konstruowania
  3. Pojęcie i klasyfikacja metod, technik i narzędzi badawczych – relacje zakresowe pojęć
  4. Dobór próby do badań

 

 

Kategorie
Aktualności programy zajęć Studenci

Metodologia badań społecznych

 Metodologia badań społecznych – realizujemy następujący program:

Kierunek studiów: Pedagogika II stopień – wszystkie specjalności
Rok Studiów: I
Formy realizacji przedmiotu: ćwiczenia
Jednostka organizacyjna prowadząca przedmiot:
Katedra Pedagogiki Ogólnej

Osoby realizujące przedmiot:
Wykład:  dr hab. Henryk Mizerek, Prof. UWM
Ćwiczenia: dr Aldona Małyska, dr Marcin Warmiński, dr Małgorzata Stańczak

Rygor końcowy: egzamin, ćwiczenia – zaliczenie z oceną

Ogólne cele kształcenia:
Ukształtowanie umiejętności i kompetencji w zakresie rozumienia podstawowych paradygmatów wiedzy naukowej, specyfiki badań ilościowych i jakościowych; krytycznej postawy wobec wybieranych metod, technik i narzędzi badawczych; stosowania wybranych strategii badawczych w badaniach własnych.

 

Treści ćwiczeń:


1. Koncepcje wiedzy i poznanie naukowe  (cechy i  rodzaje poznania naukowego). Cele nauk społecznych (wyjaśnianie, przewidywanie, rozumienie)

Ch. Frankfort – Nachmias, D. Nachmias, Metody badawcze w naukach społecznych, Poznań 2001, s. 17-28.E. Babbie, Badania społeczne w praktyce, Warszawa 2006, s. 27-44.
K. Rubacha, Metodologia badań nad edukacją, Rozdział 1, Warszawa 2008.
T. Pilch, T. Bauman, Zasady badań pedagogicznych, Rozdział 1, Warszawa 2001.

 

2. Paradygmat pozytywistyczny i humanistyczny – różnica między badaniami ilościowymi i jakościowymi, analiza i porównanie

K. Rubacha, Metodologia badań nad edukacją, Rozdział 1, Warszawa 2008.
S. Palka, Metodologia, badania, praktyka pedagogiczna, Rozdział 2, Gdańsk 2006.
Ch. Frankfort – Nachmias, D. Nachmias, Metody badawcze w naukach społecznych, Poznań 2001, s. 32-37.
E. Babbie, Badania społeczne w praktyce, Warszawa 2006, s. 45-49.
D. Silverman, Interpretacja danych jakościowych, Warszawa 2009, s. 52-69.

 

3. Strategia postępowania badawczego w paradygmacie pozytywistycznym i umiejętność analizy przykładowych badań empirycznych osadzonych w tym paradygmacie. Recepcja i krytyka paradygmatu pozytywistycznego w badaniach pedagogicznych

S. Palka, Metodologia badania, praktyka pedagogiczna, Rozdział 2, Gdańsk 2006.
T. Pilch, Strategia badań ilościowych (w:) Podstawy metodologii badań w pedagogice, (red.) S. Palka, Gdańsk 2010, s. 63.
K. Rubacha, Metodologia badań nad edukacją, Rozdział 5, Warszawa 2008.

 

4. Strategia postępowania badawczego w paradygmacie humanistycznym. Umiejętność analizy przykładowych badań osadzonych w paradygmacie humanistycznym.

K. Rubacha, Metodologia badań nad edukacją, Rozdział 6, Warszawa 2008.
B. Smolińska-Theiss, W. Theiss, Badania jakościowe – przewodnik po labiryncie, (w:) Podstawy metodologii badań w pedagogice, (red.) S. Palka, Gdańsk 2010, s. 79.
T. Bauman, Strategie jakościowe w badaniach pedagogicznych,(w:) T. Pilch, T. Bauman, Zasady badań pedagogicznych. Strategie ilościowe i jakościowe, Rozdział 11-14, Warszawa 2002.

 

5. Pojęcia,  definicje i ich rodzaje

Ch. Frankfort – Nachmias, D. Nachmias, Metody badawcze w naukach społecznych, Poznań 2001, s. 42-51.
E. Babbie, Badania społeczne w praktyce, Rozdział 5, Warszawa 2006.

 

6. Teoria,  jej funkcje i rodzaje

Ch. Frankfort – Nachmias, D. Nachmias, Metody badawcze w naukach społecznych, Poznań 2001, s. 51-64.
E. Babbie, Badania społeczne w praktyce, Warszawa 2006, s. 75-79.

 

Program dla studentów pedagogiki pracy socjalnej – I MU, studia stacjonarne, grupa 1 i 2:

Organizacja i etapy badań naukowych

T. Pilch, T. Bauman, Zasady badań pedagogicznych. Strategie ilościowe i jakościowe, Warszawa 2001, Rozdział 8.

Planowanie procesu badawczego i jego podstawowe elementy

  • Przedmiot i cel badań
  • Problemy badawcze i hipotezy badawcze
  • Zmienne i wskaźniki badawcze

Ch. Frankfort-Nachmias, D. Nachmias, Metody badawcze w naukach społecznych, Poznań 2001, s. 66-85.
K. Rubacha, Metodologia badań nad edukacją, Warszawa 2008,  Rozdział 2.
T. Pilch, T. Bauman, Zasady badań pedagogicznych. Strategie ilościowe i jakościowe, Warszawa 2001, s. 43-55.

 

Pojęcie i klasyfikacja metod, technik i narzędzi badawczych

T. Pilch, T. Bauman, Zasady badań pedagogicznych. Strategie ilościowe i jakościowe, Warszawa 2001, Rozdział 3,4,7,12,13.
Ch. Frankfort-Nachmias, D. Nachmias, Metody badawcze w naukach społecznych, Poznań 2001, s. 220-319.
E. Babbie, Badania społeczne w praktyce, Warszawa 2006, Rozdział 8, 9,10.
K. Rubacha, Metodologia badań nad edukacją, Warszawa 2008,  Rozdział 4.

Dobór próby badawczej

Ch. Frankfort-Nachmias, D. Nachmias, Metody badawcze w naukach społecznych, Poznań 2001, s. 191-217.
E. Babbie, Badania społeczne w praktyce, Warszawa 2006, Rozdział 7.
K. Rubacha, Metodologia badań nad edukacją, Warszawa 2008,  Rozdział 3.

 

Zaliczenie ćwiczeń: na podstawie pisemnego sprawdzianu z treści zrealizowanych podczas ćwiczeń


Literatura obowiązkowa:

  1. Babbie E., Badania społeczne w praktyce, Warszawa 2006.
  2. Benton T., Craib I., Filozofia nauk społecznych, Wrocław 2003.
  3. Konarzewski K., Jak uprawiać badania oświatowe, Warszawa 2000.
  4. Nachmias D., Frankfort- Nachmias Ch., Metody badawcze w naukach społecznych, Poznań 2001.
  5. Nowak M., Teorie i koncepcje wychowania,  Warszawa 2008.
  6. Nowak S., Metodologia badań społecznych, Warszawa 1985.
  7. Palka S., Metodologia. Badania. Praktyka pedagogiczna, Gdańsk 2006.
  8. Palka S.(red.), Podstawy metodologii badań w pedagogice, Gdańsk 2010.
  9. Pilch T., Bauman T., Zasady badań pedagogicznych, Warszawa 2001.
  10. Rubacha K., Metodologia badań edukacyjnych, Warszawa 2008.
  11. Silverman D., Interpretacja badań jakościowych, Warszawa 2007.

Literatura uzupełniająca:

  1. Brzeziński J., Badania eksperymentalne w psychologii i pedagogice, Warszawa 2000.
  2. Chalmers A., Czym jest to, co zwiemy nauką? Wrocław 1993.
  3. Kruger H.H., Wprowadzenie w teorie i metody badawcze nauk o wychowaniu, Gdańsk 2005.
  4. Kubinowski D., Nowak M. (red.), Metodologia pedagogiki zorientowanej humanistycznie, Kraków 2006.
  5. Kuhn T.S., Struktura rewolucji naukowych, Warszawa 2001.
  6. Lewowicki T. (red.), Dylematy metodologiczne pedagogiki, Warszawa 1995.
  7. Palka S. (red.), Orientacje w metodologii badań pedagogicznych, Kraków 1998.
  8. Paulston  G.R., Pedagogika porównawcza jako pole nakreślania konceptualnych map i paradygmatów, (w:) Alternatywy myślenia o/dla edukacji, (red.) Z. Kwieciński,  Warszawa 2000.
Kategorie
Aktualności Artykuły Uczelnia - studenci - wykładowcy

Czy szkoła wyższa sprzyja rozwojowi potencjału twórczego studentów?

Szkoła wyższa dla wielu studiujących młodych ludzi jest wartością sama w sobie, dla innych jest sposobem na zdobycie, czy realizację innych istotnych celów. Ważnym zadaniem edukacyjnym uczelni wyższych jest wyzwalanie tendencji twórczych studentów oraz stwarzanie warunków umożliwiających skuteczną realizację ich zdolności i potrzeb. Stąd w artykule podjęto problem społeczno-kulturowych uwarunkowań twórczości tkwiących w szkole wyższej. W tym celu zreferowano funkcjonujące w literaturze przedmiotu ustalenia dotyczące środowiskowych stymulatorów i inhibitorów twórczości, specjalnych potrzeb ujawnianych przez studenta zdolnego (twórczego) oraz przedstawiono funkcjonujące w praktyce formy aktywności studentów dopełniające edukację akademicką. Pomimo wielu zarzutów kierowanych pod adresem szkoły (niezależnie od poziomu kształcenia), stwierdza się również, że może ona stać się miejscem, w którym uczy się o twórczości, daje się szansę odczuć ją i rozwinąć. Zasadności tego przekonania dowodzą przywołane w opracowaniu wyniki badań sondażowych przeprowadzonych wśród studentów…

Zapraszam do lektury całego tekstu, który został zamieszczonym w najnowszym numerze Rocznika Naukowego WSIiE TWP w Olsztynie (autorka).

Kategorie
Aktualności Artykuły Uczelnia - studenci - wykładowcy

Wartości młodzieży akademickiej – raport z badań

Wprowadzenie

Oddziaływania edukacyjne szkoły wyższej wyznaczone są specyficznymi cechami, za pomocą których można opisać ich odbiorcę tzn. młodzież uczestniczącą w procesie studiowania. Młodzież przybywająca do uczelni jest już pod wieloma względami ukształtowana. Jednakże wciąż pozostaje w okresie intensywnego rozwoju. Na tym etapie rozwojowym – jak pisze Kazimierz Jaskot (1985, s. 7-14) – następuje wzrost wydolności funkcji warunkujących możliwości poznawcze jednostki. Wysoka jakość procesów intelektualnych sprzyja dojrzewaniu światopoglądowemu. Konkretyzuje się także obraz własnej osoby, wzrasta tendencja do niezależności od czynników zewnętrznych, przy jednoczesnym wzroście samokontroli i samoregulacji zachowań. Pojawiają się tutaj dwie istotne tendencje. Pierwsza z nich dotyczy precyzowania własnych planów i aspiracji życiowych. Natomiast druga, przejawia się w dążeniu do działań i czynów doniosłych, ulepszających, poprawiających otoczenie (W. Sawczuk, 2000, s. 40-41). Szkoła wyższa dla młodzieży rozpoczynającej studia nierzadko jest wartością samą w sobie. Jednocześnie ma ona umożliwić realizację innych, indywidualnych czy społecznych, wysoko cenionych wartości (Tamże).

Wartości-młodzieży-akademickiej-aldona-małyska-crealdi

Cezary Hendryk (2000, s. 15-16) wskazuje pewne charakterystyczne cechy szkoły wyższej, odróżniające tę instytucję edukacyjną od niższych szczebli kształcenia. Chodzi o to, że szkoła wyższa uczy i jednocześnie rozwija naukę, w trakcie prowadzonych badań naukowych. Studenci wdrażani są do aktywności badawczej, poprzez kształtowanie w nich zapału badawczego, rzetelności naukowej, czy dostrzegania problemów oraz krytycyzmu i dążenia do prawdy. Autonomia szkoły wyższej pociąga za sobą zobowiązanie do większej odpowiedzialności i dbałości o funkcjonowanie uczelni. Poza tym wyzwala ona twórczość pracowników i studentów w kształtowaniu oblicza szkoły. Występuje tutaj znacznie większe zróżnicowanie form zajęć dydaktycznych, niż na pozostałych szczeblach kształcenia. Decyduje to o charakterze i przebiegu zróżnicowanych oddziaływań między nauczycielami a studentami. Proces kształcenia w znacznym stopniu opiera się na samodzielności i aktywności studenta. Wybór kierunku kształcenia w większości przypadków dokonany został przez studenta dobrowolnie i według jego własnych zainteresowań. Wpływa to na jakość i stopień zaangażowania w naukę, poznawanie treści opisujących studiowaną dyscyplinę. Poza tym mogą tutaj zachodzić modelowe relacje pomiędzy aktywnością wychowawczą i samowychowawczą, zwłaszcza wówczas gdy wychowawca i wychowanek wyznaczają ten sam cel (tutaj są to: wykształcenie, przygotowanie do roli zawodowej). Stwarza to szansę dla harmonijnego połączenia samorozwojowej aktywności studentów z zewnętrznymi  oddziaływaniami wychowawczymi.

Na specyfikę środowiska szkoły wyższej składają się przede wszystkim cele, zadania i funkcje dotyczące procesu kształcenia i wychowania, ich złożoność i wielopłaszczyznowość. K. Jaskot opisując funkcje szkół wyższych, dokonuje ich podziału na zewnętrzne
i wewnętrzne. W pierwszej grupie znajdują się funkcje na rzecz systemu szkolnictwa wyższego, systemu edukacyjnego, na rzecz regionu oraz na rzecz makrosystemu.
Te podstawowe funkcje zewnętrzne rozumiane są jako wynik działania szkoły wyższej mającego wpływ na inne systemy, z którymi jest ona związana (K. Jaskot, 2002, s. 5-10). Natomiast wśród funkcji wewnętrznych znajdują się następujące: dydaktyczne, wychowawcze, wspomagania rozwoju studentów oraz kompensacyjne (Tamże, s. 11-21). Ta kategoria funkcji obejmuje ogół zadań uczelni skierowanych wobec studentów. Oddziaływanie na nich, tworzenie warunków sprzyjających ich rozwojowi i osiąganiu możliwie najwyższych kwalifikacji stanowi najważniejszą sferę działalności szkoły wyższej (Tamże, s. 11).

W związku z realizowaniem funkcji dydaktycznych uczelni Tadeusz Lewowicki wymienia pięć koncepcji. Ich treść determinują zadania eksponowane w obrębie tych funkcji oraz przyjmowane wyobrażenie człowieka wykształconego. A zatem pojawiają się koncepcje: ogólnokształcąca (zakładająca zapewnienie rozległej wiedzy), specjalistyczna (eksponująca wysokie kwalifikacje w wybranych dziedzinach aktywności zawodowej), personalistyczna (gdzie najważniejsze jest sprzyjanie rozwojowi osobowości studiujących), progresywistyczna (zakładająca przygotowanie do skutecznego radzenia sobie z pojawiającymi się problemami)
i kompetencyjna (kładąca nacisk na wąskoprofilowane i sprawnościowe przygotowanie studentów) (Tamże, s. 13-14).

Znaczenie funkcji wychowawczych uczelni wynika z dwojakiego rodzaju uwarunkowań. Pierwsze z nich związane są z indywidualnym rozwojem studiujących (Tamże, s. 15). Jak już wcześniej wspomniano młodzież akademicka w momencie przybycia do uczelni charakteryzuje się wieloma, ukształtowanymi już poglądami, przekonaniami czy postawami. Jednakże to właśnie na okres pomiędzy 18 a 25 rokiem życia przypada kształtowanie się najbardziej istotnych składników osobowości, to znaczy: poglądu na świat, norm i wartości moralnych, idei itp. Stąd uczelnia nie może rezygnować z wywierania wpływu na kształtowanie się osobowości młodzieży studenckiej (E. Malewska, W. Najmowicz, 1990, s. 13). Drugie, odnoszą się do funkcjonowania studentów (absolwentów) w ich społecznym otoczeniu (K. Jaskot, s. 17). Proces wychowawczy w uczelni wyższej, powinien opierać się na świadomości, że jego efekty zależą zarówno od czynników zewnętrznych, jak i osobistych doświadczeń i przemyśleń jednostki. Chodzi tutaj także o wykorzystywanie specyficznych możliwości w tym zakresie, tkwiących w organizacjach studenckich, kołach naukowych, zespołach artystycznych i innych (E. Malewska, W. Najmowicz, 1990, s. 14). Warto zaznaczyć, że w przypadku tych „młodych dorosłych” oddziaływanie z zewnątrz nie ma już tak znaczącego wpływu, jak w przypadku młodzieży szkół podstawowych czy średnich. Wynika z tego, że znacznie większy nacisk należy tutaj kłaść na samowychowanie i samodoskonalenie dokonujące się także, w ramach tych organizacji i zespołów studenckich (Tamże, s. 16). Ważna rola przypada tutaj wykładowcom. Realizując rolę wychowawczą nauczyciel akademicki pobudza studentów do rozwoju ich osobowości w sferze moralnej, estetycznej, społecznej, czy egzystencjalnej. Przekazuje ponadto ideały, wartości, zasady postępowania, umożliwia studentom poznawanie własnych możliwości w zakresie doskonalenia swojej osoby (B. Ceboran, 2007, s. 105). Warto wobec tego postawić sobie pytanie o zaangażowanie nauczycieli akademickich w proces wychowawczy, sposób postrzegania tych oddziaływań przez studentów, czy wreszcie spójność przekazu aksjologicznego płynącego od nauczyciela i tworzonego samodzielnie przez studenta. Niniejszy problem został podjęty w ramach poniżej scharakteryzowanego postępowania badawczego.

Kolejna kategoria funkcji odnosi się do wspomagania rozwoju studenta w toku studiów. W tym zakresie szczególnie istotne są działania związane z tworzeniem warunków aktywności studentów w zakresie kultury, sztuki, sportu itp.; wspomaganiem aktywności samorządowej i organizacyjnej oraz aktywnością naukową wykraczającą poza proces dydaktyczny, zaś wynikającą z indywidualnych zainteresowań i potrzeb poznawczych studentów. Ta płaszczyzna daje szansę dla samorozwoju jednostki, przejawiania siebie
w trakcie rozwijania własnych sił twórczych, talentów, czy umiejętności (K. Jaskot, s. 18).  Funkcje kompensacyjne uczelni odnoszą się do tej grupy młodzieży, która pochodzi ze środowiska wsi i małych miasteczek, rodzin o niskim statusie materialnym czy rozbitych.  Natomiast przejawiają się przede wszystkim w intencjonalnych zabiegach pozwalających wyrównywać rozwojowe braki i likwidować u studiujących ich poczucie mniejszej wartości. Jednakże działania wyrównawcze mają szansę na powodzenie jedynie wówczas, gdy
u studiujących występują potrzeby kompensacyjne (Tamże, s. 20-21).

Szkoły wyższe spełniając swoje „funkcje założone” stają często wobec konieczności szybkiego reagowania, podejmowania społecznie ważnych problemów czy inspirowania zmian zgodnych ze społecznymi oczekiwaniami. W związku z tym zmieniają się treść
i zakres wcześniej określonych funkcji, zaś pojawiają się nowe, zmienia się także ich hierarchia(Tamże, s. 5).

 

Procedura badawcza i charakterystyka badanych

Celem podjętych badań było zgromadzenie danych empirycznych, które pozwolą na udzielenie odpowiedzi na następujące problemy badawcze: Jakie wartości preferują badani studenci (studenci kierunku pedagogicznego)? Jakie wartości przekazywane są przez wykładowców studentom w trakcie zajęć? Jaka istnieje zależność pomiędzy wartościami preferowanymi przez studentów a oceną wartości przekazywanych im przez wykładowców? W jakim stopniu czynniki związane z procesem studiowania wyznaczają wartości wyznawane przez studentów?

W badaniach przeprowadzonych w maju i czerwcu 2010 roku posłużono się metodą sondażu diagnostycznego, zrealizowanego za pomocą techniki ankiety. Zebrany materiał badawczy pozwolił na określenie zbioru wartości preferowanych przez studentów, ich gradacji oraz sformułowanie wynikających z tego stanu wniosków.

Badania przeprowadzono w dwóch szkołach wyższych. Uczelnia państwowa była reprezentowana przez 139 (68,5%) studentów, zaś niepaństwowa przez 64 (31,5%) osoby. W sumie sondażem objęto 203 respondentów. Wśród badanych przeważały kobiety, a mianowicie studentek biorących udział w badaniach było 166 (81,8%), zaś studentów 37 (18,2%). Warto jednak zaznaczyć, że udział badanych obu płci jest zróżnicowany ze względu na specjalność studiów (Największy udział mężczyzn wystąpił w przypadku pedagogiki resocjalizacyjnej oraz szkolnej z animacją kulturalną). Studenci reprezentowali kierunek pedagogiczny, a w jego ramach następujące specjalności: resocjalizacja (30%), doradztwo zawodowe (24,6%), pedagogika szkolna z animacją kulturalną (29,1%) oraz pedagogika szkolna z przedsiębiorczością (16,3%). Wśród badanych przeważały osoby młode do 25 roku życia (87,1%). Pozostałe grupy to studentki i studenci od 26 do 35 lat (11,9%) oraz powyżej 35 lat (1%). Badani studiowali zarówno na studiach stacjonarnych (51,8%), jak i niestacjonarnych (48,2%), reprezentowali studia licencjackie (rok 1 – 29,1%; rok 2 – 30,7%; rok 3 – 25,6%) oraz magisterskie uzupełniające (rok 1 – 14,6%). Studenci w przewadze pochodzili ze środowiska wiejskiego (71,9%), zaś mieszkańców miasta było 28,1%.

Wartości preferowane przez studentów i przekazywane przez wykładowców

Prezentacja katalogu wartości preferowanych przez badanych studentów winna zostać poprzedzona ustaleniami dotyczącymi kluczowego pojęcia, jakim w kontekście podejmowanych rozważań jest wartość.

Jak pisze Janusz Homplewicz „wartością jest wszystko to, co dla człowieka przedstawia się jako cenne, w co chce angażować swe wysiłki i wolę. To dążenie ku wartościom kształtuje człowieka, jest też w stanie przesądzać o jego wewnętrznym rozwoju, o jego przeżyciach, działaniach i całej postawie życiowej” (K. Denek, U. Morszyńska i in., 2003, s. 23). Z kolei Jan Szczepański określa wartość jako „dowolny przedmiot materialny lub idealny, ideę lub instytucję, przedmiot wyimaginowany lub rzeczywisty, w stosunku do którego jednostki lub zbiorowość przyjmują postawę szacunku, przypisują mu ważną rolę w swoim życiu i dążenia do jego osiągnięcia odczuwają jako przymus” (Tamże, s. 23). Tworząc propozycję adekwatnej definicji wartości Wiktor Sawczuk pisze „w codziennym, szeroko rozumianym, życiu społecznym możemy wyróżnić trzy podstawowe sposoby rozumienia terminu „wartość”:

  1. Wartość to to, co jest cenne;
  2. Wartość to odpowiedź na potrzebę; którą rozumieć tutaj można jako to, co pozwala człowiekowi przetrwać, rozwijać się czy doskonalić
  3. Wartość to idea ogólna, która ma doniosłe znaczenie w antroposferze”. Pojęcie to często bywa zamiennie stosowane z terminami postawa, czy cel życiowy (W. Sawczuk, s. 47-48).

Podstawowym dylematem, z którym styka się badacz podejmując problematykę wartości jest ich subiektywna, bądź obiektywna natura. W pierwszym przypadku wartości mają charakter podmiotowy, co oznacza, że są one związane ze stanem ludzkiej świadomości. Wynika z tego, że wartości są tworzone przez człowieka zależnie od jego pragnień, potrzeb czy dążeń. Są one subiektywnymi zjawiskami świadomości ludzkiej. Natomiast w drugim przypadku stwierdza się, że istnieją one jako właściwości przedmiotów, niezależnie od woli i ocen podmiotu. Co prawda ludzie w swoim działaniu starają się je zrealizować ale niczego w nich nie zmieniają (Tamże).  W każdym razie o wartościach powiedzieć możemy, że istnieją one w doświadczeniu każdego człowieka i decydują o jakości jego życia. „Wybór wartości to uświadomienie sobie sensu życia, to siła sprawcza działań, to podstawa światopoglądu, a ich realizacja to nie tylko zaspokajanie różnorodnych potrzeb, ale przede wszystkim kształtowanie osobowości i samookreślenie się oraz zrozumienie, że są one podstawowym kryterium rozwoju duchowego, a więc bycia człowiekiem (Tamże, s. 49).

W literaturze spotkać można różne klasyfikacje wartości. A zatem, ze względu na ich nosiciela wyodrębnia się wartości: osoby, rzeczy, mieszane (kulturowo). Poza tym przedstawiciele pedagogiki kultury wyróżniają wartości: nienormatywne, normatywne, absolutne. Milton Rokeach dzieli wartości na ostateczne (są to stany rzeczy, do których ludzie dążą) i instrumentalne (są to zachowania i stany rzeczy, które służą osiąganiu tych pierwszych). Do ostatecznych zaliczył: wygodne (dostatnie) i pasjonujące życie, poczucie dokonań, udział w jakiejś pracy, pokój na świecie, piękno świata, równość, bezpieczeństwo rodziny, wolność, szczęście, harmonię wewnętrzną, dojrzałą miłość, bezpieczeństwo narodowe, radość, zbawienie, szacunek dla samego siebie, uznanie społeczne, prawdziwą przyjaźń, mądrość. Z kolei do wartości instrumentalnych zaliczył: ambicję, szerokie horyzonty myślowe, kompetencje, odwagę, przebaczanie, udzielanie pomocy innym, uczciwość, śmiałość i twórczość, niezależność, inteligencję, logiczność, uczciwość i czułość, obowiązkowość i pełnię szacunku, grzeczność, odpowiedzialność i opanowanie (K. Denek, U. Moszczyńska i in., s. 26).

Stanisław Ossowski wyróżnia wartości uznawane i odczuwane. Pierwsze z nich są własnością środowiska społecznego, a równocześnie elementem norm ich postępowania. Natomiast wartości odczuwane należą do poszczególnych jednostek (Tamże, s. 26).

Ryszard Jedliński wyróżnia wartości: transcendentne, uniwersalne, estetyczne, poznawcze, moralne, społeczne, witalne, pragmatyczne, prestiżowe i hedonistyczne (R. Jedliński, 1998).

Wartości – jak pisze Denek – zajmują w życiu studentów ważne miejsce, współdecydują o ich egzystencji, jakości życia, relacjach międzyludzkich oraz wobec samych siebie i świata. Chodzi o to, że pytanie o wartości wyznawane przez człowieka, w istocie jest pytaniem o to, do czego on dąży, w jaki sposób postępuje oraz jak postępować powinien (2003, s. 14).

Badani studenci najwyżej ocenili te wartości, które wiążą się z relacjami międzyludzkimi, a zatem także funkcjonowaniem rodzinnym. Ustalenie to koresponduje z wynikami innych badań. Chodzi tutaj o badania dotyczące wartości preferowanych np. przez współczesnych gimnazjalistów ( M. Warmiński, A. Małyska, 2010), czy nawet przeprowadzonych w zaburzonych środowiskach społecznych, charakteryzujących się mocno zaznaczoną patologią (A. Knapik, 2002, 3). Zatem przyjaźń a następnie rodzina, jej posiadanie i poprawnie regulowane relacje pomiędzy jej członkami są dla badanych najważniejsze, są w ich katalogu wartości dobrami bezkonkurencyjnymi. Kolejne wskazywane przez studentów cechy regulujące relacje międzyludzkie dotyczą tolerancji i lojalności. Chodzi tutaj o takie interakcje, w ramach których darzyć można innego człowieka zaufaniem i powierzyć mu swoje najbardziej intymne myśli, bez obawy, że zostaną one negatywnie ocenione. Ponadto z jednej strony prezentuje się postawę otwartości na poglądy głoszone przez innych, z drugiej zaś oczekuje się takiego ustosunkowania wobec działań własnych. Okazały się one bardzo ważne dla studentów, znacznie ważniejsze niż np. wiedza, dobra materialne czy pasjonująca praca zawodowa. Wysoki poziom wskazań uzyskało także funkcjonowanie zgodne z normami społecznie uznawanymi. Przeciętny poziom popularności pojawił się przy ocenie znaczenia posiadania szerokiej i aktualnej wiedzy, kreatywnego działania, czy posiadania pracy, którą człowiek wykonuje z pasją i zaangażowaniem. Działania o charakterze społecznie użytecznym, na przykład na rzecz środowiska lokalnego, czy grup społecznie dyskryminowanych oraz rozwoju uczelni wybierane były przez badanych najrzadziej. Badani rzadko dostrzegali wartość zdrowia. Niskie wskazania uzyskały również wartości o charakterze materialnym i prestiżowym, a także hedonistycznym. Wynika z tego, że ci młodzi dorośli prezentują postawy nastawione wyraźnie na regulowanie kontaktów społecznych, jednakże takich, które odnoszą się do raczej wąskiego grona ludzi, zapewne znajomych. Oczekują wówczas możliwości nawiązywania bliskich, przyjacielskich kontaktów. W mniejszym natomiast stopniu interesuje ich obecność tych jakości w funkcjonowaniu ogólnospołecznym.

 

Studenci określając z przekazem jakiego typu wartości mają do czynienia podczas zajęć w uczelni, w większości wskazywali na eksponowanie wiedzy, relacji międzyludzkich oraz norm społecznych i pasjonującej pracy zawodowej. Obecność i preferencja tego typu cech w komunikatach płynących od wykładowców nie jest zaskakująca. Znaczenie nadawane właśnie tego typu kategoriom wydaje się być w pełni uzasadnione oddziaływaniami zarówno o charakterze dydaktycznym, jak i wychowawczym. Okazuje się, zatem że szkoła wyższa w stopniu zadowalającym krzewi wśród swoich słuchaczy te najbardziej podstawowe jakości. Kolejną popularną na poziomie przeciętnym cechą jest aktywność społeczna. W indywidualnych katalogach badanych zajmuje ona raczej niską pozycję. Co ciekawe również przez wykładowców jest ona bardzo swoiście pojmowana, biorąc pod uwagę, że inne jej pochodne, takie jak na przykład praca na rzecz środowiska lokalnego, czy też wspieranie grup upośledzonych społecznie uzyskały jedne z niższych wyborów. Przeciętne noty uzyskały także rodzina i twórczy samorozwój, przekazy wskazujące na te wartości pojawiały się rzadziej niż nastawienie na pracę użyteczną społecznie oraz prestiż społeczny i dobra materialne.

Porównując odpowiedzi badanych studentów dotyczące wartości przez nich wyznawanych z tymi, które przekazywane są im przez nauczycieli akademickich można wskazać zarówno pewne podobieństwa, jak i nierzadko zasadnicze różnice. O ile najwyżej ceniona przez badanych wartość opisująca relacje międzyludzkie, często eksponowana jest w toku procesu dydaktyczno-wychowawczego w uczelni, o tyle kolejna z nich, to znaczy rodzina podkreślana jest znacznie rzadziej. Różnica w typowaniach dotyczy tutaj odpowiednio drugiego (w przypadku studentów) i dziewiątego (w przypadku wykładowców) miejsca. Eksponowanie związków międzyludzkich, ich jakości oraz technik służących ich rozwojowi wydaje się być uzasadnione w kontekście studiowanego kierunku. Okazuje się, że także cechy takie jak dyskrecja, czy lojalność są przez nauczycieli akademickich propagowane rzadziej i stanowią raczej osobiste potrzeby studentów. Stosunkowo duża zbieżność pojawiała się przy ocenie potrzeby respektowania norm społecznie ustanowionych oraz twórczego rozwoju człowieka. O ile jednak normy społeczne uzyskały wysokie noty, o tyle kreatywne działanie cieszyło się już mniejszą popularnością. Dowodzi to stosunkowo silnego konformizmu w obu grupach. Podobnie nisko w obu grupach oceniane są praca animacyjna i społeczna na rzecz środowiska lokalnego oraz środowisk upośledzonych społecznie. Różnie badani szacowali wartość wiedzy i pasjonującej pracy zawodowej. O ile ich przekaz dostrzegali u swoich wykładowców w stopniu znacznym, o tyle sami nadawali im zaledwie przeciętne znaczenie. Podobna sytuacja miała miejsce przy ocenie znaczenia aktywności społecznej. Podczas zajęć jej wartość jest eksponowana częściej niż pojawia się ona w indywidualnych rejestrach badanych. Znaczenie prestiżu społecznego oraz dóbr materialnych w większym stopniu podkreślane jest przez wykładowców, młodzież studencka przywiązuje do nich mniejsze znaczenie.

Okazało się, że prezentowane przez studentów przywiązanie do poszczególnych wartości, wyznaczało ocenę przekazu płynącego od wykładowców. Zależności takie wystąpiły przy opisie znaczenia m.in. twórczego działania. Chodzi o to, że w im większym stopniu studenci doceniają znaczenie tej jakości ludzkiego funkcjonowania, w tym większym stopniu skłonni są dostrzegać tę wartość w swoich interakcjach z nauczycielami akademickimi. Z drugiej strony nie można wykluczyć także takiej ewentualności, że to postawa wykładowców i przedstawianie twórczości jako wartości godnej realizacji sprzyja przyswajaniu sobie jej znaczenia przez studentów. Osoby wysoko ceniące aktywność społeczną, takie samo ustosunkowanie przypisywały swoim wykładowcom. W sumie jednak w obu grupach wartości te nie cieszyły się zbyt dużą popularnością. Zależność oceny przekazu nauczyciela od osobistych preferencji w zakresie wartości powtórzyła się przy następujących zestawieniach: życia rodzinnego, pasjonującej pracy zawodowej, wiedzy i wykształcenia, relacji międzyludzkich, dóbr materialnych, lojalności, tolerancji i respektowania norm społecznych. Badani wysoko ceniący te wartości, częściej niż pozostali dostrzegali ich obecność w wypowiedziach i działaniach swoich nauczycieli.

Znając ustosunkowanie studentów wobec poddanych ich ocenie wartości warto w tym miejscu spróbować określić jakie czynniki opisujące samych badanych oraz proces ich studiowania mogą wyznaczać pojawiające się typowania.

Determinanty oceny zaprezentowanych wartości

Okazało się, że ani płeć ani też wiek, czy miejsce zamieszkania nie różnicowały odpowiedzi badanych w zakresie deklaracji dotyczących znaczenia poszczególnych wartości. Wynika z tego, że większy wydźwięk mogą mieć zmienne opisujące proces studiowania.

Istotne statystycznie różnice wystąpiły pomiędzy odpowiedziami badanych reprezentujących różne typy uczelni w zakresie przywiązywania znaczenia do wykonywania pracy o wysokim stopniu użyteczności społecznej. Wśród studentów uczelni niepaństwowej badani częściej udzielali zróżnicowanych odpowiedzi. A mianowicie taki sam odsetek badanych z tej grupy zaznaczył, że wartość ta jest istotna w stopniu bardzo wysokim, przeciętnym oraz niskim (po 21,1%).  W sumie jednak kategorie odpowiedzi „tak” i „raczej tak” pojawiały się tutaj w sumie w połowie przypadków (50,9%). Z kolei badani z uczelni państwowej częściej wybierali kategorię przeciętnie wartościującą tę jakość (46,6%). Warto jednak zaznaczyć także, że co trzecia osoba z tej grupy ceni tę wartość w stopniu wysokim (36,8%). Uzasadnienie dla takich wskazań odnaleźć można w specyfice studiowanej specjalności. Chodzi o to, że badani z uczelni niepublicznej to przede wszystkim studenci pedagogiki resocjalizacyjnej, której przypisywana jest pewna misyjność, zakorzenienie w problemach o wymiarze społecznym (wypowiedzi studentów). W każdym razie odpowiedzi takie wydają się być symptomatyczne i pozytywnie rokujące w kontekście przyszłej pracy zawodowej obecnych studentów. Warto dodać, że niektórzy z badanych to osoby już aktywne zawodowo, wykonujące pracę zgodną z kierunkiem studiów. Chodzi tutaj o pracowników socjalnych, policjantów, czy strażników więziennych. Osoby te uzupełniają swoje kwalifikacje w toku studiów niestacjonarnych, jednocześnie pracując. Specjalność studiów różnicowała odpowiedzi badanych także w zakresie oceny znaczenia relacji międzyludzkich. O ile we wszystkich objętych badaniami grupach specjalizacyjnych wartość ta podkreślana była jako ważna, o tyle największe znaczenie przypisywali jej studenci doradztwa zawodowego (92%) i resocjalizacji (91,4%). Z kolei najwyższy odsetek niskich ocen tej wartości pojawił się wśród badanych z pedagogiki szkolnej z przedsiębiorczością (16,1%). Zmienna ta różnicowała także ustosunkowanie wobec posiadania prestiżu społecznego i majątku, pracy na rzecz środowiska lokalnego, pracy na rzecz środowisk dyskryminowanych, wcześniej już wspomnianej pracy o wysokim stopniu użyteczności społecznej. Znaczenie społeczne i dobra sytuacja materialna szczególnie istotne okazały się być wśród studentów resocjalizacji (52,7%) i pedagogiki szkolnej z przedsiębiorczością (51,6%). Z kolei najmniej zdecydowana w tej kwestii okazała się grupa badanych z pedagogiki szkolnej z animacją kulturalną (57,9%). Z kolei najwięcej ocen negatywnych dla tej wartości pojawiło się wśród studentów doradztwa zawodowego (22%). Praca na rzecz środowiska lokalnego oraz wyrównująca szanse życiowe przedstawicieli tzw. środowisk upośledzonych społecznie wśród studentów wszystkich specjalności cieszyła się raczej przeciętnym znaczeniem. Aczkolwiek najniższe noty w tym zakresie pochodzą od badanych z doradztwa zawodowego (w pierwszym przypadku 41,7% i w drugim 45,7%) i pedagogiki szkolnej z przedsiębiorczością (odpowiednio 29,1% i 42%). Badani z resocjalizacji oceniali te wartości jako istotne częściej niż pozostali. Są one podkreślane przez – odpowiednio pierwsza wartość 36,8% i 31,5% – druga wartość, przyszłych pedagogów resocjalizacyjnych i penitencjarnych. Rangę pracy społecznie użytecznej zaznaczał co drugi badany z resocjalizacji (50%), jednakże w tej grupie najwyższy był także odsetek przyporządkowań do kategorii negatywnych (28,5%).

Rok studiów wyznaczał odpowiedzi pojawiające się przy ocenie wartości pracy na rzecz środowiska lokalnego, pracy na rzecz środowisk dyskryminowanych, pracy o dużym znaczeniu społecznym. Wszystkie poddane analizie wartości przeważnie oceniane były jako przeciętnie ważne. Aczkolwiek wystąpiła tutaj pewna prawidłowość polegająca na tym, że wśród studentów roku trzeciego oraz pierwszego studiów magisterskich uzupełniających częściej niż w innych grupach pojawiały się przyporządkowania do poziomu niskiego, zaś wśród badanych z roku pierwszego i drugiego częściej doceniano te kategorie jako istotne wartości.

Zakończenie

Okazuje się wobec tego, że wśród zaproponowanych studentom do oceny wartości najwyższe znaczenie uzyskiwały takie, które odnoszą się do relacji międzyludzkich i życia rodzinnego. Chodzi tutaj, zatem o wartości społeczne. „Udane życie rodzinne” to wartość, która najwyżej ceniona była przez studentów (niezależnie od płci) uczestniczących w badaniach Sawczuka (s. 92). Wartość ta wysoką rangę uzyskała także w badaniach Kazimierza Denka (s. 15). Podobne ustalenie znalazło się w raporcie z badań Walentyny Wróblewskiej. Otóż okazało się, że wartość rodziny podkreślana jest przez studentów niezależnie od kierunku studiów, czy aspiracji edukacyjnych (W. Wróblewska, 1998, 174-175). W niniejszych badaniach nie udało się stwierdzić różnic pomiędzy studentami różnych kierunków, ponieważ przeprowadzone one zostały w grupie stosunkowo jednorodnej, gdzie za zmienną niezależną przyjęto ewentualnie specjalność studiów. Okazało się jednak, że zarówno wiedza, jak i praca zawodowa dla badanych prezentują wartości przeciętnie istotne. Przy czym wiedza i wykształcenie w sumie cenione są przez większą grupę badanych. W przywołanych już badaniach Sawczuka okazały się one jednymi z wyżej rangowanych kategorii (s. 92). Niskie znaczenie okazała się mieć również aktywność społeczna. Podobnie w badaniach Denka tylko niewielka część studentów była zainteresowaną tą wartością (s. 15). Co ciekawe zabrakło tutaj (zarówno w odniesieniu do studentów, jak i wykładowców) wskazań dotyczących wartości o charakterze transcendentnym, czy uniwersalnym. Co prawda w zaprezentowanym studentom katalogu nie zostały one określone wprost, jednak kafeteria miała postać półotwartej, dającej badanym możliwość zaprezentowania własnych typów odpowiedzi. Żaden badany nie skorzystał z tej opcji. Zauważyć można pewną rozbieżność w zaprezentowanych przez młodzież akademicką ocenach dotyczących wartości odczuwanych przez samych siebie oraz przekazywanych i postulowanych przez nauczycieli akademickich. O ile studenci równie wysoko, jak wcześniej wspomniane wartościują lojalność i tolerancję (wartości moralne), o tyle nauczyciele akademiccy eksponują je zaledwie w stopniu przeciętnym. Zresztą badani zwracają uwagę, że wykładowcom, choć podkreślają znaczenie otwartości na poglądy drugiego człowieka, zazwyczaj brakuje dobrej woli, by tę zasadę stosować w praktyce. Kolejna rozbieżność dotyczyła znaczenia wiedzy i wykształcenia (wartość poznawcza). Nauczyciele podkreślali ją jako zdecydowanie najważniejszą, z kolei badana młodzież miała do tej wartości bardziej zdystansowane podejście. Naturalnie nie można powiedzieć, że była ona dla badanych nieważna, ponieważ co piąty student określił ją jako bardo ważną, zaś co drugi jako ważną. Jest to jednak odsetek niższy niż ten, który występował przy ocenie pozostałych wartości. Natomiast częściej niż we własnych katalogach studenci dostrzegali w przekazie swoich nauczycieli eksponowanie znaczenia wartości poznawczych (wiedza i wykształcenie), pragmatycznych (praca), prestiżowych, materialnych i witalnych (zdrowie), a także hedonistycznych (zadowolenie z życia i zabawa).

Porównując uzyskane wyniki badań z doniesieniami zaprezentowanymi przez Zenona Móla, należy wskazać, że w przypadku studentów tzw. kierunków ścisłych występuje większa zgodność między najistotniejszymi wartościami, jakie studenci deklarują jako oczekiwane od nauczycieli a tymi, które według studentów są wobec nich przez nauczycieli realizowane. Największe znaczenie w tej grupie okazały się mieć wartości instrumentalne, a wśród nich: praca, wiedza, kariera i odpowiedzialność (2003, s. 125). A zatem są to te wartości (poza odpowiedzialnością, której nie poddano ocenie), które wśród studentów pedagogiki cieszą się mniejszym zainteresowaniem. Jedynie tolerancja i otwartość na poglądy głoszone przez innych ludzi uzyskały zbliżone rangi (wg częstotliwości wskazań). W przypadku studentów pedagogiki było to miejsce trzecie, zaś studentów matematyki drugie (kobiety wykazywały większe, niż mężczyźni zainteresowanie tą wartością) (Tamże, s. 126). Należy jednak podkreślić, że pomiędzy badanymi przez Móla studentami wystąpiły istotne różnice w zakresie preferowanych wartości, wyznaczone ze względu na płeć. O ile mężczyźni wyżej cenili pracę, wiedzę i godność, o tyle w grupie studentek jako najistotniejsze pojawiły się: miłość, rodzina, zdrowie, czy życie (Tamże, s. 129).  Dostrzec tu można pewne podobieństwo w zakresie wartości wyznawanych przez studentki dwóch różnych kierunków studiów, tzn. matematyki i pedagogiki. Zenon Mól zaznacza ponadto, że o ile dla kobiet rodzina jest wartością bezwarunkowo ważną, o tyle dla mężczyzn jest ona wartością bardzo ważną ale obok innych wartości np. pracy (Tamże, s. 128).

W celu dopełnienia zaprezentowanych wniosków warto przywołać wyniki badań Beaty Cyboran. Badaczka ta przeprowadziła wywiad otwarty wśród nauczycieli akademickich różnych stopni naukowych i specjalności. Zadawane pytania dotyczyły m.in. części działań związanych z wypełnianiem funkcji wychowawczej, a zatem także przekazywaniem wartości. Okazało się, że „w opiniach większości badanych, pełnienie funkcji wychowawczych wobec studentów nie jest szczególnie absorbujące. Kojarzą się one badanym najczęściej z działaniem o charakterze okazjonalnym, bo w większości przypadków studenci sami sobie radzą z różnorakimi trudnościami. Wielu nauczycieli akademickich traktuje więc te obowiązki z dużą pobłażliwością, rzadko zastanawiając się nad ich wagą. Więcej zaangażowania okazują opiekunowie kół studenckich” (s. 111). Wynika z tego, że „wychowywanie studentów nie mieści się w obszarze podstawowych zadań uczelni i traktowane jest raczej jako indywidualny obowiązek nauczyciela akademickiego. Z badań Elżbiety Wnuk-Lipińskiej przeprowadzonych w latach 1984 i 1993 wśród nauczycieli akademickich, na które powołuje się Cyboran wynika, że więcej niż połowa badanych opowiada się za obowiązkiem pełnienia funkcji wychowawczych przez uczonych, z czego starsza kadra naukowa (profesorowie) przychylniej odnosiła się do tego rodzaju działań niż młodsza (asystenci). Najszerzej aprobowanym sposobem wychowywania był własny przykład, a dalej – osobisty kontakt i kształtowanie cech poprzez działalność dydaktyczną. Najbardziej postulowanym sposobem wychowywania studentów w opinii badanych jest w dalszej kolejności własny przykład” (Tamże, s. 111).

Jednakże nauczyciel, aby stać się przewodnikiem w świecie wartości, musi być czytelny aksjologicznie. W tym celu wymagane jest rozeznanie i zrozumienie wartości, a także konsekwentne działanie. Wartość jest przecież zarówno pewnym stanem pożądanym, do którego dążymy ale tym samym staje się drogą, po której kroczy nasze działanie. Szkoła wyższa daje studiującym szansę na zdobywanie wiedzy. Istotne jest jednak, aby była to wiedza stwarzająca dobrą podstawę dla pogłębionej refleksji nad życiem własnym i światem. Nade wszystko jednak trzeba uznać i szanować prawo studentów do wolności w zakresie wyboru wartości. Nie chodzi tutaj o to, by wychowanka „porzucać” i zostawiać samemu sobie, a raczej o to, że stawiając go w sytuacjach wyboru pozwolić mu odczuć tę wolność, skorzystać z niej oraz poczuć znaczenie odpowiedzialności. Budowanie świata wartości wymaga wysiłku, w którym nauczyciel powinien ucznia wspierać. Chodzi o wzajemne poznawanie świata wartości partnerów, o ubogacanie się nawzajem, aby lepiej poznać i zrozumieć to, co jest godne wysokiego wartościowania. Sprzyja temu postawa dialogu w pracy ze studentami (A. Murawska, 1998, s. 115-116).

Jeśli chcesz wykorzystać ten tekst > skontaktuj się ze mną
adres e-mail: aldona@crealdi.pl

Bibliografia:

 

Cyboran B., Zaangażowanie nauczycieli akademickich w działania wychowawcze na rzecz studentów – komunikat z badań. (w:) Studenci we wspólnocie akademickiej, (red.) D. Skulicz, Kraków 2007.

Denek K., Dydaktyka w szkole wyższej przełomu drugiego i trzeciego milenium. (w:) Pedagogika Szkoły Wyższej. Szczecin – Warszawa 2001, nr 18.

Denek K., Wartości a edukacja w szkole wyższej. (w:) Pedagogika Szkoły Wyższej, Szczecin-Warszawa 2003, nr 22.

Denek K., Morszczyńska U., Morszczyński W., Michałowski S.C., Dziecko w świecie wartości. Część 1, Kraków 2003.

Hendryk C., O takcie pedagogicznym nauczycieli akademickich i orientacji podmiotowej studentów. Szczecin 2000.

Jaskot K., Problemy teorii i praktyki wychowania w szkołach wyższych. (w:) „Wychowanie w szkole wyższej”. Właściwości rozwojowe wieku studenckiego i ich pedagogiczne konsekwencje. (red.) K. Jaskot, J. Mańczak. Szczecin 1985.

Jaskot K., Świadomość indywidualnego rozwoju studentów w trakcie studiów. Szczecin 1994.

Jaskot K., Funkcje szkoły wyższej jako instytucji edukacyjnej. Szczecin 2002.

Jedliński R., Świat wartości uczniów kończących szkołę podstawową. (w:) Podmiotowy wymiar szkolnej polonistyki. (red.) Z. Uryga, Kraków 1998.

Knapik A., Zjawisko prostytucji nieletnich dziewcząt jako wskaźnik bezradności współczesnego wychowania. „Opieka. Wychowanie. Terapia” 2002, nr 3.

Malewska E., Najmowicz W., Wybrane problemy wychowania w szkole wyższej. Warszawa 1990.

Mól Z., Nauczyciel akademicki źródłem wartości dla studentów. (w:) Pedagogika Szkoły Wyższej, Szczecin-Warszawa 2003, nr 22.

Murawska A., Rola nauczyciela akademickiego w kontekście edukacji aksjologicznej. (w:) Student – Nauczyciel akademicki (relacje interpersonalne), (red.) E. Radecki, Szczecin 1998.

Sawczuk W., Wartości preferowane przez studentów w okresie transformacji ustrojowej, Olsztyn 2000.

Warmiński M., Małyska A., Kurkowski C., Młodzież gimnazjalna, jej rodzice i doradcy zawodowi wobec problemu szkolnictwa zawodowego. Olsztyn 2010.

Wróblewska W., Oczekiwania studentów o różnym poziomie aspiracji edukacyjnych i z różnych kierunków w stosunku do nauczycieli akademickich. (w:) Student – Nauczyciel akademicki (relacje interpersonalne), (red.) E. Radecki, Szczecin 1998.

Kategorie
Aktualności książki

Nauczyciel – uczeń. W poszukiwaniu kreatywności w szkole.

„Książka obejmuje szeroką paletę wątków rejestrujących najbardziej aktualne problemy pedagogicznych aspektów twórczości nauczycieli i uczniów. Z tego punktu widzenia jej treści mają wartość poznawczą. Mogą inspirować do podejmowania dalszych badań oraz poszukiwania użytecznych w praktyce rozwiązań sygnalizowanych w opracowaniu szczegółowych problemów teorii i praktyki. Treści książki oraz prezentowane w niej analizy i interpretacje charakteryzuje wysoki poziom merytoryczny i metodologiczny. Grono potencjalnych czytelników książki jest szerokie.

Jest ona skierowana nie tylko do badaczy problematyki twórczości oraz studentów i doktorantów zainteresowanych twórczością. Może ona zainteresować również pedagogów różnych specjalności oraz liczne grono nauczycieli praktyków oraz działaczy oświatowych – szczególnie tych, którym leży na sercu zmiana oblicza polskiej szkoły, nader często jeszcze akcentującej w praktyce zachowania konformistyczne zarówno nauczycieli jak i uczniów”.

(z recenzji prof. UWM dr hab. Henryka Mizerka)

nauczyciel-uczen-w-poszukiwaniu-kreatywnosci-w-szkole-aldona-małyska

Nauczyciel – uczeń. W poszukiwaniu kreatywności w szkole. Aldona Małyska
Wydawnictwo: Centrum Badań Europy Wschodniej, Olsztyn 2010, ISBN 978-83-61605-60-7.


Kategorie
Aktualności książki

Młodzież gimnazjalna, jej rodzice i doradcy zawodowi wobec problemu szkolnictwa zawodowego

„Publikacja ukazuje materiał empiryczny uzyskany w toku badań przeprowadzonych
w ramach projektu „Diagnoza potrzeb edukacyjnych w obszarze szkolnictwa zawodowego
a kierunki rozwoju regionalnego rynku pracy” realizowanego przez Centrum Badań Społecznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Zaprezentowane dane dotyczą zagadnienia doradztwa zawodowego realizowanego w ramach szkolnictwa gimnazjalnego. Zainteresowania badawcze we wskazanym zakresie uwzględniały przede wszystkim diagnozę popularności szkolnictwa zawodowego wśród młodzieży i rodziców. Jest to cześć wielowątkowych analiz dotyczących diagnozy szkolnictwa zawodowego (na poziomie szkól zasadniczych zawodowych i technicznych)”- fragment ze wstępu.

młodzież-gimnazjalna-jej-rodzice-i-doradcy-zawodowi-wobec-problemu-szkolnictwa-zawodowego

Młodzież gimnazjalna, jej rodzice i doradcy zawodowi wobec problemu szkolnictwa zawodowego. Aldona Małyska, Marcin Warmiński, Cezary Kurkowski
Wydawnictwo ELset, Olsztyn 2010, ISBN 978-83-61602-85-9.


Kategorie
Aktualności Artykuły Prostytucja nieletnich

Prawnik o prostytucji nieletnich

Autor – Robert Szostak

Wprowadzenie

Artykuł poświęcony jest wybranym zagadnieniom seksualnego wykorzystywania nieletnich, ponieważ tak należy nazywać każde zachowanie o podłożu seksualnym skierowane ze strony osoby dorosłej wobec osoby nieletniej. Takim zachowaniem jest między innymi korzystanie przez dorosłych z usług seksualnych osób niepełnoletnich czyli mówiąc najogólniej prostytucja nieletnich. Omawiając problematykę prostytucji nieletnich, w tym również prostytucji osób małoletnich poniżej 15 roku życia należy odpowiedzieć na następujące pytania:

• Jakie są główne determinanty kształtujące skalę i popyt na usługi seksualne świadczone przez nieletnich.

• Jakie skutki i zagrożenia może powodować prostytuowanie się dla osoby nieletniej i jakie konsekwencje może spowodować masowość tego zjawiska dla całego społeczeństwa ?

• Czy obecnie obowiązujące prawo w sposób właściwy i kompleksowy odnosi się do tego zjawiska.

• Czy możliwe jest rozpoznanie u dziecka symptomów prowadzących do wejścia na drogę prostytucji.  (załącznik nr 1 – lista symptomów )

• Jakie wiadomości na temat seksualnego wykorzystywania i prostytucji nieletnich powinien posiadać pedagog by skutecznie przeciwdziałać i łagodzić skutki zjawiska wśród podopiecznych.

Główny zamiar autora to ukonstytuowanie elementów pozwalających uzyskać pełny obraz problematyki zjawiska prostytucji nieletnich i przedstawienie aktualnej wiedzy, w tym również tej praktycznej, na temat seksualnego wykorzystywania, co z kolei może przyczynić się do skutecznego przeciwdziałania wzrostu tego patologicznego zjawiska wśród dzieci i młodzieży. Dowodzenie prawdziwości zawartego w celu artykułu założenia, że jakiekolwiek działania pedagoga mogą wpłynąć na postawę osoby nieletniej, wypierającej przyjęte normy prawne i społeczne, powinno opierać się  przede wszystkim o chronologiczne przedstawienie właściwego aparatu pojęciowego i instrumentalnego zjawiska prostytucji nieletnich, zobrazowanie obecnych i prognozowanych skutków zjawiska, oraz analizę obowiązujących przepisów prawnych, które regulują materię w zakresie prostytucji, w tym prostytucji nieletnich oraz postulaty zmian i tworzenia prawa w tej dziedzinie, co pozwoli podsumować wywód prezentacją metod przeciwdziałania tej patologii i wczesnemu wykrywaniu zagrożeń. Tak więc kolejność rozważanych w artykule problemów została przemyślana w taki sposób, by w podsumowaniu pedagog mógł oprócz wskazanych przez autora rozwiązań wykorzystać własne refleksje i doświadczenia praktyczne, które mogą znaleźć zastosowanie w pracy z dziećmi i młodzieżą niedostosowaną społecznie, zagrożoną demoralizacją, a w szczególności jednym z najgorszych jej objawów czyli prostytucją.

 

Prostytucja nieletnich a seksualne wykorzystywanie – podstawowe pojęcia i geneza zjawiska

O ile świadomość społeczeństwa na temat negatywnych skutków nadużyć seksualnych wobec dzieci stale rośnie, o tyle wiedza na temat tego zjawiska jest jeszcze bardzo ogólna. Nawet w fachowej literaturze z zakresu seksuologii, psychiatrii sądowej i publikacji z dziedziny prawa karnego i kryminologii można spotkać szeroką gamę pojęć i definicji określających jedno i to samo zjawisko.

Dla przykładu A. Pacewicz posługuje się terminem wykorzystania seksualnego – jako każdego zachowania osoby dorosłej, w każdym razie silniejszej i/lub starszej, które prowadzi do uzyskania seksualnego zaspokojenia kosztem dziecka (A. Pacewicz). Autorka jednocześnie tłumaczy, że seksualnym wykorzystaniem jest nadużycie seksualne, które objawia się poprzez zachowania ekshibicjonistyczne wobec dzieci, uwodzenia poprzez rozmowę z dzieckiem nacechowaną treściami erotycznymi, okazywaniem dziecku czynności seksualnych oraz namawianiem do pozowania w filmach pornograficznych i tego typu sesjach zdjęciowych. Należy zauważyć, że taka definicja seksualnego wykorzystywania wymaga uzupełnienia pod kątem jej znaczenia prawnego. Co prawda kodeks karny nie definiuje seksualnego wykorzystywania ani pedofilii ale określa, kto może popełnić przestępstwa polegające na seksualnym wykorzystaniu osoby nieletniej zawężając grupę sprawców do osób, które ukończyły 17 rok życia. W praktyce zdarzają się sytuacje, w których osoby nieletnie wykorzystują różne formy przewagi nad swoimi rówieśnikami czy też osobami młodszymi, dokonując na nich aktów o podłożu seksualnym, które można by było określić mianem seksualnego wykorzystania. W tym kontekście osobą dokonującą czynu pod postacią seksualnego wykorzystania mogłaby być również osoba nieletnia która nie ukończyła jeszcze 17 roku życia, wystarczy że spełniłaby przesłankę bycia starszą i/lub silniejszą od wykorzystywanego dziecka. Zakładając, że starszy o rok, małoletni chłopiec doprowadzi młodszą koleżankę do sytuacji, w której będzie dotykał jej intymnych części ciała celem zaspokojenia ciekawości i być może osiągając przy tym podniecenie, czy wówczas nazwiemy go sprawcą seksualnego wykorzystania? Otóż w ujęciu karnomaterialnym nie będzie on sprawcą przestępstwa (choćby z uwagi na jego nieletniość). Również w aspekcie seksuologicznym nie będzie to sytuacja odbiegająca od norm przewidujących takie zachowania jako normalne, gdyż dzieci naturalnie zaspokajają potrzebę poznania i ciekawości ciała innej osoby oraz potrzebę bliskości. Nie można zatem nazwać takiego zachowania dewiacją skoro jest ono powszechne i nie ma powodu sądzić, że może oddziaływać negatywnie na którąkolwiek ze stron takiej interakcji. Pomimo, iż jest on starszy i silniejszy od swojej koleżanki, jego zachowania nie można uznać za seksualne wykorzystywanie, gdyż rozumując w ten sposób trzeba by było również uznać wszystkie relacje międzyludzkie polegające wyłącznie na zaspokojeniu popędu płciowego, i porzuceniu jednego partnera przez drugiego po osiągnięciu satysfakcji seksualnej za seksualne wykorzystanie. Również przestępstwo zgwałcenia polega na pewnej formie seksualnego wykorzystania osoby zgwałconej do zaspokojenia potrzeb seksualnych i popędu napastnika. Widzimy zatem, że definiowanie zachowań polegających na czerpaniu satysfakcji seksualnej z obcowania z osobą nieletnią nie jest rzeczą prostą, a jej złożoność wynika z różnorodności form i metod zaspokajania popędu seksualnego ludzi oraz różnorodności interakcji zachodzących w życiu płciowym człowieka. Dodatkowo należy zwrócić uwagę, że definicja nie określa o jaki rodzaj siły chodzi, czy o siłę fizyczną, którą dość łatwo jest ocenić, (porównując choćby wygląd sprawcy i ofiary a także obrażenia i urazy jakich doznał pokrzywdzony), czy siłę psychiczną, która przeważa o możliwości wykorzystania i bycia wykorzystanym. Jest to dość istotne gdyż w przypadku seksualnego wykorzystania osoby małoletniej przez sprawcę u którego występuje parafilia w postaci pedofilii właściwej, model wykorzystania stanowi proces tzw. omotywania ofiary (A. C. Salter).

Ważne!

Omotywanie polega właśnie na wykorzystaniu znacznej przewagi psychicznej sprawcy nad ofiarą, którą pedofil uwodzi, by w końcowym etapie seksualnie wykorzystać i sprawić by ofiara nigdy nie wyjawiła tego faktu osobom najbliższym, w szczególności organom ścigania.

Jeśli natomiast definicję odniesiemy do prostytucji nieletnich również zauważymy, że korzystający z usług seksualnych z udziałem dzieci nie używają siły fizycznej a raczej przewagi w postaci doświadczenia życiowego i pozycji społecznej oraz materialnej. Użycie siły fizycznej przez wykorzystującego w przypadku prostytucji nieletnich występuje raczej jako efekt uboczny, kiedy osoba nieletnia na skutek nie zachowania ostrożności (np. uda się ze sprawcą w ustronne miejsce do parku czy też do lasu by odbyć tam stosunek) stworzy możliwość niepohamowanego zachowania sprawcy i wyzwolenia jego dewiacji.

K. Pospiszyl w swoich rozważaniach na temat przestępstw seksualnych definiując pojęcie nadużycia seksualnego, odnosi się do faktu, iż nie każde zachowanie dorosłego w stosunku do dziecka, noszące charakter pieszczoty może być traktowane jako wykorzystanie seksualne. Autor zwraca uwagę na dobroczynny wpływ pieszczot dziecka ze strony rodzica, zwłaszcza odmiennej płci. Jednocześnie wskazuje, że pieszczoty nie powinny przekraczać pewnych granic, (…) poszerzenie tych pieszczot o drażnienie różnych stref erogenicznych dziecka, aż do jego genitaliów, a także prowokowanie tego dziecka do podobnych form aktywności w stosunku do dorosłego.

W każdym przypadku seksualnego wykorzystywania osoby małoletniej poniżej 15 roku życia, czyli przestępstwa określonego w art. 200 §1 i 2 k.k., niedojrzałość wykorzystywanego dziecka, lęk przed sprawcą napaści seksualnej, wstyd i wreszcie nieświadomość zagrożeń czynności do których doprowadza sprawca kształtują rozmiary wspomnianej ciemnej liczby zjawiska. Seksualne wykorzystywanie małoletnich jest bardzo trudne do wykrycia, ze względu na fakt, iż zarówno jedna strona (sprawca) jak i druga (ofiara) mają powody by pozostawić w tajemnicy zachodzące pomiędzy nimi relacje natury seksualnej. Elementem wspólnym prostytucji nieletnich i seksualnego wykorzystywania jest również czynnik dewiacyjny. Pomijając fakt, iż niektóre nastolatki, dzięki makijażowi, wyzywającemu ubiorowi i przede wszystkim ogólnie pojętemu szybkiemu dojrzewaniu wyglądem przypominają zdecydowanie bardziej młode kobiety niźli dzieci, to i tak większość mężczyzn korzystających z usług nieletnich prostytutek zafascynowana jest obiektem seksualnym jakim jest młode ciało i niezupełna dojrzałość, rozumiana językiem pedofila jako świeżość czy też niewinność. Seksualne wykorzystanie małoletniego można rozpatrywać dwojako. Po pierwsze jako przestępstwo – wówczas sprawca wykorzystuje seksualnie osobę małoletnią, która nie ukończyła 15 roku życia, lub trwa w stosunku zależności od sprawcy lub/i jest ze sprawcą spokrewniona. Seksualne wykorzystanie można również rozpatrywać w kategoriach społecznie nieakceptowanego nadużycia seksualnego – wówczas osoba dorosła wykorzystuje seksualnie nieletniego, który ukończył 15 rok życia a nie ukończył 18 roku życia, nie pozostającego z dorosłym w relacji pokrewieństwa ani w stosunku zależności. Ten rodzaj seksualnego wykorzystania opiera się o wykorzystanie niedoświadczenia życiowego i niedojrzałości psychicznej nieletniego i zaoferowanie wymiany czynności seksualnej w zamian za określone dobro materialne (np. pieniądze, odzież, alkohol czy też narkotyki) lub niematerialne ( szeroko rozumianą opiekę czy też ochronę, podwyższenie statusu w grupie społecznej, czy oferowanie pozorów uczucia).

Istotne jest by nie traktować, jakiegokolwiek z przedstawionych form seksualnego wykorzystania jako mniej dolegliwej społecznie czy też wyrządzające mniejsze spustoszenie w psychice wykorzystywanego małoletniego. Po pierwsze bardzo często prostytucją zajmują się nieletni, którzy wcześniej byli lub zostali wykorzystani seksualnie w skutek przestępstwa. Często takie małoletnie ofiary przyzwyczajają się do takiego trybu życia i stosunek z obcym człowiekiem, w dodatku za zapłatą traktują jako mniejsze zło niż stosunek, polegający na zgwałceniu dokonanym przez ojca. Po drugie należy stanowczo podkreślić, że każda forma relacji seksualnej osoby nieletniej z osobą dorosłą, następująca w zamian za jakąkolwiek gratyfikację komercjalizuje intymne relacje międzyludzkie i sprowadza je do roli usługi handlowej. Takie uprzedmiotowienie stosunku seksualnego prowadzi nieuchronnie do deprawacji nieletniego i całego społeczeństwa a w skali globalnej do upadku wszelkich znanych ludziom wartości, takich jak życie, godność, wolność i wiara w sens postępowania zgodnie z tymi zasadami. Wystarczy zauważyć z jaką łatwością, coraz więcej młodych ludzi łamie, nie tylko normy prawne ale i społeczne, rodzinne, etyczne i moralne. Coraz częściej słyszymy o zabójstwach dokonywanych z zimną krwią przez coraz to młodsze osoby, bez żadnego konkretnego motywu, po prostu żeby zabić.

Podsumowując prostytucja nieletnich jest formą seksualnego wykorzystania osoby nieletniej w każdym przypadku gdy, odbiorcą usługi seksualnej jest osoba dorosła, czyli osoba która ukończyła 18 rok życia. W przypadku gdy akt prostytucji dokonuje się pomiędzy nieletnimi, za przyzwoleniem i namową strony oferującej usługę seksualną wówczas mamy do czynienia z demoralizacją i wypaczeniem emocjonalnym, rozumianym jako brak właściwych wzorców i norm moralnych.

 

Usługi seksualne z udziałem nieletnich – popyt na seks z nieletnim jako główna determinanta zjawiska

Zjawisko prostytucji nieletnich, oprócz podłoża psycho-biologicznego związanego ze sferą seksualności człowieka i dążeniem do zaspokajania popędu płciowego oraz osiągania satysfakcji seksualnej posiada również silne korzenie w szeroko rozumianym zysku jaki może być czerpany z prostytucji osób nieletnich.

W związku z faktem, iż usługi seksualne świadczone przez osoby nieletnie ( w tym również dzieci od 10-15 r. ż.), nie są ani łatwo dostępne z punktu widzenia polskiego prawa karnego (zabrania się po groźbą kary pozbawienia wolności obcowania płciowego i innych czynności seksualnych z osobą poniżej 15 r. ż. zob. punkt III.), ani z uwagi na aspekt prowadzonej przez rodziców, szkoły, placówki opiekuńcze i różnego rodzaju organizacje społeczne ochrony nieletnich przed demoralizującym wpływem zbyt wcześnie rozpoczętego życia seksualnego, zwłaszcza kontaktów seksualnych z partnerami dużo starszymi oraz kontaktów w zamian za korzyści materialne, nie należy się dziwić iż usługi te cieszą się ogromną popularnością nie tylko wśród osób z zaburzeniami preferencji seksualnych ale również wśród mężczyzn znudzonych tradycyjnym seksem z dorosłymi partnerkami, szukających jak najmłodszych partnerek do kontaktów seksualnych. Takie osoby zrobią wiele by osiągnąć cel w postaci seksu z 12 letnią dziewczynką lub chłopcem, wiele również zapłacą za taką niecodzienną „przyjemność”. Są w stanie przemierzyć tysiące kilometrów (tzw. seks turystyka) by spędzić kilka godzin na seksualnych „zabawach” z nieletnim. Popyt na usługi seksualne świadczone przez osoby nieletnie wyczuwają zarówno sami nieletni jak również osoby zajmujące się czerpaniem zysków z prostytucji nieletnich czy też z pornografii z udziałem nieletnich.

Nieletni kierując się z jednej strony rosnącym poczuciem bezkarności za swoje zachowania i wybryki, z drugiej zaś mając niezaspokojone potrzeby natury emocjonalnej i materialnej wykorzystują niszę na rynku usług rozrywkowych i oferują prawo do korzystania ze swojego ciała do celów seksualnych, w zamian za odpowiednie i pożądane w danym momencie dobra materialne. Czy oznacza to, że najlepszym sposobem na zapobieganie prostytucji nieletnich jest spełnianie wszystkich, bez wyjątku potrzeb emocjonalnych i materialnych dziecka?

Ważne!

Otóż nie, najlepszym rozwiązaniem byłoby wykształcenie w społeczeństwie świadomości, że najistotniejszym zadaniem rodzica jest poświęcenie odpowiednio dużej ilości czasu na rozmowy z dziećmi, wspólnego spędzania wolnego czasu i uczenia dziecka, systemu właściwych wartości i wzorców. Dobrym wzorcem nie będzie zapracowany i dobrze sytuowany ojciec, który wzywany do szkoły z powodu złego zachowania syna, stara się obarczyć winą szkołę i nauczycieli, nie widząc że zachowanie syna spowodowane jest jego chęcią zwrócenia uwagi i prośbą o zainteresowanie się życiem oraz problemami dziecka.

Rosnąca ciągle liczba wykrywanych przypadków osób z zaburzeniami preferencji seksualnych w postaci pedofilii właściwej i zastępczej alarmuje, że zjawisko prostytucji nieletnich będzie dalej się rozwijać, a rynek oparty na handlu nieletnimi ludźmi, korzystaniu z usług seksualnych nieletnich, pornografii dziecięcej będzie wykorzystywał coraz więcej nieletnich, coraz młodsze dzieci i w coraz śmielszy a także bardziej okrutny sposób.

Podstawowym formą prostytucji nieletnich jest wymiana usługi za określone dobro, najczęściej materialne, w formie pieniędzy. Można hipotetycznie założyć, że główną przesłanką jaką kierują się nieletni sprzedający swoje ciało za pieniądze jest potrzeba zdobycia środków na życie. Taka hipoteza prowadzi do stwierdzenia, że głównym czynnikiem popychającym dzieci do prostytucji jest ubóstwo. Nic bardziej mylnego. Hipotezę można łatwo podważyć opierając się chociażby o wypowiedzi młodych dziewcząt, które oferują seks oralny w centrach handlowych większych miast w zamian za sprezentowanie przez „sponsora” nowej odzieży czy spełnienie innej zachcianki. Najczęściej nie są to dziewczęta pochodzące z biednych rodzin a nierzadko bywa, że młode „galerianki” wywodzą się z zamożnych domów. Często dzieci z ubogich rodzin, obserwując niewłaściwe zachowania rodziców i starszego rodzeństwa, kreatywnie tworzą własne odmienne cele życiowe, zmierzając we właściwym kierunku postępowania zgodnie z przyjętymi normami moralnymi i społecznymi. Nie rozwijając dalej tej myśli, należy jednoznacznie stwierdzić, że jeden charakterystyczny czynnik nie determinuje decyzji dziecka i wejścia w świat prostytucji, jest to ciąg zdarzeń i zależnych od siebie czynników, takich jak ubóstwo i zaniedbania ze strony rodziców, brak odpowiednich wzorców i brak wykształcenia, wpływ powszechnie propagowanego konsumpcjonizmu i popyt na usługi seksualne świadczone przez niedojrzałych nieletnich. Wszystkie wymienione czynniki mogą spowodować zagrożenie zejścia dziecka na drogę demoralizacji i prostytucji ale żaden z osobna nie może przesądzać, że dziecko się prostytuuje. Profilaktyka i wczesne przewidywanie jest skuteczne ale powinno być ukierunkowane na udzielanie pomocy dziecku, a nie jego stygmatyzację i zbyt pochopne wszczęcie postępowania przed Sądem Rodzinnym o demoralizację i co gorsza próbę wyrwania ze środowiska rodzinnego, które co prawda może nie odpowiadać powszechnie aprobowanym w społeczeństwie wzorcom ale wcale nie musi mieć patologicznego wpływu na dziecko. Które dopiero po oderwaniu od jedynego źródła miłości i ciepła może, szukać wypełnienia tej luki w relacjach seksualnych z dorosłymi. Coraz częściej i coraz łatwiej poprzez niewłaściwe decyzje urzędników, zamiast pomocy rodzinie jako całości i dzieciom jako najważniejszym fundamentom tej jednostki oferuje się oderwanie tychże fundamentów od jednostki rodzinnej i nieudolne próby zastąpienia swoistą protezą  tego co mogło by mieć dziecko gdyby państwo zdecydowało się na efektywniejszą czyli bardziej wyspecjalizowaną pomoc jego rodzinie.

Prostytucja nieletnich a środki masowego przekazu

Zainteresowało mnie ostatnio przeczytane na jednym z internetowych forów stwierdzenie nastolatka, który humorystycznie akcentował zakaz pokazywania nieletnim
i oglądania przez nich scen erotycznych i pornograficznych. Człowiek ten odniósł się do zasady ujętej w art. 200 polskiego kodeksu karnego, która nie zabrania czyli zezwala na seks z osobą nieletnią powyżej 15 roku życia. Paradoksem jak stwierdził uczestnik forum jest fakt, iż małoletni nawet osoba poniżej 15 roku życia może uprawiać seks z innym małoletnim, czy też nieletni powyżej 15 roku życia może uprawiać seks z dorosłymi, a zabronione jest pokazywanie takim osobom materiałów obrazujących stosunek seksualny.

Przychodzi zatem na myśl stwierdzenie, iż seks w telewizji czy Internecie czy też scena o charakterze seksualnym puszczona z odtwarzacza mp4 lub przedstawiona w czasopiśmie są bardziej demoralizujące niż realny stosunek seksualny nieletniego dwóch nieletnich osób. Jedynie Sąd Rodzinny i Nieletnich może wszcząć postępowanie wobec nieletniego uprawiającego prostytucję pod względem jego demoralizacji, jednak odbiorca usług nieletniego pozostaje w takim przypadku bezkarny jeżeli nieletni ukończył 15 lat.

W społecznej dyskusji bardzo często porusza się problematykę negatywnego wpływu telewizji i Internetu na kształtowanie społecznie pożądanych postaw dzieci i młodzieży. Jaki wpływ w rzeczywistości mają sceny przemocy i seksu oglądane, powszechnie przez osoby nieletnie. Fakt zobrazowania problemu prostytucji nieletnich w filmie „Galerianki” wyreżyserowanym przez K. Rosłaniec świadczy, iż problem istnieje a jego powszechność jest na pewno znaczna. Co więcej nie wiadomo jak z tym problemem walczyć, czy środkami prawnymi i sankcjonowaniem takich zachowań pod względem karania nieletnich czy też sankcjami karnymi wobec dorosłych korzystających z tychże usług. Innym pomysłem jest wykorzystanie mediów do walki z prostytucją nieletnich, bo taki zdaje się był zamiar autorów filmu Galerianki. Jednakże samo ukazanie problemu w filmie na pewno nie rozwiąże go, może jedynie napiętnować osoby zajmujące się tym procederem spowodować, że rówieśnicy, koledzy, koleżanki osób zajmujących się prostytucją będą krytykowały takie zachowania w sposób najpowszechniejszy dla tej kategorii wiekowej czyli wyśmiewanie. Skutki w tym przypadku mogą mieć charakter zapobiegawczy ale równie dobrze mogą powodować negatywne konsekwencje w postaci np. fali samobójstw nieletnich zmuszanych do prostytucji lub bardzo silnie uwikłanych w ten proceder.

Seks i narkotyki

Powodów dla których dzieci i młodzież trudnią się nierządem jest wiele. Jednym z nich są uzależnienia. Oczywiście książkowym przykładem mogą być tutaj uzależnienia od środków odurzających, psychotropowych, alkoholu czy ostatnio modnych tzw. dopalaczy. Niechlubnym wzorem są historie nieletnich narkomanów oferujących usługi seksualne, w tym seks bez prezerwatywy w zamian za działkę heroiny lub jej równowartość, opisane w bestsellerowych publikacjach książkowych czy też ekranizacjach tychże opowiadań na faktach. W przypadku prostytucji dyktowanej uzależnieniem od narkotyków nie trzeba jednak sięgać do lektur takich jak: My dzieci z dworca Zoo autorstwa Christiane F. czy też Pamiętnika narkomanki, żeby na własne oczy przekonać się jak bardzo rzeczywiste i polskie jest to zjawisko. Wystarczy przejść się po dworcu Głównym w Warszawie, Łodzi czy Szczecinie, gdzie nieletnie prostytutki lub prostytuujący się chłopcy oferują seks oralny w zamian za pieniądze na kolejną działkę narkotyku. Połączenie uzależnienia od narkotyków ze sprzedawaniem swojego ciała wydaje się być najgorszą z możliwych kombinacji, której wystąpienie u konkretnego niedojrzałego wiekiem i psychiką człowieka przekreśla jego dalszą szansę na normalne funkcjonowanie w społeczeństwie, jeśli w ogóle przeżyje najbliższy rok w takim środowisku. Podstawowym zadaniem rodzica czy też pracownika społecznego jest w tym przypadku poznanie przyczyny wystąpienia obu patologii. Prostytucja bowiem mogła być przyczyną uzależnienia ale równie dobrze nieletni mógł się uzależnić dławiąc narkotykami wstyd, ból i lęk związany z prostytuowaniem się.

Kolejnym krokiem jest specjalistyczna pomoc psychologa, bez której opiekun nie będzie miał możliwości udzielenia dziecku pomocy. W sprawach związanych z seksualnym wykorzystaniem jest to szczególnie istotne by do pracy z nieletnim włączyć psychologa i seksuologa, gdyż tylko wspólna wiedza i doświadczenie wymienionych specjalistów właściwie wspomogą terapię nieletniego i nauczą żyć jego i rodzinę z piętnem przeszłości, którą była prostytucja i uzależnienie.

Przed wyliczeniem kolejnych uzależnień kształtujących zjawisko prostytucji nieletnich należy zauważyć, że prostytucja sama w sobie uzależnia. Czerpanie przyjemności z seksu jest jednym z najsilniejszych bodźców kształtujących ludzką wolę i otaczającą każdego człowieka rzeczywistość. Orgazm jako bardzo silny bodziec powoduje, że w grupie popełnianych przestępstw jedną z najliczniejszych jest kategoria przestępstw seksualnych. Dążenie do zaspokojenia popędu seksualnego i osiągnięcia satysfakcji seksualnej silnie determinuje inne działania człowieka w społeczeństwie. Wystarczy zwrócić uwagę jak często media posługują się popędem seksualnym w reklamie. Reklamy kosmetyków, alkoholu, papierosów, ubrań, samochodów, książek, prasy, telewizyjnych programów rozrywkowych nawet wyrobów spożywczych zawierają treści o podtekstach mniej lub bardziej seksualnych. Zestawienie wszystkich tych reklam w jeden materiał filmowy zszokowałoby intensyfikacją scen o tematyce erotycznej. Co więcej w Internecie znaleźć można nieocenzurowane sceny, tych reklam które, z przyczyn wiadomych nie zostały wyemitowane, sceny te niemal w bezpośredni sposób wiążą konkretny produkt z seksem. To wszystko daje dowód siły jaką jest seks w życiu człowieka. Nic więc dziwnego, że intensyfikacja seksualna i przyzwyczajenie do regularnych stosunków z różnymi partnerami, co więcej przy jednoczesnym osiąganiu dodatkowego zysku w postaci dóbr materialnych (pieniądze, drogie gadżety, samochody, apartamenty i mieszkania w zamian za stały i wyłączny dostęp do seksu i ciała) może uzależnić psychicznie człowieka, zwłaszcza nieletniego, którego doświadczenie życiowe, psychika i zwykła życiowa mądrość są na tyle niewykształcone by ulec tej pokusie i wpaść w wir uzależnienia od nierządu.

 

Seks pod wpływem alkoholu

Alkohol odgrywa wiodącą rolę w katalogu czynników warunkujących seksualne wykorzystywanie nieletnich. Z jednej strony obniża lub całkowicie usuwa hamulce psychiczne u sprawców nadużyć seksualnych z drugiej strony spożywany przez nieletnich, powoduje podobnie jak u sprawców obniżenie hamulców oraz doprowadza nieletniego do utraty możliwości kontrolowania swojego zachowania, a nawet do utraty przytomności, co z kolei wykorzystuje sprawca do odbycia stosunku z nieletnim bądź wykonania innej czynności o charakterze seksualnym.

Przykład

Taką sytuację obrazuje przypadek 12 letniej Elżbiety A., która już w wieku 12 lat regularnie odbywała stosunki płciowe ze starszymi chłopcami i mężczyznami. Jak sama przyznała zeznając przed organami wymiaru sprawiedliwości, w sprawie przeciwko oskarżonemu o jej seksualne wykorzystywanie, „(…) Kiedy zaczęłam współżyć nie miałam jeszcze 12 lat (…)” (Sąd Rejonowy w E. Wydział Karny – akta sprawy sprawcy X przestępstwa z art. 200 kodeksu karnego). Odbywało się to regularnie co dwa, trzy dni, po trzech tygodniach znajomości. Wszyscy chłopcy byli od niej starsi o kilka lat, niektórzy mieli nawet po dwadzieścia kilka lat, wszyscy wiedzieli, że dziewczynka nie ukończyła 15 roku życia. Wspólną cechą według zeznań małoletniej był fakt, iż sprawcy okazywali jej troskę i traktowali ją jak dorosłą, umożliwiając między innymi spożywanie przez małoletnią alkoholu.

Dziewczynka opowiada, o okolicznościach każdego stosunku i w każdym przypadku nieodzownym elementem zbliżenia było nakłanianie nieletniej do spożywania alkoholu. Dodatkowo, kiedy małoletnia nie chciała współżyć sprawcy namawiali ją używając komplementów i upijali ją, a gdy traciła możliwość kontrolowania sytuacji ze względu na upojenie alkoholowe odbywali z nią stosunek.

W zeznaniach dziewczynki pojawia się nawet epizod seksu grupowego, „(…)Kiedyś jak wypiłam za dużo to współżyłam z kolegami. (…)”.

Przypadek 12 letniej Elżbiety ukazuje genezę wejścia małoletniej w patologię seksualnych zachowań. Po pierwsze dziewczynka wychowywała się przez większość czasu w pogotowiu opiekuńczym, gdyż oboje rodzice nadużywali alkoholu i nie opiekowali się małoletnią córką. Efektem tego było dojrzewanie małoletniej w warunkach braku miłości, ciepła rodzinnego, braku właściwych wzorców i pozbawienie jej możliwości okazywania i odbierania właściwych uczuć. W rezultacie uczucia te okazywali jej mężczyźni, którzy znakomicie wyczuli potrzeby małoletniej (odwiedzali dziewczynkę w pogotowiu opiekuńczym) i wykorzystali je celem odbywania z nią stosunków seksualnych. Dziewczynka czuła się wreszcie kochana i potrzebna a brak uczucia bliskości z matką i ojcem rekompensowała bliskością cielesną z partnerami seksualnymi.

Pomimo, iż nie odnotowano by małoletnia współżyła z mężczyznami w zamian za pieniądze czy inne korzyści materialne, jedynie krok dzieli dziewczynę od wejścia na drogę prostytucji. Najlepiej dowodzą temu opinie biegłych w tej sprawie. W jednej z nich biegły wskazuje, na fakt, iż małoletnia jest bardzo podatna na wpływ otoczenia przy czym silnie odczuwa dystans pomiędzy własną sytuacją materialną a sytuacją jej rówieśniczek, które posiadają dobra materialne których ona nie posiada a chciałaby posiadać. Duże jest zatem prawdopodobieństwo zaspokojenia wymienionych potrzeb (potrzeby materialne i emocjonalne) poprzez oferowanie płatnych usług seksualnych.

Zakupoholizm jako uzależnienie – jednym z determinantów prostytucji nieletnich

Zakupoholizm, jako nałóg współczesnych społeczeństw dotyka obecnie zarówno kobiety jak i mężczyzn. Powszechna komercjalizacja życia powoduje chęć nabywania rzeczy, nawet tych nie potrzebnych za cenę problemów finansowych. To właśnie ten nałóg skłonił słynne „Galerianki” do szukania sponsorów wśród starszych mężczyzn, których stać jest na to by kupić nastolatce nowe spodnie, telefon komórkowy lub odtwarzacz mp4 w zamian za świadczone przez nią usługi seksualne.

Do tej kwestii należy odnieść się z całą stanowczością negatywnie, obarczając winą odbiorców usług seksualnych. Tak jak dealer narkotyków wykorzystuje uzależnienie swoich klientów do czerpania korzyści materialnych, czasem nawet seksualnych z ich uzależnienia tak i „sponsor” wykorzystuje pęd młodzieży a obecnie nawet dzieci ku zaspokajaniu potrzeb pędzącego komercjalizmu i pożądania coraz to nowych i modniejszych rzeczy. Z łatwością udaje się znaleźć pedofilowi dziecko, które za nowy telefon lub choćby parę nowych ubrań zaspokoi popęd seksualny swojego sponsora.

 

Zaniedbanie i przemoc

Zaniedbanie lub przemoc, czasem oba czynniki łącznie, powodują że dziecko dojrzewa w warunkach sprzyjających przyjmowaniu patologicznych wzorców społecznych.

Zaniedbanie, jak już wspomniano powoduje, że dziecko szuka wśród otoczenia silnych uczuć mogących zastąpić miłość i czułość, które normalnie przekazali by mu rodzice. Pozornie może wydawać się, że czternastolatka oferująca na terenie galerii handlowych bez skrupułów i wyrzutów moralnych seks oralny w zamian za nowe ciuchy czy kilkadziesiąt złotych jest wyzuta z wszelkich wyższych uczuć. Być może otoczka w postaci używania wulgarnych zwrotów i wyuzdane zachowanie kreują taki obraz młodego pokolenia nastolatek spędzających całe dnie w centrach handlowych. Jednakże, jest to efekt zaniedbania ze strony rodziców i opiekunów, którzy nie poświęcają wychowaniu dzieci wystarczającej uwagi i czasu. W zamian za to oferują drogie gadżety, ubrania, ofiarowują wysokie kieszonkowe jednymi słowy okazują miłość rodzicielską w sposób bardzo podobny do metod jakimi posługują się sponsorzy nieletnich prostytutek. Ten sam model postępowania, czyli oferowanie dóbr materialnych jako wartości symbolizujących uczucie miłości i zainteresowania dzieckiem powoduje, że nieletni nie mają takich oporów przed wkroczeniem na drogę prostytucji. Skoro ojciec daje mi nowy telefon i w tym samym momencie oczekuje, że odbiorę to jako wyraz jego miłości, równocześnie oczekuje że wyrażę swoje uczucia w geście podziękowania, oznacza to że definicja miłości opiera się o pewien schemat. Ofiarowywane dobra materialne zastępują współcześnie uczucia rodzicielskie, eliminując właściwe relacje rodzic – dziecko. Prezent wywołuje uczucie które zamiast zwykłej wdzięczności powraca w postaci uczucia miłości. Dziecko nauczone okazywać miłość w zamian za prezenty czy pieniądze powtórzy schemat z również z osobą obcą, której prezenty będą w większości przypadków konkurencyjne w stosunku do przedmiotów ofiarowywanych przez rodziców. Schemat odbierany jest i powtarzany przez nieletniego w sytuacjach pozarodzinnych, wówczas dorosły nadający sygnał w postaci oferty podarowania drogiego prezentu lub pewnej sumy pieniędzy bada czy dziecko postępuje zgodnie ze schematem, jeśli tak to dorosły ma pewność, że obdarowywanie nieletniej osoby prezentami prędzej czy później zaowocuje uczuciem zwrotnym, które przy odpowiednim zachowaniu dorosłego ukierunkowane będzie przede wszystkim lub jedynie na sferę seksualną.

Symptomy uwikłania dziecka w handel usługami seksualnymi mogą korelować z objawami seksualnego wykorzystywania. W zasadzie jak już wcześniej wspomniano stosunek seksualny osoby dorosłej z osobą nieletnią, choćby nawet za zapłatą stanowi zawsze formę wykorzystania osoby nieletniej, jej niedoświadczenia życiowego, niedojrzałości psychicznej czy wreszcie złej sytuacji materialnej.

Błędy wychowawcze rodziców a angażowanie się nieletnich w nierząd

Zadaniem pedagoga jest prowadzenie pełnego rozpoznania dzieci przejawiających niewłaściwe zachowania zabarwione podtekstem seksualnym oraz dzieci zagrożonych przestępstwami seksualnymi. Bardzo często obie przesłanki występują razem, bowiem małoletni który doświadczył lub doświadcza przemocy seksualnej lub seksualnych nadużyć będzie w pewnych relacjach rówieśniczych reagował agresją bądź właśnie zachowaniami o podtekście seksualnym (np. natarczywe dotykanie w miejsca intymne, szukanie pretekstu by dotknąć rówieśników w miejsca intymne). Dzieci naśladują bowiem zachowania, których uczą się od osób bliskich lub zachowania które wywołały w nich szczególne emocje. Dziecko bardzo często w sytuacjach podobnych do sytuacji które przeżyło w domu rodzinnym powtarza czynności, których było odbiorcą lub przedmiotem wcielając się w tym przypadku w rolę wykonawcy tych czynności i przenosząc zachowanie, często wraz z ciężarem psychicznym na inne dziecko. Czasem dzieje się tak z powodu chęci sprawdzenia jak w takiej sytuacji zachowa się najbliższa koleżanka lub kolega, czasem dzieje się to w sposób niekontrolowany przez dziecko. W przypadku prostytucji nieletnich, jako zjawiska polegającego na seksualnym wykorzystaniu nieletni powtarzają ten sam schemat. Nieletni namawiają rówieśników do wspólnego świadczenia usług seksualnych w zamian za korzyści materialne, co w ich mniemaniu niweluje w pewnym zakresie poczucie winy i wstyd z racji prowadzonego trybu życia.

Najczęściej popełniane błędy przez rodziców/opiekunów

• lekceważenie zachowań dziecka o seksualnym podtekście lub seksualnej agresji

• karcenie dziecka za okazywanie objawów swojej seksualności

• karcenie dziecka za gesty i słowa o podtekście seksualnym bez wnikania w ich przyczyny

• bagatelizowanie objawów świadczących o nadpobudliwości seksualne j(prezentowanie czynności seksualnych lub wypowiadanie sentencji zawierających zwroty o znaczeniu seksualnym)

• brak właściwych relacji z dzieckiem (zmiana ról), szczególnie brak częstych rozmów

• brak zaufania dziecka do rodzica w okresie dojrzewania dziecka, spowodowany niewłaściwymi relacjami z dzieckiem

• traktowanie dziecka jako odskoczni od codziennych problemów i wyładowywanie na nim napięcia

• brak akceptacji przyjaźnie i związków dziecka z rówieśnikami

• bagatelizowanie potrzeb dziecka związanych z okazywaniem i odbieraniem uczuć innych niż uczucia relacji rodzic-dziecko

• brak zainteresowania dzieckiem rekompensowany drogimi prezentami

Istotnie wpływającym na możliwość wejścia dziecka w świat demoralizacji i prostytucji jest zaprzeczanie, że dana osoba nie jest skłonna do tego typu zachowań. Obecnie wiele przypadków nieletnich prostytutek wskazuje, iż nie ma osób które można by było wykluczyć z kręgu zagrożonych demoralizacją i które w przypadku wystąpienia niesprzyjających warunków wewnętrznych i zewnętrznych nie posunęły by się do uczestniczenia w handlu usługami seksualnymi. Takie przeświadczenie podyktowane jest również faktem, iż bardzo liczne komentarze nieletnich na temat zjawiska „Galerianek” wskazują, iż inicjacja seksualna wśród młodzieży w wieku od 11 lat jest coraz częstsza a seks bez zobowiązań między nastolatkami jest zjawiskiem popularnym, również seks za pieniądze coraz rzadziej poddawany jest krytyce nieletnich. Nie można zatem twierdzić, iż prostytucja dotyka tylko dzieci z ubogich lub patologicznych rodzin, są to również jak już wcześniej zauważono osoby z bogatych domów, rodzin inteligenckich. Zaprzeczanie więc możliwości dotknięcia tym zjawiskiem jest podstawowym błędem. Należy domniemywać by móc przewidzieć i przeciwdziałać ewentualnym bodźcom stymulującym nieletniego do wkroczenia na drogę prostytucji.

Charakterystyka odbiorcy usług seksualnych

Mając wiedzę na temat genezy zjawiska prostytucji nieletnich, czynników i determinantów kształtujących zjawisko możemy podjąć pracę na rzecz walki z demoralizacją nieletnich. Wykrywanie i zapobieganie prostytucji nieletnich w praktyce wymaga dodatkowo krótkiej charakterystyki drugiej strony procederu prostytucji nieletnich, mianowicie osób korzystających z tych usług.

W tej części artykułu celowo posłużono się określeniem „odbiorca usług seksualnych” zamiast sprawca seksualnego wykorzystania. Sprawcą w sensie karno-materialnym jest bowiem osoba, która popełniła czyn zabroniony. Z uwagi na fakt, iż problematyka rozważań obliguje do odniesienia się do pełnego zbioru osób podejmujących kontakty seksualne z osobami nieletnimi, należy odnieść się nie tylko do sprawców przestępstw seksualnych z udziałem małoletnich ale również do osób, których z uwagi na obowiązujące przepisy prawne (art., 200 k.k. przewiduje odpowiedzialność karną osób które podejmują kontakty seksualne z osobami poniżej 15 roku życia) nie można nazwać sprawcami, którzy jednak obcują płciowo z osobami nieletnimi. Tak więc zbiór ten będzie zawierał pewną liczbę osób zainteresowanych obcowaniem płciowym z osobami nieletnimi, które ukończyły 15 rok życia, co nie jest przestępstwem i tak naprawdę nie wiadomo jaka może być skala tego zjawiska, jak również sprawców przestępstw seksualnych którzy obcują płciowo z małoletnimi poniżej 15 roku życia i których można zaklasyfikować do zbioru odbiorców usług seksualnych. Co prawda w większości przypadków ciężko jest nazwać usługą świadczone na rzecz sprawcy czynności seksualne po uprzednim użyciu przez sprawcę siły fizycznej lub przymusu psychicznego albo wykorzystania innego rodzaju przewagi sprawcy nad nieletnim. Z punktu widzenia małoletniego nie można nazywać świadczonych przez niego na rzecz sprawcy czynności usługami. Jednakże z perspektywy sprawcy, który traktuje małoletniego przedmiotowo, wykorzystując go jedynie jako obiekt zaspokojenia swoich seksualnych fantazji, można powiedzieć, że zależy mu jedynie na usłudze do jakiej nakłoni lub przymusi małoletniego. Wówczas sprawca nie dba o dobro dziecka, zapłatą za taką usługę jest jedynie trauma, którą dziecko będzie najprawdopodobniej przeżywać do końca życia.

Odbiorcami (lub sprawcą, w rozumieniu kodeksu karnego w przypadku wykorzystania osoby poniżej 15 roku życia) usług seksualnych są najczęściej mężczyźni, w różnym wieku. Czasami są to rówieśnicy nieletniej lub chłopcy niewiele starsi, którzy pod wpływem silnego pobudzenia seksualnego (wiek 13-20 dojrzewanie i progresywne zwiększanie poziomu hormonów męskich w organizmie), poprzez natarczywe zachowanie, bardzo często działając w grupie i wykorzystując krytyczne położenie nieletniej (zła sytuacja materialna rodziny, śmierć lub choroba rodziców), które mieli okazję bardzo dobrze poznać, wychowując się na jednym podwórku lub siedząc w jednej ławce szkolnej, doprowadzają nieletnią do poddawania się czynnościom seksualnym, maskując fakt wykorzystania, ofiarowując w zamian różne profity. Mogą to być np.: drobne kwoty pieniężne, dostęp do środków odurzających, papierosów czy alkoholu, osobie odrzuconej ze środowiska umożliwienie wejścia do grupy, prezenty w formie telefonów komórkowych, odtwarzaczy mp3, cyfrowych aparatów fotograficznych, którymi dziewczęta za namową odbiorców fotografują się, dostarczając tym samym rozrywki większemu gronu (liczne blogi internetowe, portale randkowe itp.).

Kolejną, niestety nie ostatnią kategorią odbiorców usług seksualnych ze strony osób nieletnich są starsi mężczyźni (w wiek najczęściej 30-65 lat), którzy wykorzystując niedoświadczenie życiowe i chęć zdobycia w pozornie prosty sposób pieniędzy doprowadzają nieletnich (również chłopców) do obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej.

Są to najczęściej osoby posiadające pracę, stałe lub doraźne źródło dochodu ( w swoich badaniach odnotowałem przypadek rencisty, który większą część swojej miesięcznej renty przeznaczał na płacenie małoletnim dziewczynkom za różnego rodzaju czynności
o charakterze mniej lub bardziej seksualnym), własny samochód i/lub mieszkanie, które wykorzystują do zapewnienia dyskrecji podczas seksualnych nadużyć.

Z przeprowadzonych w Sądach Rejonowych większych miast województwa warmińsko mazurskiego badań akt spraw karnych, w których pokrzywdzonymi byli małoletni świadczący różne usługi o charakterze seksualnym dorosłym, w zamian za różnorakie profity, wyraźnie widać że starsi odbiorcy usług seksualnych wykorzystywali pojazdy mechaniczne, najczęściej samochody osobowe do wywożenia małoletnich w ustronne miejsca (najczęściej do lasu, okolice jezior, rzek lub parków), gdzie mogli bez obawy nakrycia nakłonić małoletnią osobę do wykonania lub poddania się narzuconym przez sprawcę czynnościom. Zdarzyły się również przypadki, że sprawcy posunęli się do brutalnych zachowań i gwałtów.

Z uwagi na fakt, iż nie ma obecnie możliwości ukazania sylwetki psychologicznej pedofila, tym bardziej odbiorcy usług seksualnych świadczonych przez osoby nieletnie, nie da się również dokładnie określić kto może stanowić zagrożenie dla nieletniego pod względem możliwości jego seksualnego wykorzystania. Jednakże powyższe informacje powinny zwrócić uwagę na osoby, które potencjalnie mogą starać się nawiązywać kontakty z nieletnimi, w celu wciągnięcia ich na drogę prostytucji. Zobrazowanie nieletnim potencjalnych sprawców i ukazanie ich prawdziwego oblicza oraz argumentacja dowodząca cel w postaci chęci, wyłącznie wykorzystania powinna skłonić młodzież do refleksji.

Obowiązujące prawo wobec zjawiska prostytucji nieletnich

W związku z tym, iż omówienie problematyki prostytucji nieletnich zostało opracowane na potrzeby osób pracujących z nieletnimi w zakresie ich wychowania i pomocy pedagogicznej, ta część artykułu ma za zadanie jedynie nakreślić jakie normy prawne odnoszą się do zjawiska prostytucji nieletnich. Nie jest zatem zamiarem autora dokonanie analizy materialnej przepisów a jedynie wskazanie, że takowe istnieją lecz z uwagi na dynamikę zjawiska w ostatnich latach nie są dostosowane do rzeczywistych potrzeb społeczeństwa, w szczególności potrzeby prawnej ochrony najmłodszego pokolenia Polaków.

Obecnie obowiązujące przepisy nie zabraniają oferowania usług seksualnych za pieniądze, osobie która chce wykonywać takie usługi. Prawo nie penalizuje takich zachowań zarówno w stosunku do osób dorosłych jak i nieletnich. Co prawda ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich, przewiduje możliwość wszczęcia postępowania przed sądem rodzinnym w sprawie o demoralizację osoby nieletniej ale jest to działanie zaledwie jednotorowe, które przewiduje możliwość oddziaływania na prostytuującego się nieletniego a nie przewiduje możliwości ukarania osoby korzystającej z tych usług, jeżeli nieletni ukończył 15 rok życia (Ustawa z dnia 26 października 1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich, Dz. U. z 2002 r. Nr 11, poz 109, z poz. zm). Polskie prawo karne reguluje natomiast problematykę prostytucji nieletnich pod względem korzystania lub oferowania usług seksualnych przez osoby małoletnie poniżej 15 roku życia pod kątem ich ochrony w świetle art. 200 k.k., zmuszania, nakłaniania do prostytucji lub ułatwiania jej wykonywania czyli zachowań określonych w art. 203 i 204 k.k.

Z praktyki wymiaru sprawiedliwości wiadomo, że zdarzają się przypadki pośrednio związane z prostytucją nieletnich, w których sprawcy odpowiadają przed sądem za przestępstwa skodyfikowane w art.: 197, 198, 199, 200 kodeksu karnego. Chodzi tu o przypadki w których ujawniono proceder prostytucji osoby nieletniej w wyniku ujawnienia przestępstwa zgwałcenia tejże osoby, czy też w wyniku ujawnienia przestępstwa wykorzystania stosunku zależności między dorosłym np. nauczycielem a osobą nieletnią, zajmującą się przy okazji prostytucją. Prawo karne zabrania obecnie obcowania płciowego i innych czynności seksualnych z osobą małoletnią poniżej 15 roku życia, bez względu czy dorosły wykorzystał stosunek zależności, krytyczne położenie małoletniego, siłę fizyczną czy też ofertę usługi seksualnej adresowanej ze strony osoby małoletniej. Dla bytu przestępstwa z art. 200 kk. wystarczy sam fakt obcowania płciowego lub innych czynności seksualnych z małoletnim, nie jest istotne czy małoletni się na to zgadza czy nie, nie jest nawet istotne że sam nakłania lub zachęca do takiego zachowania. W tym przypadku prostytucja jest karana pod względem sprawcy czynu, czyli osoby dorosłej a w stosunku małoletniego można wszcząć postępowanie przed sądem rodzinnym i podjąć niezbędne kroki w celu niwelowania skutków wejścia na drogę prostytucji.

Równie ważnym aspektem są przypadki prostytucji osób, które ukończyły 15 rok życia. Wobec odbiorców usług seksualnych, którzy nie umożliwili lub nie nakłonili nieletnich do prostytucji i nie czerpią z tego korzyści nie ma obecnie prawnych możliwości postępowania. Jeżeli osoba dorosła skorzysta z usługi nieletniej prostytutki, która ma 15 lat nie grozi jej za to odpowiedzialność karna. Postępowanie może być prowadzone ale jedynie względem osoby nieletniej, pod kątem jej demoralizacji.

Zatem jak ujmują autorzy R. Szostak i R. Dziembowski: „(…) kodeks karny może jedynie odsyłać do przepisów Ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich (Ustawa z 26.10.1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich (Dz. U. z 2002 r. Nr 11, poz. 109 ze zm.).  Przepisy art. 10 kk. wyraźnie wskazują minimalny wiek sprawcy, określając go na 17 rok życia. Nie popełni więc przestępstwa z art.. 200 kk. osoba, która ukończyła 15 rok życia i podjęła się obcowania płciowego z małoletnią poniżej piętnastu lat. Nie tylko z uwagi na to, że pewne relacje o podłożu seksualnym są dopuszczalne i można nawet powiedzieć powszechne wśród osób w tym przedziale wiekowym, ale również dlatego, że między tymi osobami nie występuje jednocześnie znaczna dysproporcja pod względem dojrzałości psychicznej, emocjonalnej i fizycznej. Przy czym uwzględniając treść art. 10 § 3 kk., ciężko było by dyskutować o winie w przypadku osób w wieku 14-15 lat”( R. Szostak, R. Dziembwski, Prawno społeczne skutki pomówienia o przestępstwo z art. 200 k.k., w: Studia Prawnoustrojowe, nr 10, Olsztyn 2010, s.23-43).  Jak komentuje dalej A. Wąsek: „Uzasadnienie projektu kk. (s.123) tak wyjaśnia rację art. 10 § 3: Wina w wypadku odpowiedzialności nieletnich jest zawsze ograniczona przez brak dojrzałości sprawcy. Wprowadzenie obniżonej granicy zagrożenia daje wyraz zasadzie przyjmującej, że kara nie może przekraczać swoją surowością stopnia winy (M. Bojarski i in., Kodeks karny Komentarz, Warszawa 2006, s. 35).

Polskie prawo jak widać nie przewiduje możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności osoby dorosłej za korzystanie z usług seksualnych oferowanych przez osobę która nie ukończyła 18 roku życia. Z uwagi na szkodliwość zjawiska prostytucji nieletnich polskie prawo karne powinno jednak normować zasady odpowiedzialności dorosłych korzystających usług seksualnych małoletnich.

Podsumowując polskie prawo nie uwzględnia, za wyjątkiem ustawy o postępowaniu wobec nieletnich szkodliwości zjawiska prostytucji nieletnich, co będzie skutkowało wzrostem skali zjawiska oraz wzrostem przestępczości i demoralizacji nieletnich.

 

Załącznik 1

Jak rozpoznać, że dziecko jest seksualnie wykorzystywane

Jak już wcześniej wspomniano seksualne wykorzystywanie polega na podjęciu czynności seksualnych z nieletnim lub nakłonieniu w jakikolwiek sposób nieletniego do podjęcia czynności o charakterze kontaktów seksualnych bądź próby ich podjęcia (seksualne molestowanie) przez osobę, która jest znacznie starsza od nieletniego, przez co może wykorzystać niedoświadczenie lub niewiedzę nieletniego celem podjęcia wspomnianych kontaktów.

W takim rozumieniu seksualnym wykorzystaniem będą:

– przestępstwa pedofilskie

– prostytucja nieletnich

– seksualne napastowanie przez rówieśników

– wykorzystywanie do produkcji pornografii

– prezentowanie treści pornograficznych

Symptomami zaangażowania dziecka w wyżej wymienione sytuacje w zależności od jego wieku są:

– koszmary nocne

– nocne moczenie

– otarcia naskórka, szczególnie w okolicach narządów płciowych i odbytu

– uporczywe dotykanie własnych narządów płciowych oraz próby dotykania narządów innych osób

– brak empatii

– nagłe napady płaczu i częste zmiany nastroju

– lęk wobec niektórych osób lub sytuacji (np. wyjazd do wujka, pozostanie pod opieką sąsiada)

– lęk przed czynnościami higieny codziennej lub lęk przed oddawaniem moczu lub wypróżnieniami

– brak zaufania do rodziców, rodzeństwa, osób bliskich

– częste okłamywanie rodziców

– preferowanie towarzystwa dorosłych zamiast towarzystwa dzieci

– unikanie pozostawania sam na sam z obcym lub z konkretnym dorosłym lub innym nieletnim

opracowanie umieszczone na stronie crealdi.pl jest częścią artykułu opublikowanego w: Pedagog w nowej rzeczywistości szkolnej – poradnik, Warszawa 2010.wyd. Raabe, s.1-28.
R.Szostak, Prostytucja nieletnich, ISBN: 978-83-7696-089-0,

Robert Szostak
artykuł jest chroniony prawem autorskim – jeśli chcesz go wykorzystać
skontaktuj się z autorem przez e-mail: szostak@data.pl

[tabs position=”horizontal”]

[tab title=”o autorze:”]

Robert Szostak – prawnik, pracownik naukowy Katedry Prawa Karnego Materialnego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego w Olsztynie. Prowadzi prace badawcze (badania akt spraw karnych, osób skazanych za przestępstwa seksualne, badania kwestionariuszowe wśród studentów w zakresie zjawiska przestępczości seksualnej, rozwoju seksualnego młodzieży) nad przestępczością przeciwko nieletnim, zwłaszcza przestępczością seksualną, w tym również zjawiskiem pedofilii w świetle praktyki i teorii prawa karnego. Jego zainteresowania naukowe skupiają się nad poprawą sytuacji prawno-społecznej osób nieletnich, lepszą ochroną ich praw, w szczególności prawa do wolności seksualnej i prawa do nie zakłóconego procesu wychowawczego i właściwego rozwoju. W przygotowywanym przez nas wspólnie podręczniku pt. Patologie społeczne. Wybrane zagadnienia (red.) A. Małyska, E. Mudrak, przygotowuje rozdział poświęcony problematyce pedofilii. Zapraszamy do lektury.

[/tab]

[/tabs]

 

 

 

Kategorie
Aktualności Twórczość i innowacje pedagogiczne

Twórczy uczeń – uczeń idealny. Nauczycielskie preferencje.

Wprowadzenie

Wielu badaczy zjawisk twórczości nauczycielskiej i kreatywnych postaw uczniów zwraca uwagę na znaczenie postawy nauczyciela dla rozwoju możliwości ucznia(A. Cudowska 2001, K. Bieluga 1997). Ci nauczyciele, którzy wspierają proces uwalniania potencjału swoich uczniów wywołują u nich twórcze reakcje. Natomiast nauczyciele, których przede wszystkim interesuje ocenianie oraz koncentrują się na niedociągnięciach wychowanków wywołują działania bierne i nastawione na zadowolenie nauczyciela (C. Roger 1992, s. 133). Nauczyciele bez względu na to, jakiego przedmiotu nauczają, są przede wszystkim nauczycielami twórczości (D. Fontana 1998, s. 152). Oznacza to między innymi, że powinni być przygotowani do działania w atmosferze pobudzającej zachowania kreatywne uczniów (Tamże, s. 153). W literaturze podkreśla się, że nie może inspiratorem działań twórczych być taka osoba, której brakuje właściwości twórczej (A. Tokarz 2004, s. 65), ważne jest również to, aby nauczyciel potrafił zaaprobować twórcze zachowanie wychowywanej młodzieży (S. Palka 1988, s. 182). Danuta Nakoneczna na podstawie obserwacji pracy dydaktyczno – wychowawczej nauczycieli identyfikuje co najmniej trzy grupy pedagogów sprzyjających twórczości ucznia i realizujących swój własny potencjał. Są to po pierwsze nauczyciele, którzy swoje ponadprzeciętne osiągnięcia zawdzięczają zdolnościom poznawczym – głównie matematycy, fizycy i informatycy. Kolejna grupa to nauczyciele, którzy swe mistrzostwo zawdzięczają głębokiemu rozumieniu dziecka, darzeniu go szacunkiem i miłością – ci przede wszystkim skupiają się na wychowaniu społeczno-moralnym. Ostatnią grupę stanowią nauczyciele, którzy swe osiągnięcia zawodowe zawdzięczają zdolnościom twórczym, ekspresji, ciągłym poszukiwaniom stymulującym rozwój wychowanków – niestety ta grupa często napotyka na opór i niezrozumienie otoczenia. Wyjaśnić tę sytuację można tym, że właśnie nauczyciele zaliczeni do grupy trzeciej instrukcje, zalecenia, czy programy traktują z pewnym dystansem i swobodą (D. Nakoneczna 1993, s. 65-66). Ludzie ci mający szeroki wachlarz zainteresowań i odnajdujący satysfakcję w możliwości dzielenia się nimi, tak w trakcie pracy lekcyjnej, jak i pozalekcyjnej, pozaszkolnej; o umysłach dociekliwych; zadający i słuchający pytań, wydają się bardziej skłonni do wywoływania i rozwijania kreatywności u swych uczniów (D. Fontana 1998, s. 155). Wynika z tego, że taki nastawiony twórczo i samorealizujący się nauczyciel nie tylko wzbogaca tym sposobem samego siebie i swój warsztat pracy, ale także stwarza dogodny grunt dla rozwoju swego ucznia – wychowanka (R. Gloton., C. Clero 1976, s. 120-126).

tworczy-uczen-raport-z-badanOptymalną obecnością nauczyciela przy wychowanku jest ta, która uruchamiana jest z intencją pomocy – wsparcia, odkrywania przed dzieckiem nowych horyzontów, czy sposobów myślenia. Pozwoli mu to na odnalezienie dziedziny, w którą zaangażuje się z pasją (G. Walecka 2004, s. 186). Zatem nauczyciel powinien służyć pomocą tylko tam, gdzie wymagane są umiejętności przekraczające aktualne przygotowanie dziecka lub wtedy, gdy dziecko widzi potrzebę zastosowania umiejętności, której jeszcze nie zdążyło opanować. Ponadto ocena nauczyciela, jego pomoc i pochwała mają niezwykle duże znaczenie. Szczególnie jednak istotne jest to, czy dziecko wyczuwa, że oryginalność podejścia i postawa twórcza są aprobowane, bez względu na to, czy godzą one w zasady nauczyciela czy nie. Dzieci uznają autorytet takiego nauczyciela i przyjmują go za swego przewodnika. Skuteczna pomoc to taka, która przyjmuje założenie „pomagam tobie tak, abyś umiał sobie sam poradzić” (A. Brzezińska 1993, s. 28).

A zatem uczeń uczy się dzięki własnemu wysiłkowi, zaś dzięki wsparciu nauczyciela nie błądzi. Wychowanek powinien mieć możliwość wysuwania własnych propozycji i pomysłów, a gdy dostrzeże rozwiązania lepsze niż te, które są proponowane przez nauczyciela, powinien mieć możliwość ich realizacji i wpływu na innych uczniów (J. Poplucz 1984, s. 302).

Przedstawione powyżej postulaty formułowane pod adresem pedagoga, warto skonfrontować z wynikami badań przeprowadzonych wśród nauczycieli a mających na celu określenie w jaki sposób szkicują oni portret swego idealnego ucznia. A zatem, czy oczekują od młodzieży nastawienia twórczego, czy raczej odtwórczego działania.

 

Obraz idealnego ucznia – preferencje badanych nauczycieli

W grupie 100 nauczycieli przeprowadzono sondaż mający na celu zdiagnozowanie cech, które nauczyciele są skłonni akceptować a nawet rozwijać w grupie wychowywanej przez siebie młodzieży. W tym celu wykorzystano kwestionariusz KANH autorstwa Stanisława Popka, w jego wersji przeznaczonej do badania nauczycieli. Badani nauczyciele reprezentowali szkoły gimnazjalne, a także licea ogólnokształcące i zespoły szkół zawodowych. Ponadto znaleźli się wśród nich przedstawiciele różnych specjalności przedmiotowych oraz różny był ich staż pracy w szkole. Te przyjęte zmienne miały pozwolić na określenie różnic pomiędzy nauczycielami w zakresie opisu cech idealnego ucznia. Jednakże na podstawie uzyskanych wyników badań nie stwierdzono statystycznie istotnych różnic pomiędzy badanymi nauczycielami o różnym stażu pracy i specjalizacji przedmiotowej, w zakresie opisu zachowań twórczych i odtwórczych ucznia.

 

Postawa twórcza ucznia

Jedna ze skal budujących kwestionariusz KANH, w ramach której nauczyciele przedstawiali swoje preferencje pod adresem uczniów, odnosi się do sfery charakterologicznej postawy twórczej. Opisana jest ona przez autora wykorzystanego narzędzia badawczego jako nonkonformizm.

Wnioski wynikające z uśrednienia nauczycielskich wskazań dotyczących cech budujących ten wymiar postawy są następujące (w nawiasach podana jest średnia wskazań dotyczących popularności danej cechy w badanej grupie nauczycieli. Może ona przyjmować wartość w granicach 0-1): najwyżej oceniana była odpowiedzialność ucznia (0,91), jego samokrytycyzm (0,86), tolerancyjność (0,85), następnie – otwartość (0,84) i samoorganizacja (0,81). Kolejne wybory wyznaczające poziom wysoki cechy dotyczyły: konsekwencji (0,78), aktywności z witalizmem (0,75), odporności z wytrwałością (0,74), a także odwagi (0,69). Drugą grupę cech, opisanych na poziomie przeciętnym tworzą: elastyczność adaptacyjna (0,6), spontaniczność i ekspresja (0,54), wysokie poczucie wartości „ja” (0,5), oryginalność (0,41) i niezależność (0,4). Poziom niski wyznaczono  dominatywności (0,24). A zatem, nauczyciele wśród cech nonkonformistycznych swego ucznia najwyżej cenili te, które regulują i ułatwiają współpracę, także tę podejmowaną podczas lekcji w szkole. Najniższe natomiast noty uzyskały takie zachowania ucznia, które w nauczycielskie oddziaływania wprowadzają pierwiastek niepewności. Utrudniają one także ujednolicenie zadań i oczekiwań kierowanych wobec jakości ich wykonania. Na przeciwległych biegunach popularności znalazły się, najwyżej ceniona – odpowiedzialność oraz z drugiej strony – dominatywność ucznia, która jest przez nauczycieli najmniej oczekiwana.

Drugą skalą opisującą postawę twórczą ucznia jest, ta która określa jego zachowania heurystyczne. Wymiar ten buduje sferę poznawczą postawy twórczej. Badani nauczyciele najwyżej ocenili samodzielność obserwacji (0,97), aktywność poznawczą (0,92) i twórczość werbalną ucznia (0,91). Kolejne rangi przyporządkowane zostały następującym cechom twórczej sfery poznawczej ucznia: uczenie się przez rozumowanie i rekonstruktywne (0,83), wysoka sprawność i umiejętność konstrukcyjna (0,82). Następne pozycje według stopnia popularności wyborów zajmowały: zdolność techniczna (0,79), wysoka refleksyjność (0,76), samodzielność intelektualna i twórczość (0,75), uczenie się samodzielne (0,72), pamięć logiczna (0,69) i elastyczność intelektualna (0,63). Ostatnia z tych cech określona została na poziomie przeciętnym. Na poziomie niższych rang usytuowały się myślenie dywergencyjne (0,5) i wyobraźnia twórcza (0,48), zaś najniżej ocenione zostały uzdolnienia artystyczne (0,47).

Tendencję nauczycielskich wyborów w obrębie obu skal, tj. N – H opisać można następująco: największa grupa nauczycieli najwyżej oceniała zespół cech składających się na aktywność twórczą ucznia (66%). Nauczyciele, którzy w stopniu umiarkowanym preferują zachowania twórcze ucznia stanowili drugą co do liczebności grupę (26%). Najmniej liczną grupę stanowili ci nauczyciele, którzy opisując swego idealnego ucznia, w małym stopniu koncentrowali się na jego działaniach nonkonformistycznych i heurystycznych (8%).

Średni wskaźnik określeń nadawanych przez nauczycieli w obrębie obu skal postawy twórczej ucznia wyniósł: 0,79 i kształtował się na poziomie wysokim.

 

Zachowania odtwórcze ucznia

W ramach wykorzystanego w postępowaniu badawczym kwestionariusza
KANH także zachowania odtwórcze uczniów opisane zostały za pomocą dwóch skal.
A mianowicie stanowiącej próbkę zachowań konformistycznych – skalę K oraz zachowań algorytmicznych – skalę A. Pierwsza z nich odnosi się do sfery charakterologicznej, natomiast druga do sfery poznawczej.

Ze zgromadzonych danych wynika, że wśród cech budujących obraz zachowań konformistycznych oczekiwanych przez nauczycieli najwyższą rangę uzyskały stereotypowość (0,69) i zależność (0,41). Następnie defensywność i pasywność (0,3), podporządkowanie (0,27) i sztywność adaptacyjna (0,26) oraz bojaźliwość (0,21) i nieodpowiedzialność (0,2). Kolejną grupę wyborów tworzyły: niesamodzielność (0,18), brak krytycyzmu (0,17), zahamowalność (0,16), uległość i słabość (0,14), słaba odporność (0,1), nietolerancja (0,08), oraz najniżej usytuowana cecha – niskie poczucie wartości „ja” (0,05).

Najwyżej ocenione przez nauczycieli zachowania stereotypowe i zależne ucznia,
są tymi, którym nauczyciele zawdzięczają stosunkowo sprawne kierownictwo i kontrolę
nad pracą zespołu klasowego. Zatem popularność wyborów takiej cechy nie stanowi zaskoczenia. Ponadto należy podkreślić, że jedna z cech tj. zależność uzyskała poziom przeciętny 0,41. Z kolei stereotypowość, jako jedyna uplasowała się na poziomie wysokim z uśrednionym wskaźnikiem 0,69. Natomiast pozostałe cechy z tej grupy (przyp. zachowań konformistycznych) znalazły się na poziomie niskim. Wynika z tego, że nauczyciele generalnie nisko oceniają zachowania konformistyczne ucznia.

Drugą skalą opisującą aktywność odtwórczą ucznia, jest skala odnosząca się
do zachowań typu algorytmicznego. Najwyżej cenione przez nauczycieli typy zachowań algorytmicznych ucznia to: uczenie się reproduktywne (0,82), myślenie konwergencyjne (0,73) i spostrzegawczość kierowana (0,72). Wszystkie one usytuowane zostały na poziomie wysokim. Kolejną grupę cech – o umiarkowanej popularności wśród nauczycieli stanowiły: uczenie się przez zrozumienie (0,41), sztywność intelektualna (0,38), pamięć mechaniczna (0,36) i wyobraźnia odtwórcza (0,35). Natomiast znacznie mniejszą popularnością wśród badanych cieszyły się: niska refleksyjność (0,33), bierność poznawcza (0,28), niska sprawność i umiejętność konstrukcyjna (0,26), brak uzdolnień artystycznych (0,24) i pomysłowości technicznej (0,23) oraz wdrukowywanie się (0,22) i uczenie się ukierunkowywane (0,15). Najniżej oceniona została odtwórczość werbalna (0,13).

W opisie zachowań odtwórczych ucznia poziom wysoki uzyskał najmniejszy odsetek wskazań (11%). Poziom umiarkowany podobnie, jak w przypadku postawy twórczej ulokował się według odsetka wskazań na drugim miejscu z 15% frekwencją wyborów. Najliczniej nauczyciele wykazywali brak oczekiwań odnośnie działań odtwórczych swego ucznia, czego dowodzi najwyższy procent wskazań niskiego poziomu tego typu postawy 74%.

Średni wskaźnik wyborów dokonywanych przez nauczycieli w ramach opisu zachowań odtwórczych ucznia wyniósł 0,18 i był nieporównywalnie niższy od tego,
który określał preferencję zachowań twórczych. Wynika z tego, że nauczyciele konsekwentnie wybierali cechy opisujące działania twórcze ucznia i jednocześnie odrzucali te, które wskazują na działania o charakterze replikacyjnym.

Należy podkreślić, na co zwraca uwagę autor kwestionariusza KANH S. Popek,
że wyodrębnienie katalogu cech składających się na typ zachowań twórczych
i odtwórczych, jako odrębnych skal jest zabiegiem porządkowym – opisowym. W żadnym razie nie należy traktować przejawów zachowań typu odtwórczego jako negatywnego balastu jednostki, lecz jako wymiar ciągły wobec cech typu twórczego. Zazwyczaj analizując ludzkie zachowania dostrzec można typy działań zróżnicowanych, mieszczących się na różnych poziomach i pozycjach wspomnianego kontinuum. Zastosowanie zróżnicowanych strategii działania spowodowane może być odmiennym celem, do którego jednostka zmierza. Zatem przykładowo, gdy cel podejmowanych działań ma charakter innowacyjny, wówczas wysokiej wartości nabierają działania heurystyczne i nonkonformistyczne zachowania (S. Popek 2000, s. 56). Z kolei sprawdzone procedury działania przydają się na przykład wówczas, gdy konieczna jest oszczędność czasu – zadanie musi być wykonane szybko.

 

Sfera charakterologiczna i poznawcza postawy ucznia

Sfera charakterologiczna postawy jednostki decyduje o jej dynamice motywacyjnej (Tamże, s. 48). Opisana jest za pomocą wektora zachowań mieszczących się na skali od konformizmu do nonkonformizmu (Tamże, s. 48).

W związku z tym zabieg określenia oczekiwanego przez nauczyciela poziomu sfery charakterologicznej postawy twórczej ucznia, dokonany został w oparciu o zestawienie cech, opisujących zachowania nonkonformistyczne i konformistyczne (Tamże, s. 49 i 54). Działanie takie pozwoliło na określenie, jakie formy zachowań w zakresie sfery charakterologicznej swego ucznia nauczyciele skłonni są uznawać za przystające o własnego modelu idealnego ucznia. Nauczyciele wysoki poziom sfery charakterologicznej postawy twórczej ucznia wyznaczali aż w trzech-czwartych przypadków. Kolejne 15% nauczycieli znaczenie tej sfery opisało na poziomie przeciętnym. Niski poziom zachowań nonkonformistycznych u swego ucznia ceniło 10% nauczycieli. Średni wskaźnik wyborów wyniósł 0,82 i kształtował się na poziomie wysokim.

Zabieg analogiczny do tego, który zastosowano analizując dane opisujące sferę charakterologiczną, odniesiono także do analizy sfery poznawczej postawy twórczej ucznia. Wybory wskazujące na przewagę zachowań heurystycznych pojawiły się w 81% przypadków. Wybory poziomu umiarkowanego wystąpiły w drugiej co do liczebności grupie i ukształtowały się na poziomie 17%. Najmniej liczna grupa opisywała sferę poznawczą postawy ucznia, poprzez wyznaczenie oczekiwań odnośnie zachowań algorytmicznych. Odsetek takich określeń wystąpił w przypadku zaledwie 2% badanych nauczycieli. Średni wskaźnik wyborów w ramach sfery poznawczej wyniósł 0,89. Zatem ma tutaj miejsce sytuacja podobna do tej, która wystąpiła przy uśrednieniu wskazań formułowanych przez nauczycieli wobec rozwoju sfery charakterologicznej postawy swego ucznia. Bezwzględnie przeważają wybory sytuujące sferę poznawczą zachowań twórczych ucznia na poziomie wysokim.

Wynika z tego, że nauczyciele znacznie wyżej oceniają, a zatem także oczekują tych zachowań ucznia, które mieszczą się na skali twórczości N-H. Wybory cech zachowań ucznia określających postawę odtwórczą, za pomocą skali K-A są nieporównywalnie mniej popularne. Podobnie opis preferencji odnośnie sfery charakterologicznej N-K i poznawczej
H-A ucznia ujawnił, że oczekiwanie cech opisujących wymiar twórczości ucznia wystąpiło u nauczycieli na znacznie wyższym poziomie w porównaniu z cechami aktywności odtwórczej.

Analizując dychotomiczną relację zachodzącą pomiędzy grupami cech budujących poszczególne skale kwestionariusza, określić można jaki jest wektor nauczycielskich wyborów dokonywanych w ramach owych par właściwości. Zabieg taki możliwy jest dzięki konstrukcji kwestionariusza (S. Popek 2000, s. 56). Poniżej zamieszczone zostało zestawienie wskazujące, która z cech wykazuje przewagę w stosunku do tej znajdującej się na drugim krańcu kontinuum.

W oparciu o średnie wskaźniki wyborów dokonanych przez badanych nauczycieli w ramach skali K – N sytuacja przedstawiała się następująco:

Zależność (0,41) > Niezależność (0,4)

Pasywność (0,3) < Aktywność (0,75)

Sztywność adaptacyjna (0,26) < Elastyczność adaptacyjna (0,6)

Stereotypowość (0,69) > Oryginalność (0,41)

Uległość, słabość (0,14) < Konsekwencja (0,78)

Bojaźliwość (0,21) < Odwaga (0,69)

Podporządkowanie (0,27) > Dominatywność (0,24)

Niesamodzielność (0,18) < Samoorganizacja (0,81)

Zahamowalność ( 0,16) < Spontaniczność (0,58)

Defensywność (0,3) < Otwartość (0,84)

Słaba odporność (0,1) < Odporność i wytrwałość (0,74)

Nieodpowiedzialność (0,2) < Odpowiedzialność (0,91)

Brak krytycyzmu (0,17) < Krytycyzm (0,86)

Nietolerancja (0,08) < Tolerancyjność (0,85)

Niskie poczucie wartości „ja” (0,05) < Wysokie poczucie wartości „ja” (0,5).

W przypadku zestawień 12 par cech zaznaczyła się przewaga tych, które opisują nonkonformistyczną skalę tworzącą obraz postawy twórczej ucznia. W zestawie cech konformistycznych przewagę uzyskały tylko: zależność, stereotypowość i podporządkowanie. Pierwsza z tych cech uzyskała umiarkowaną popularność w grupie, druga – wysoką. Natomiast podporządkowanie, choć uzyskało niską średnią wartość wskazań, to jednak było bardziej popularne niż przeciwna mu – dominatywność. Okazało się, że cechy te nauczyciele najchętniej widzieliby u swego ucznia, nawet kosztem ogólnej preferencji zachowań twórczych. Trudno jednak, aby aktywność poszukiwawczą i działalność generatywną swego ucznia rozwijał taki nauczyciel, który premiuje zachowania zmierzające ku szablonowym rozwiązaniom dla zadanych problemów. Cechy te stoją, bowiem w zasadniczej sprzeczności z istotą aktywności twórczej. Nie działa przecież twórczo ktoś, kto powiela ustalone stereotypy. Tym bardziej nie podąży w nieznane obszary wyobraźni twórczej, ktoś kto przejawia zależność i podporządkowanie.

W ramach zestawienia skali A-H ustalono następujące relacje dotyczące poszczególnych par cech:

Spostrzegawczość kierowana  (0,72) < Samodzielność obserwacji (0,97)

Pamięć mechaniczna (0,36) < Pamięć logiczna (0,69)

Wyobraźnia odtwórcza (0,35) < Wyobraźnia twórcza (0,48)

Myślenie konwergencyjne (0,73) > Myślenie dywergencyjne (0,5)

Uczenie się reproduktywne (0,82) < Uczenie się rekonstruktywne (0,83)

Uczenie się ukierunkowane (0,15) < Uczenie się samodzielne (0,72)

Uczenie się przez zrozumienie (0,41) < Uczenie się przez rozumienie (0,83)

Sztywność intelektualna (0,38) < Elastyczność intelektualna (0,63)

Bierność poznawcza (0,28) < Aktywność poznawcza (0,92)

Niska refleksyjność (0,33) < Wysoka refleksyjność (0,76)

Wdrukowywanie się (0,22) < Samodzielność intelektualna (0,75)

Niska sprawność konstrukcyjna (0,26) <  Wysoka sprawność konstrukcyjna (0,82)

Odtwórczość werbalna (0,13) < Twórczość werbalna (0,91)

Brak pomysłowości technicznej (0, 0,23) < Zdolność techniczna (0,79)

Brak uzdolnień artystycznych (0,24) <  Uzdolnienia artystyczne (0,47)

W zestawieniu cech charakteryzujących sferę poznawczą, w zdecydowanej większości – tj. w 14 przypadkach, przewagę uzyskała skala H – heurystyczna. Jedyny przypadek, w którym preferencje nauczycieli przyjęły inny kierunek wyborów to przewaga myślenia konwergencyjnego (z jednym poprawnym rozwiązaniem) nad dywergencyjnym stylem ideowym (stanowiącym podstawę aktywności twórczej). Popularność tej cechy zaznaczyła się w stopniu wysokim.

 

Zakończenie

Z uzyskanych wyników badań wynika, że istnieje wyraźny konflikt wiedzy
na temat twórczości, jej mechanizmów i roli kształtowania postaw twórczych a tym, jaki – zdaniem badanych nauczycieli – ma być „idealny” uczeń. To znaczy taki, który nie sprawia kłopotów, jest zależny i podporządkowany a rozwiązując postawione przed nim zadania posługuje się głównie konwergencyjnym stylem myślowym. Badani z jednej strony preferują cechy działania twórczego, jednak z drugiej formułują oczekiwania stanowiące zaprzeczenie twórczości. Mam nadzieję, że nie wyda się zbyt śmiałe stwierdzenie, że nauczyciele doskonale wiedzą jakie postulaty pod adresem nauczyciela formułuje współczesna pedagogika i określając swego „idealnego” ucznia przede wszystkim nimi się kierują. Przykładem mogą być poniżej zamieszczone uzasadnienia. Nauczyciele w zdecydowanej większości podkreślali znaczenie poziomu własnej postawy dla rozwijania aktywności generatywnej ucznia. Bardzo liczna grupa badanych nauczycieli (89%) wskazała na istnienie takiej zależności. Żaden badany nauczyciel nie zanegował jej istnienia. W obliczu stwierdzenia takiej zależności podawane przez badanych nauczycieli uzasadnienia ująć można w trzy grupy. Po pierwsze nauczycielowi nadano rolę modela, którego zachowania są następnie przyswajane przez jego uczniów: „taki nauczyciel sam działa twórczo”; „uczeń naśladuje nauczyciela i uczy się od niego”; oraz „ten nauczyciel „zaraża” uczniów swymi pasjami”. Poprzez nadanie nauczycielowi roli pomocnika wspierającego rozwój potencjału ucznia: „taki nauczyciel inspiruje ucznia, rozbudza jego potencjał intelektualny”; „wychowawca ten staje się dla ucznia partnerem i przewodnikiem”; „nauczyciel o wysokim poziomie kultury pedagogicznej mobilizuje ucznia do działania, aktywizuje jego poszukiwania”; „nie są mu obojętne zainteresowania i talenty uczniów, stara się je rozpoznać a potem wspiera”. Nadanie nauczycielowi roli animatora klimatu twórczości: „uczniowie otwierają się na takiego nauczyciela i obdarzają go zaufaniem”; „uczniowie chętniej pracują z takim nauczycielem”; „osoba taka potrafi stworzyć, tak bardzo potrzebne uczniowi poczucie bezpieczeństwa”; „zaspokaja potrzeby uczniów”.

Czy tak dzieje się w istocie? Otóż sondaż przeprowadzony wśród uczniów, pozwalający na skonfrontowanie stanowisk tych dwóch grup wskazuje, że uczniowie postrzegają swojego nauczyciela i jego znaczenie dla własnego rozwoju nieco inaczej. Jednakże ustalenia te stanowią już przedmiot innego opracowania.

Jeśli chcesz wykorzystać ten tekst > skontaktuj się ze mną
adres e-mail: aldona@crealdi.pl

 

BIBLIOGRAFIA:

Bieluga K.: Przygotowanie nauczycieli do rozwijania inteligencji i myślenia twórczego. [w:] (red.) A. A. Kotusiewicz, G. Koć – Seniuch, J. Niemiec, Myśl pedeutologiczna i działanie nauczyciela. Warszawa 1997

Botkin J.W., Elmandjra M., Malitza M.: Uczyć się – bez granic. Warszawa 1982

Brzezińska A.: Wspomaganie rozwoju. [w:] Edukacja i Dialog 5, 1993

Cudowska A.: Twórcza postawa jako element kompetencji zawodowych nauczyciela akademickiego. [w:] (red.) K. Jaskot, E. Radecki, Pedagogika Szkoły Wyższej16, Szczecin – Warszawa 2001
Fontana D.: Psychologia dla nauczycieli. Poznań 1998

Gloton R., Clero C.: Twórcza aktywność dziecka. Warszawa 1976

D. Nakoneczna: Wychowanie – jako zadanie. Warszawa 1992

D. Nakoneczna: Klasy autorskie w szkołach twórczych. Warszawa 1993

Palka S.: Innowacje dydaktyczne jako czynnik rozwoju aktywności twórczej uczniów. [w:] (red.) S. Popek, Aktywność twórcza dzieci i młodzieży. Warszawa 1988

Pietrasiński Z.: Atakowanie problemów. Warszawa 1983

Popek S.: Kwestionariusz Twórczego Zachowania KANH. Lublin 2000

Poplucz J.: Optymalizacja działania pedagogicznego na lekcji. Warszawa 1984

Rogers C.R.: Tworzenie klimatu wolności. [w:] K. Blusz, Edukacja i wyzwolenie. Kraków 1992

Szmidt K.J., Rakowiecka B., Okraszewski K.: Program edukacyjny Porządek i przygoda. Lekcje twórczości. Warszawa 1996

Szmidt K.J.: Szkice do pedagogiki twórczości. Kraków 2001

Tokarz A.: Stymulowanie motywacji sprzyjającej aktywności twórczej w szkole. [w:] (red.) W. Limont, Teoria i praktyka edukacji uczniów zdolnych. Kraków 2004

Waszak A.: Rozwijanie twórczości dzieci. [w:] Edukacja i Dialog 8, 2004

Walecka G.: „Twórcą może być każdy”, czyli projekt wspomagania budowania poczucia własnej tożsamości. [w:] (red.) W. Limont, Teoria i praktyka edukacji uczniów zdolnych. Kraków 2004